Toyota iQ EV – niespełnione życzenie

Jest malutka niczym ziarnko grochu, drobniutka jak świeżo zmielona kawa oraz cichutka niczym mysz kościelna. Toyota iQ, bo to o niej powiem kilka słów, dysponuje raczej wizerunkiem zupełnie niepotrzebnego i filigranowego auta, które przy ewentualnej stłuczce złoży kanciastą aparycję wzorem ciekawego origami, ale patrząc z drugiej strony reprezentant szczebla miejskich autek jest rozsądną ofertą dla załatwiających biznesowe sprawy ludzi, którzy nie cierpią pocić się w czasie rowerowej przejażdżki. Uwaga miłośnicy kilkumetrowych wojaży po miejskich arteriach – Toyota ukazała na salonie w Paryżu elektryczną odmianę tytułowego iQ …

Toyota iQ EV

Toyota iQ EV

Toyota iQ EV

Toyota iQ EV

Na początek krótki rekonesans – „zielona” wersja niezbyt popularnego u nas „Japończyka” będzie idealną realizacją górnolotnych zapowiedzi ekologów dotyczących nieskażonej i wolnej od jakichkolwiek zanieczyszczeń planety. Szczerze mówiąc nie wiem czy taki świat istnieje, ale zamiast rozpatrywać problemy będące nominalnie sprawą ludzi w żółtych płaszczach, skupmy się na walorach jakie docelowo otrzyma potencjalny klient.

Cóż …, zależy co kto lubi, ale design filigranowego iQ nie robi specjalnego wrażenia i praktycznie nie różni się od tradycyjnej wersji charakteryzowanego auta (pomijając rzecz jasna miejsce do ładowania umieszczone „na froncie”). Elementem rzeczywiście godnym zainteresowania jest tutaj z kolei sam układ napędowy będący myślą przewodnią danego samochodu …

Toyota iQ EV

Toyota iQ EV

Toyota iQ EV

Toyota iQ EV

Pierwsza w historii, produkcyjna odmiana elektrycznej Toyoty dysponuje zatem silnikiem generującym 64 KM i 163 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który rozpędza japoński „iloraz inteligencji” do 100 km/h w 14 sekund (parametr dysponujący raczej marginalnym znaczeniem) i gwarantuje 125 km/h prędkości maksymalnej. Oczywiście iQ nie jest „ścigantem” urywającym każdą sekundę z markowego folderu, dlatego zamiast czasu na Nürburgringu (co już brzmi niedorzecznie) podam informacje, że lekkie akumulatory o pojemności 12 kWh można całkowicie naładować w zaledwie 3 godziny (z gniazdka o napięciu 230V), natomiast iQ będzie dysponować trzeba trybami jazdy: D-Range (minimalne zużycie energii), S-Range (maksymalna wydajność) oraz B-Range maksymalnie zwiększającym zasięg całego auta i odzyskującym energię podczas hamowania.

Teraz nazwa opisywanego „Japończyka” idealnie pasuje do jego faktycznych możliwości, ale nie chwalmy dnia przed zachodem słońca. iQ EV jest rzeczywiście sprytnym oraz poręcznym środkiem lokomocji do miasta, który był wcześniej poprzedzony aż dwoma conceptami (w 2009 i 2011 roku), jednak biorąc pod uwagę 100 egzemplarzy tytułowego bohatera jakie zostaną wyprodukowane na rynek Stanów Zjednoczonych oraz Japonii, „nasza” Toyota winna być okraszona przydomkiem „niespełnionego życzenia”. Naturalnie decyzję o limitowanej serii producent tłumaczy nierozwiniętą infrastrukturą dla samochodów elektrycznych i trudno się z tym nie zgodzić, ale dlaczego chociażby 10 egzemplarzy nie zostanie przekazanych na rynek europejski?! Przecież tutaj również funkcjonują duże metropolie, w których pewnie niejedna osoba zainteresowałaby się ofertą elektrycznego iQ …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment