Honda CR-Z FL – wola ludu

2010 rok był w motoryzacyjnym życiu Hondy falą dobrych i złych emocji. Azjatycki producent ujawnił bowiem trzydrzwiowy model CR-Z, którego sportowy design, zadziorne linie oraz groźne „spojrzenie” frontowych reflektorów zapowiadały coś nadzwyczajnego, a jednocześnie budziły nadzieje związane z hucznym powrotem starego CRX-a. Niestety lekkiego „mieszczucha” próżno było tutaj szukać, zaś gotowe dzieło japońskiej myśli technicznej nie rwało włosów z głowy i dodatkowo okraszono je „najgorszym” wariantem napędowym jaki zwolennicy Hondy mogli sobie tylko wyobrazić …

Honda CR-Z FL

Honda CR-Z FL

Honda CR-Z FL

Honda CR-Z FL

Teraz sytuacja dotycząca kontrowersyjnego „CR-Z-a” ma ulec zmianie, bowiem na francuskich targach samochodowych ujawniono odświeżone coupe – wciąż co prawda z hybrydowym napędem, jednak okraszonym szczyptą „prawdziwych” emocji. Trzydrzwiowy reprezentant sprzyjającej środowisku motoryzacji otrzymał delikatnie zmodernizowany wizerunek jawiący się w postaci nowego grilla, przednich reflektorów zawierających teraz LED-owe światła do jazdy dziennej, a także zmienionego tylnego i frontowego „bumpera”. Efekty inżynierskich pomysłów widoczne na dołączonych zdjęciach sprawiają wrażenie odrobinę „przymusowych”, ale to nie one stanowiły główny powód licznych kontrowersji i polemik jakie towarzyszyły nam dwa okrągłe lata …

Wolą zniesmaczonego społeczeństwa była rzecz jasna mocna jednostka zasilana tradycyjną etyliną, generująca co najmniej 200 KM i będąca swoistym odzwierciedleniem małego „ściganta” kosztującego rozsądną ilość pieniędzy, tymczasem głębokie pragnienia wymagających ludzi spełniono jedynie połowicznie. W obliczu naciskających dyrektyw Unii Europejskiej rezygnacja z hybrydy była absolutnie niemożliwa, jednak konstruktorzy Hondy postanowili wzmocnić 1.5-litrowy motor spalinowy do 121 KM (wcześniej było to cherlawych 114 koni), natomiast odpowiednik elektryczny dzięki wymianie baterii na te litowo-jonowe do 20 KM (wcześniej 14 KM). Sumaryczna moc – „zaskakujące” 137 KM oraz 190 Nm maksymalnego momentu, które rozpędzają zadziornego „CR-Z-a” do 100 km/h w 9 sekund.

Honda CR-Z FL

Honda CR-Z FL

Honda CR-Z FL

Jeśli podane liczby nie robią żadnego wrażenia, a zwolennicy Hondy nadal reagują wymownym kręceniem nosa to mam przykrą informację – nie da się temu zaradzić …, no może aktywując przycisk S+ kierowca odczuje ewentualną poprawę dynamiki, bowiem wspomniany tryb oznacza, że elektryczna jednostka wspomaga benzynowy odpowiednik, ale po uprzedniej przejażdżce gwarancji dać się niestety nie da …

Odświeżona Honda CR-Z może i dysponuje większym „powerem”, trzydrzwiowym nadwoziem oraz japońskim rodowodem, jednak w oczach potencjalnych klientów to nadal hybryda (dosłownie i w przenośni) auta sportowego. Czy taki wóz ma jakikolwiek sens? Kierując się decyzją azjatyckich włodarzy o przeprowadzonym liftingu zapewne tak, ale jego właściciele nadal będą zmuszeni unikać tematu obecnie użytkowanego samochodu …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment