Volkswagen Golf GTI Concept – „średniak”

Najbardziej kontrowersyjny i emocjonujący samochód tej jesieni (ciężko uwierzyć, ale mowa o siódmej generacji Volkswagena Golfa) debiutuje właśnie na motoryzacyjnym salonie w Paryżu, jednak niemiecki koncern zajmujący się budową aut dla ludu podkręca temperaturę. Oprócz standardowej wersji „kompleksowo przebudowanego” hatchbacka firma mocno wiąże nadzieje z dysponującymi sportowymi aspiracjami ludźmi czego efektem jest prezentowana, koncepcyjna wersja tytułowego GTI …

Volkswagen Golf GTI Concept

Volkswagen Golf GTI Concept

Volkswagen Golf GTI Concept

Volkswagen Golf GTI Concept

Stylistyka opisywanego auta była tak naprawdę do przewidzenia. Volkswagen zdecydował obrać sprawdzoną drogę, która przyniosła mu ogromny rozgłos, zaś niedoszłemu środkowi transportu dla osób przywdziewających luźny ubiór miano „kultowego”. Literki GTI oznaczają w tym przypadku specjalne, aluminiowe felgi, grill w kształcie plastra miodu, czerwone zaciski hamulcowe i rzecz jasna delikatnie zmodyfikowany przedni „bumper” okraszony czarnym wykończeniem. Historia jednak zobowiązuje, dlatego „sportowy” Golf otrzymał również podwójną końcówkę układu wydechowego i spojler (niewielki, ale zawsze) uzupełniający wizerunek opadającej klapy bagażnika.

Z punktu widzenia stałego klienta tytułowego GTI brakuje jeszcze drobnych modyfikacji środka oraz nadążającego za agresywną stylizacją motoru, ale przezorny do granic możliwości Volkswagen zadbał również i o wspomniane elementy …

Uchylając sporych rozmiarów „wrota” trzydrzwiowego conceptu nasze oczy doświadczą przesiąkniętego „wolfsburskim” klimatem wnętrza okraszonego rzecz jasna tapicerką w kratę i delikatnie spłaszczoną u dołu kierownicą z czerwonymi przeszyciami. Jakieś spektakularne niespodzianki? Cóż, biorąc pod uwagę fakt, że „usportowione” fotele to raczej standard w takim aucie odpowiedź brzmi jednoznacznie – nie, żadnych zaskoczeń tutaj nie uświadczymy. Prototypowe GTI otrzymało również 2-litrowy motor TSI generujący 220 KM i 280 Nm maksymalnego momentu, ale nie czarujmy się – to identyczna jednostka co w świeżym Audi S3 tylko delikatnie „stłamszona” i okraszona charakterystycznym nazewnictwem co by z tradycji stała się zadość.

Nowy Golf ze sportowymi aspiracjami jest pewnego rodzaju „średniakiem” dysponującym 6-biegową przekładnią manualną lub automatem DSG oraz innowacyjnym zawieszeniem HiperStrutyDruty (swoją drogą kto wymyślił tę nazwę?!). Oczywiście debiutant paryskich targów nie jest namacalną wersją modelu GTI, który ujrzymy w produkcji seryjnej, ale nie ma się co oszukiwać – ta zapewne będzie się różnić jedynie detalami. Pytanie tylko ile osób zwróci uwagę na kultowego Golfa mając świadomość, że niemiecka firma za jakiś czas pokaże hardcorową „R-kę”? Cóż, zawsze można jeszcze domówić pakiet Performance oddający w ręce kierowcy dodatkowe 10 KM i 70 Nm, ale to jednak nie to samo …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment