MotoClassic Wrocław 2016 – Relacja

MotoClassic Wrocław 2016

Sezon imprez motoryzacyjnych w pełni. W ubiegły weekend, 13-14 sierpnia, gościliśmy na MotoClassic we Wrocławiu. Zapraszamy do krótkiej relacji z tego wydarzenia.

Po dwóch imprezach nastawionych na współczesne samochody zmodyfikowane przyszła pora na nieco klasyki. Kolejny raz wrocławski Zamek Topacz gościł zabytkowe pojazdy z przeróżnych epok rozwoju motoryzacji. Każdy zwiedzający mógł znaleźć coś dla siebie, ponieważ organizatorzy przygotowali szeroki wachlarz prezentowanych samochodów. Od tych pierwszych, przedwojennych, którym w dużej mierze zawdzięczamy dzisiejszą motoryzację, przez powojenne twory z lat ’50 i ’60 XX wieku, po modne ostatnio youngtimery. Liczne gromady zabytkowych Mercedesów, Fiatów, Rolls-Royce’ów robiły jednakowe wrażenie na wszystkich – nawet tych, którzy z motoryzacją są na bakier. Niesamowicie urokliwy teren zabytkowego zamku zgromadził około 300 zabytkowych aut nie tylko z Polski, ale także Niemiec, Litwy czy Czech.

MotoClassic Wrocław 2016

MotoClassic Wrocław 2016


Ale nie samymi klasykami człowiek żyje. MotoClassic Wrocław to także świetna okazja dla lokalnych dealerów, by zaprezentować najnowsze premiery szerszej publiczności. Tym oto sposobem, podczas wystawy mogliśmy dotknąć nowego Forda Mustanga, wyczekiwanej Alfy Romeo Gulia czy posłuchać zabójczych V8 od AMG za sprawą świeżutkiego AMG GT, C63 coupe oraz pachnącego nowością SL63. Pozytywnym zaskoczeniem okazał się również najnowszy Nissan GT-R umiejscowiony tuż obok stoiska Porsche, na którym pojawiło się… Porsche 959! Tak, tak, dobrze czytacie! Jedno z 292 sztuk przyjechało specjalnie do Wrocławia, razem ze swoim dakarowym bratem oraz modelem czysto naukowym, który „przekrojony” ukazywał kunszt pracy inżynierów ze Stuttgartu. Niesamowite.

MotoClassic to obowiązkowa pozycja w kalendarzu osób kochających motoryzację – nie tylko tą zabytkową. Najstarsze i najrzadsze okazy są tak naprawdę na wyciągnięcie ręki i można je podziwiać w „naturalnym środowisku”. Nie w zamkniętych halach, osłoniętych grubymi szybami z każdej strony. MotoClassic Wrocław 2016 to przede wszystkim świetna lekcja historii motoryzacji dla wszystkich tych, którzy żyją wyłącznie najnowszymi premierami.

MotoClassic Wrocław 2016

MotoClassic Wrocław 2016

Tekst i zdjęcia – Bartosz Kowalewski