Lexus GS300h F-Sport – AUTO TEST

12 sierpnia 2015
tekst: Bartłomiej Urban, zdjęcia: Rafał Rogowski
Lexus GS300h F-Sport

Alternatywa

Lexus jako jedna z nielicznych marek na świecie mówi stanowcze NIE silnikom wysokoprężnym, a jako substytut swoim klientom oferuje modele hybrydowe. Sprawdźmy czy to się opłaca na przykładzie modelu GS300h F-Sport.

Na początek kilka suchych faktów o tym, z czym mamy do czynienia. Model GS jest już bardzo dobrze znany na rynku, bowiem istnieje już od 24 lat, a dwa lata temu Japończycy zaprezentowali jego najświeższą wersję (4 generacja). Trzeba przyznać że wraz z pakietem stylistycznym F-Sport wygląda świetnie i, co najważniejsze, ma swój niepowtarzalny styl. Ostre krawędzie, świetne agresywne spojrzenie i bardzo ładna linia limuzyny – jest bardzo dobrze. Zresztą musi być, jeśli za konkurencję ma się takie hity jak Audi A6, BMW serii 5 czy Mercedes klasy E.

Tak samo jak wygląd zewnętrzny, tak i kabina jest niepowtarzalna i jedyna w swoim rodzaju. Jest typowa dla Lexusa. Duże przyciski, ogromny wyświetlacz i elementy momentami rodem z lat 90 – tak w skrócie można opisać deskę rozdzielczą. Całość robi eleganckie i dobre wrażenie, choć kilka rzeczy należałoby już zmienić. Irytującym elementem jest „myszka” do obsługi multimediów, która jest zbyt czuła i ciężko się do niej przyzwyczaić. Auto, jak przystało na markę premium, jest niesamowicie dobrze wyposażone. Wystarczy wymienić tylko system audio Mark Levinson, w skład którego wchodzi 17 głośników czy Lexus Night View czyli noktowizor. Płacimy i mamy, a wszystko w jakości premium, tak samo jak wykonanie i spasowanie. Ale dziś nie o tym.

Czas na najważniejszą część testu czyli cyferki. Lexus 300h jest najsłabszym wariantem, który posiada pod maskę benzynowy wolnossący czterocylindrowy silnik o pojemności 2.5 litra wspomagany elektrykiem. Moc pierwszego to 181 KM, a drugiego to 143. W tego typu konstrukcjach moc nie jest sumowana, dlatego łącznie taki zestaw ma 223 KM. Nie daje to powalających osiągów, bowiem pierwsza setka na prędkościomierzu pojawia się po 9.2 sekundy. Gwoli ścisłości, napęd jest przeznaczony tylko na tylną oś za pomocą bezstopniowej przekładni CVT, do której trzeba się przyzwyczaić. Jeśli jeździ się spokojnie jest ona idealna – komfortowa i cicha. Jednak, jeśli przyjdzie nam przycisnąć do dechy, wtedy do naszych uszu dojdzie niesamowicie niemiłe wycie… Nie nastawiajcie się też na niemieckie autostrady, bowiem prędkość maksymalna to 190 km/h. W imię ekologii.

Lexus GS300h F-Sport

Lexus GS300h F-Sport

No i dochodzimy do sedna czyli spalania. Auto waży niemal 2 tony i jest sporą limuzyną, która według producenta ma spalać w mieście 5 litrów, a poza nim 4.9. Test zaczęliśmy od jazdy po drogach szybkiego ruchu czyli terenu, w którym elektryk nie ma nic do powiedzenia, a pracuje sam spalinowy motor. Pierwszy pomiar wskazał 6,4 litra podczas podróżowania z prędkością 110-120 km/h. Po wskoczeniu na autostrady i stałej jeździe 140 km/h komputer pokładowy pokazał równe 7 litrów. Nie chcemy być uszczypliwi, ale Audi czy BMW z dieslem pod maską o podobnej mocy osiągnie wynik o jakieś pół litra mniejszy i zrobi to raczej bardziej spektakularnie, czytaj: żwawo.

Pora zjechać z trasy i wjechać do miasta, gdzie Lexus 300h powinien pokazać na co go stać. Pierwsze próby poza godzinami szczytu pokazały niesamowity wynik 5.7 litra. Gdyby się mocniej postarać, wczuć się w jadę hybrydą i wyłączyć klimatyzację to myślę, że udałoby się uzyskać wynik o jakieś 0.5 litra mniejszy. A to już bardzo blisko deklarowanego przez producenta! Nawet stojąc w korkach nasze spalanie nie powinno przekroczyć 6.5 litra, co jest znakomitym wynikiem. Musimy jeszcze wziąć pod uwagę ceny paliw, gdzie ON jest obecnie jakieś 30 gr tańszy niż popularna 95.

Wszystko super, z tym że auto z silnikiem diesla o porównywalnej mocy jest zdecydowanie bardziej żwawe. Dla porównania z Lexusem GS300h (223 KM, 9,2 s do 100 km/h oraz vmax 190 km/h) weźmy trzy auta z napędem na jedną oś oraz automatyczną przekładnią: Audi A6 3.0 TDI (218 KM) , BMW 525d (218 KM) oraz Mercedes E300 BlueTec (230 KM). Wszystkie auta są zdecydowanie szybsze, to jest przyśpieszają kolejno do 100 km/h w czasie 7.1, 6.9 oraz 7.1 i posiadają dużo większe prędkości maksymalne (Audi 244 km/h, BMW 243 km/h, Mercedes 242 km/h). Przy tym wszystkim, średnie spalanie będzie bardzo zbliżone, bowiem na trasie diesle będą nieco oszczędniejsze, a w mieście pochłoną więcej paliwa. Najważniejszy aspekt to w takim razie cena. Cennik Lexusa dla modelu GS300h zaczyna się od 212 600 zł, Audi A6 3.0 TDI od 232 800 zł, BMW 525d od 213 200 zł, a Mercedesa E300 BlueTec od 250 500 zł. Wychodzi na to, że Lexus jest tylko nieznacznie tańszy od Bawarczyka, a Audi i Mercedes są droższe ze względu na V6 pod maską, podczas gdy BMW i Lexus mają R4.

Jest jednak jeszcze jeden aspekt, o którym mało kto mówi, a mianowicie kultura pracy silnika. Jak wiemy, limuzyny klasy GS mają nas dostojnie i komfortowo zawieźć do celu. Jest jednak wiele osób, którym klekoczący silnik wysokoprężny pod maską może nie pozwolić się w pełni zrelaksować i to mimo świetnie wyciszonych kabin konkurencji. Tutaj Lexus nie ma porównania do diesli – silnik benzynowy chodzi cicho, a elektryczny, wiadomo, bezszelestnie. Do tego świetnie zestrojone zawieszenie i wygodne wentylowane fotele – poezja.

Podsumowując Lexus 300h spokojnie może zastąpić odmiany z silnikami diesla, ale kosztem osiągów. Konkurencja o podobnej mocy będzie mieć spalanie niemal takie samo, jednak będzie się charakteryzować większa elastycznością i przyśpieszeniem. Przy tym wszystkim będzie głośniejsza. Co do samego auta – jest świetne, o ile ktoś chce komfortowego środka do przemieszania się z punktu A do B, a nie jakiejś rakiety.

Obszerniejszy test mocniejszej hybrydy znajduje się TUTAJ

DANE TECHNICZNE Lexus GS300h F-Sport
Silnik / Pojemność benzyna / 2494 cm³ + elektryczny silnik synchroniczny z magnesem stałym
Układ / Liczba zaworów R4 /16
Moc maksymalna 133 kW (181 KM) / 6000 obr/min + 143 KM elektryczny; napęd hybrydyowy razem 223 KM
Moment obrotowy 221 Nm / 4200 - 5400 obr/min + 300 Nm silnik elektryczny
Zawieszenie przód typ Double Wishbone
Zawieszenie tył wielowahaczowe
Napęd tylny
Skrzynia biegów automatyczna, bezstopniowa E-CVT
Prędkość maksymalna 190 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 9,2 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 6,5 / 6,4 / 6,4 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 4850 / 1840 / 1455 mm
Rozstaw osi 2850 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1730 / 2235 kg
Bagażnik w standardzie 465-566 (w zależności od wyposażenia)
Bagażnik po złożeniu siedzeń -
Pojemność zbiornika paliwa 66 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 3 lata lub 100 tys. km
Przeglądy co 15 tys. km
Cena wersji podstawowej 212 600 zł (300h, Eco)
Cena wersji testowanej 351 500 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!