Nowy Nissan Micra N-Connecta 0.9 IG-T 90 KM – AUTO TEST

3 sierpnia 2017
tekst: Patryk Rudnicki, zdjęcia: Bartosz Kowalewski
Nissan Micra N-Connecta 0.9 IG-T 90 KM

Unisex?

Rzućcie okiem na japońską żabkę – poprzedniego Nissana Micra, i kładąc dłoń na serce przyznajcie, że ten samochód nie był adresowany do płci lepiej pachnącej. Wystarczający bagażnik, odpowiednia wielkość, żywe kolory i to „spojrzenie” – zabrzmi to pewnie mocno subiektywnie, ale mężczyzna, skropiony potem, z napiętymi mięśniami mężczyzna, wyglądałby za kierownicą japońskiego kompaktu niczym paradujący w kostiumie hot doga po centrum handlowym kulturysta z zamiłowania – głupio i śmiesznie. A teraz rzućcie okiem na efekty mozolnej pracy azjatyckich inżynierów i odpowiedzcie szczerze na pytanie (znowu kładąc dłoń na sercu): „Czy nowa Micra w dalszym ciągu faworyzuje płeć chętniej robiącą zakupy? A może, nareszcie, stała się bardziej unisex?” Zapraszam do recenzji…


To jak porównywanie domowego zestawu audio firmy Sony z „high-endowym” Burmesterem czy zestawem Bowers & Wilkins – jedno i drugie zagra ulubioną ścieżkę dźwiękową, ale jaka będzie różnica w odbiorze! Podobnie jest z reprezentantem segmentu B – Nissanem Micra. Porównując najnowsze wcielenie do generacji K13 można odnieść wrażenie, że rozmowa tyczy się dwóch kompletnie innych samochodów. Zaczynając od designu – poprzednik aktualnego K14 przypominał trochę jajko niespodziankę czy matrioszkę, jak komu bardziej pasuje, natomiast recenzowana Micra? Ostre, nieregularne linie, agresja, klamki tylnych drzwi schowane w słupku C, nowoczesność, jednym słowem – zmora blacharza. To się może podobać, wyraźne nawiązania do pozostałych modeli Nissana, światło przeciwmgielne umieszczone centralnie na tylnym zderzaku – Japończycy dali z siebie naprawdę dużo i w moich oczach zbudowali samochód uniwersalny. Testowany, na 16-calowej, aluminiowej feldze z czerwonym, perłowym lakierem nadwozia może bardziej przypadnie do gustu modnej Pani, ale szara Micra z pomarańczowymi akcentami oraz 17-calowymi felgami – czemu nie…


Nissan jednak nie tylko zewnętrznie popracował i udoskonalił projekt swojej Micry – wewnątrz też się zmieniło, i to diametralnie. Fotele są przyzwoite, obsługa poszczególnych elementów wyposażenia poprawna i raczej nie nastręcza zbędnych problemów, a kierownica, multifunkcyjna, przyjemna w operowaniu i choć spłaszczona u dołu, to nie ma nic wspólnego z szeroko rozumianym sportem, ale to przyjemne rozwiązanie. Perłowo-czerwona Micra była niestety pozbawiona jakiejkolwiek personalizacji, ale pomijając czysto estetyczną sferę, niewielki Nissan praktycznie niczego z tego powodu nie tracił. Japoński kompakt segmentu B został przyzwoicie wykonany (góra deski rozdzielczej jest nawet miękka), spasowany (brak jakichkolwiek trzasków czy stuków), a recenzowany egzemplarz otrzymał nawet „skórzane” wykończenie drzwi z błękitną nicią po stronie kierowcy i również „skórzane” wykończenie okolicy mieszka skrzyni biegów. Jest więc naprawdę dobrze i porządnie, ale czy idealnie? No nie – rozbudowany wyświetlacz między zegarami jest w pełni po angielsku, o ile materiały wykończeniowe i spasowanie są naprawdę w porządku, to na nierównościach było słychać uderzenia najprawdopodobniej tylnej półki i co mnie zmartwiło: wiatraczek nawiewu pracował nieakceptowalnie głośno (objawiło się to jednak gdzieś w połowie testu).


Okazuje się więc, że znakomite wręcz pierwsze wrażenie jest niwelowane kilkoma denerwującymi akcentami, niemniej jednak idziemy dalej. Testowaną Micrę Nissan wyposażył w efekt kooperacji z francuskim Renault, choć nazwał już po swojemu – IG-T. W praktyce benzynowy silniczek otrzymał niecałe 900 centymetrów sześciennych pojemności, trzy cylindry oraz przyzwoite 90 koni mechanicznych (140 Nm). W skrócie: to optymalne źródło napędu dla świeżej Micry. Japoński hatchback wykazuje się wystarczającą dynamiką (głównie na terenie miasta), przyzwoitym lub dobrym zużyciem benzyny (zanotowany rekord uzyskany na drodze pozamiejskiej wyniósł 4,5 litra na 100 km; w mieście to 8,4 l/100 km), a na wolnych obrotach nie męczy zbytnio irytyjącymi wibracjami – te czasami dają się we znaki, np. przy rozruchu, podobnie jak charakterystyczny terkot „3-cylindrówki”, ale spokojnie da się to przeżyć, a nawet przyzwyczaić. Jeśli dodamy jeszcze przyzwoicie działającą, 5-biegową skrzynię manualną i typowo komfortowe nastawy samochodu, otrzymamy w ogólnym rozrachunku bardzo udany samochód z przeznaczeniem głównie miejskim.


Czy nowa Micra jest godna tytułu najlepszego samochodu zaliczanego do segmentu B? Trudno powiedzieć, ale – zabrzmi to najpewniej strasznie zwyczajnie – jest bez wątpienia dopracowaną propozycją, którą świetnie wyposażono (np. w system kamer 360 stopni – niestety jakość obrazu „powala” na kolana, automatyczną klimatyzację, LED-owe reflektory, systemy bezpieczeństwa czy przyzwoicie grający system audio BOSE Personal z dwoma głośnikami w zagłówku kierowcy). Recenzowany egzemplarz potrafił kilkoma elementami nieco zmartwić, ale podróżowało się nim całkiem przyjemnie – ze świadomością zmienionego in plus produktu, jednak w bezpośrednim starciu z Oplem Corsa, nową Ibizą czy Fiestą, mogłoby już nie być tak łatwo. Za krok do przodu, ogólny charakter i możliwości leci ode mnie kciuk skierowany w górę, natomiast resztę niech zweryfikuje szalenie wymagający rynek ze swoją klientelą.



DANE TECHNICZNE Nowy Nissan Micra N-Connecta 0.9 IG-T 90 KM
Silnik / Pojemność benzyna / 898 cm3
Układ / Liczba zaworów R3 / 12
Moc maksymalna 66 kW (90 KM) / 5500 obr./min
Moment obrotowy 140 Nm / 2250 obr.min
Zawieszenie przód kolumny McPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Napęd przedni
Skrzynia biegów manual, 5 biegów
Prędkość maksymalna 175 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,2 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) nasz test: 8,4 / 4,7 / 6,6 l/100 km
Długość / Szerokość / Wysokość 3999 / 1734 / 1455 mm
Rozstaw osi 2525 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1086 kg
Bagażnik w standardzie 300 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1004 l
Pojemność zbiornika paliwa 41 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 3 lata lub 100 tys. km
Przeglądy co 20 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowej 45 990 zł (1.0 l 73 KM, Visia)
Cena wersji testowanej 68 689 zł (0.9 IG-T 90 KM, N-Connecta + dodatki)

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!