McLaren 12C Can-Am Edition Concept – absolutny „top”

McLaren MP4-12C – samochód wzbudzający tyle kontrowersji co zachwytów i nie mówię o szalenie skomplikowanym przydomku czy odważnym rozwinięciu legendarnego charakteru „atlety”. Każdy widzi jego mocne strony – urzekający ciekawymi pomysłami inżynierów design, otwierane ku górze i agresywnie wyprofilowane drzwi oraz motor budzący rządzę zwycięstwa i generujący piękną ścieżkę dźwiękową ośmiu cylindrów. Takie właśnie jest MP4, ale powołany do życia zespół McLaren GT stworzył jeszcze lepszą, bardziej hardcorową i mocniejszą odmianę danego wozu – po prostu 12C …


McLaren 12C Can-Am Edition Concept

McLaren 12C Can-Am Edition Concept

McLaren 12C Can-Am Edition Concept

McLaren 12C Can-Am Edition Concept

Bezkompromisowość jest cechą, która na stałe zagościła w charakterze tytułowego auta, gdyż oglądanego „sportowca” budowano z myślą Ameryki Północnej i tamtejszych wyścigów organizowanych na specjalnych torach. Can-Am Edition Concept jest zatem nieprzypadkowym „kryptonimem”, bowiem prezentowanego McLarena ujrzymy dopiero na konkursie elegancji w Pebble Beach, a jego powstanie było umotywowane zmaganiami w serii Can-Am, która to przyniosła angielskiej firmie niejedną wiktorię (choć dane auto nie posiada jeszcze homologacji FIA). Co się zmieniło w odniesieniu do tradycyjnego MP4?

Niniejszy bohater czerpie garściami z wyścigowego modelu GT3, bowiem dostał specjalny pakiet aerodynamiczny obejmujący m.in. wielki tylny spojler, frontowy splitter oraz efektowny i jednocześnie efektywny dyfuzor zwiększający docisk aż o 30%. By 12C nie stanowiło jednak tylko ubogiego krewnego drogowej odmiany, inżynierowie zaaplikowali mu atrakcyjny, pomarańczowy lakier nadwozia oraz, co interesujące, klimatyzację. Biorąc pod uwagę iście spartańskie wnętrze obejmujące „kierownicę” rodem z F1, profesjonalną klatkę bezpieczeństwa, kubełkowe fotele od Recaro czy lekką, bo ważącą zaledwie 1200 kg (spora w tym zasługa użytego na szeroką skalę włókna węglowego) całą konstrukcję, wspomniany drobny element luksusu pasuje tutaj jak karkówka na wigilijny stół. Cóż, kierowca hardcorowego McLarena też musi sobie jakoś radzić z warunkami panującymi w rozgrzanej kabinie tym bardziej, że silnik generujący 630 KM śmiało będzie to zadanie utrudniał.


McLaren 12C Can-Am Edition Concept

McLaren 12C Can-Am Edition Concept

McLaren 12C Can-Am Edition Concept

McLaren 12C Can-Am Edition Concept

Pozbawione fragmentu standardowej nazwy 12C jest absolutnym „topem” wśród okraszonych dziwnym przydomkiem McLarenów i to bardzo dobrze widać. Ciekawa kalkomania, ogromny spojler i bezkompromisowy środek jasno wskazują, że ten „Anglik” ma w …, nosie głupie żarty i kto wie – może zgarnie odznaczenie najciekawszego auta imprezy w Pebble Beach? To byłby huczny początek rywalizacji …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment