Volkswagen Passat Variant 2.0 TDI 240 KM 4Motion – TEST

Volkswagen Passat Variant 2.0 TDI 240 KM 4Motion

Rodzinny sleeper

Doczekaliśmy się bardzo ciekawych czasów, kiedy to samochód rodzinny z Dieslem pod maską może okazać się szybszy od samochodu klasy hothatch czyli młodego niepokornego sportowca. I mówimy tutaj o Passacie TDI w kombi, który jest szybszy od Golfa GTI!

Jest też przy tym mocniejszy, ale o tym za chwilę. Wstęp tak naprawdę nie jest niczym nowym, bowiem Volkswagen w swojej gamie posiadał już nawet bardzo mocne odmiany Passata. Były wersje z potężnymi silnikami W8 (275 KM), były odmiany R36 z VR6 pod maską (300 KM), nawet teraz jest wersja 2.0 TSI o mocy 280 KM, co również jest niezłym osiągnięciem. Jednak do tej pory to wszystko były odmiany benzynowe, a nigdy nie było tak mocnego Diesla. Aż do teraz.

Pod maskę trafiła nowa konstrukcja 2.0 TDI BiTurbo, która jest ewolucją znanej i, niestety, początkowo nieco nieudanej jednostki wysokoprężnej. Silnik borykał się z problemami technologicznymi i oszczędnościami na materiałach, jednak od momentu jego premiery minęło 13 lat. Przez tak długi okres czasu jednostka 2.0 TDI przeszła mnóstwo modyfikacji i wersji, a jedną z ostatnich jest podwójnie doładowana. Generuje aż 240 KM oraz niesamowite 500 Nm, co przekłada się na sprint do pierwszej setki w czasie 6,3 s! I mówimy o silniku zamontowanego do ogromnego kombi jakim jest VW Passat Variant! Nic tylko czekać, żeby włożyć ten silnik do Golfa i nazwać go R TDI. Władze Volkswagena, jeśli to czytacie i dałem Wam pomysł to pamiętajcie o nas!

Z takimi osiągami, samochód jest szybszy do pierwszej setki od wspomnianego wcześniej Golfa GTI, który aby osiągnąć pierwszą setkę potrzebuje 6,4 sekundy. Różnica jest oczywiście prawie niezauważalna, a porównywanie tych samochodów mija się nieco z celem: Passat to wielki, wygodny krążownik, a Golf to miejski ścigant i dobra zabawka na tor. Mimo wszystko VW Passat Variant 2.0 TDI z tym motorem jest piekielnie szybkim samochodem.

Moment i moc jaką generuje ten silnik przekazywane są na wszystkie koła za pomocą automatycznej dwusprzęgłowej skrzyni DSG. Lekkie naciśnięcie gazu i samochód natychmiastowo przyśpiesza. Robi to z taką lekkością i płynnością, że gdyby nie prędkościomierz, w życiu nie uwierzylibyśmy jak szybko jedziemy. Wnętrze jest bardzo dobrze wyciszone, a do naszych uszu nie dochodzi żadne klekotanie (na zewnątrz, niestety, jest gorzej i słychać typowego Diesla w układzie R4). Skrzynia DSG działa bardzo szybko i komfortowo, w zasadzie można się przyczepić tylko do jednego: do szarpnięć przy zmianie na pierwszych dwóch biegach podczas mocnego ruszania. Poza tym, przekładnia działa niemal niezauważalnie. Wrażenia z jazdy Passatem z silnikiem 2.0 TDI BiTurbo są naprawdę niesamowite. Jak na tak dużą moc, spalanie wciąż jest naprawdę rozsądne. Jadąc autostradą non stop 140 km/h wynik nie powinien przekroczyć 7-7.5 litra i to z załadowanym samochodem (3 osoby + bagaż). Zwykła trasa bez szaleństw to wynik na poziomie 5-6 litrów. W mieście da się zmieścić nawet w 8 litrach (tryb Eco Pro), co również jest bardzo dobrym rezultatem.

Żeby nie było, Volkswagen Passat Variant 2.0 TDi BiTurbo nie jest samochodem sportowym. Absolutnie nie. To po prostu rodzinne kombi z bardzo mocnym silnikiem i napędem na cztery koła. W ten sposób jazda jest bezpieczna, wyprzedzanie szybkie, a przyczepność w trudnych warunkach świetna. Na zakrętach trzyma się dobrze, ale oczywiście wychyla się – fizyki z tak dużym autem oszukać się nie da. Mimo wszystko, prowadzenie jest naprawdę bardzo dobre. Dodatkowo samochód ma kilka predefiniowanych trybów, gdzie wraz z opcjonalnym zawieszeniem możemy poza reakcją na gaz regulować twardość resorowania. Sprawdza się to naprawdę dobrze, ale dla takiego auta to zbędny bajer. Tutaj ustawienie Normal jest w zupełności wystarczające, bowiem to idealny kompromis sztywności samochodu pomiędzy komfortem a sportem. Nawet na sporej aluminiowej feldze.

Volkswagen Passat Variant 2.0 TDI 240 KM 4Motion

Volkswagen Passat Variant 2.0 TDI 240 KM 4Motion

Było sporo o silniku i właściwościach jezdnych, teraz pora opisać nieco resztę samochodu, która jest również bardzo udana. Po pierwsze wygląd. Pomijając bryłę kombi, która nie każdemu się podoba ze względu na podobieństwo do karawanów, Passat jest ładnym samochodem. Nie pięknym, nie urzekającym, po prostu ładnym – w sumie od zawsze Passat tak wyglądał. Elegancko, prosto i schludnie. Nowa generacja charakteryzuje się głównie zmienioną przednią częścią nadwozia, gdzie grill i światła tworzą niemal jedną część samochodu. Samochód w ten sposób wydaje się szerszy niż jest w rzeczywistości. Testowanemu egzemplarzowi uroku dodaje pakiet R-Line. Co ciekawe, VW oferuje taki dodatek, mimo iż w gamie nie ma Passata R… Aha, i te srebrne wstawki na zderzakach wyglądające jak wydechy to atrapy. Jedna rura jest schowana po lewej stronie samochodu pod zderzakiem…

Wnętrze również jest typowe dla wszystkich generacji Passata. Panuje tu znany niemiecki porządek i konserwatyzm z jednym małym, ale bardzo ważnym wyjątkiem. Volkswagen Passat może być bowiem wyposażony w pełni cyfrowe zegary, które prezentują się naprawdę świetnie. Reszta wnętrza z dużym dotykowym ekranem na czele jest bardzo podobna do pozostałej rodziny VW. Samochód może też być niesamowicie dobrze wyposażony, a jednymi z ciekawszych funkcji są np. aktywny tempomat czy zestaw kamer 360 stopni z możliwością oglądania naszego samochodu z boku. Wygląda niczym z gry komputerowej i prawdopodobnie nikt tego nie używa podczas parkowania, ale bajer jest niesamowity, musimy przyznać.

Tutaj na przykładzie sedana testowanego parę miesięcy wcześniej

Kabina jest bardzo przestronna i nawet 5 osób wygodnie zmieści się w środku. Wybierając odmianę Variant najważniejszy będzie, oczywiście, bagażnik. Ten o pojemności 650 litrów jest całkiem spory, nie jest jednak bez wad. Otóż po złożeniu drugiego rzędu foteli powierzchnia nie jest niestety idealnie płaska. Dodatkowo, nawet w najdroższej wersji highline nie dostajemy żadnych taśm czy siatek, którymi można by zamocować bagaż.

Do czego to doszło, żeby Passat w TDI potrafił zawstydzić Golfa GTI w sprincie ze świateł… Volkswagen Passat Variant to bardzo dobre, rodzinne, przestronne kombi. Z silnikiem 2.0 TDI BiTurbo dodatkowo potrafi zaspokoić sportowe aspiracje niejednego kierowcy. Fantastyczne osiągi idą w parze z umiarkowanym spalaniem. Cena za odmianę z silnikiem 2.0 TDI BiTurbo jest wysoka, ale wydaje się adekwatna do osiągów jak i bardzo dopracowanego samochodu.

Szczegółowe pomiary przyśpieszenia znajdują się TUTAJ

Test odmiany sedan z silnikiem 2.0 TDI 180 KM znajduje się TUTAJ

DANE TECHNICZNE Volkswagen Passat Variant 2.0 TDI 240 KM 4Motion – TEST
Silnik / Pojemność turbodiesel / 1968 cm³
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 240 KM / 4000 obr/min
Moment obrotowy 500 Nm / 1750–2500 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Napęd 4x4
Skrzynia biegów automatyczna, 7 biegów
Prędkość maksymalna 238 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,3 s (zmierzone 6,3 s)
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 8,8 / 6 / 7,2 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4767 / 1832 / 1477 mm
Rozstaw osi 2791 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1735 / 2385 kg
Bagażnik w standardzie 650 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1780 l
Pojemność zbiornika paliwa 66 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 97 290 zł (1.4 TSI BMT 125 KM (92 kW) 6 biegów)
Cena wersji testowanej ok 210 000 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!