Infiniti G37 z pakietem Sports Line Black Bison Edition

Dziś urządzimy sobie małe polowanie. Co prawda konwencja o ochronie praw zwierząt zakazuje tropienia bizonów, ale my nie będziemy się zagłębiać w odgórnie ustalone zasady, bo perspektywa sowicie upieczonego obiadu jest jednak silniejsza. Nasz cel? Wielki ssak o imieniu G37 wywodzący się ze stada Infiniti, który dodatkowo otrzymał przydomek Sports Line Black Bison Edition.

Infiniti G37 z pakietem Sports Line Black Bison Edition Infiniti G37 z pakietem Sports Line Black Bison Edition Infiniti G37 z pakietem Sports Line Black Bison Edition Infiniti G37 z pakietem Sports Line Black Bison Edition

No cóż, będzie nam potrzebna solidnego kalibru strzelba, gdyż namierzony okaz wcale nie jest mały. Raczej rzadko dyskutujemy na temat piękna przyszłej padliny, ale w tym przypadku warto się na chwilę zatrzymać i poobserwować.

Nasze G37 otrzymało pakiet od firmy Wald International, którego celem jest optyczna poprawa ciężko sapiącego „zwierza”. Infiniti może się pochwalić przeprojektowanym przednim zderzakiem z LED-owymi światłami do jazdy dziennej, potężnymi, 20-calowymi felgami oraz tylnym dyfuzorem z czterema, wyraźnie wyeksponowanymi końcówkami wydechu służącymi do wydalania niepotrzebnych „gazów”. Gdyby tego było mało nasz japoński cel dysponuje kruczo-czarnym lakierem nadwozia, a także grillem i znaczkiem koncernu w takim samym kolorze co przed chwilą wymieniony.

Infiniti G37 z pakietem Sports Line Black Bison Edition Infiniti G37 z pakietem Sports Line Black Bison Edition Infiniti G37 z pakietem Sports Line Black Bison Edition Infiniti G37 z pakietem Sports Line Black Bison Edition

Polowanie na dorodny okaz wymienionego wyżej G37 to wbrew pozorom ciężkie zadanie. Po pierwsze trudno je spotkać, bo drugie jest całkiem szybkie, a po trzecie i ostatnie – złowienie takiego „zwierzaka” wiązałoby się zapewne z niewyobrażalnie wysokimi kosztami. Jak zatem widać nasze łowy musimy odłożyć na inną okazję, ale przyznacie chyba, że posiadanie tytułowego bohatera byłoby czymś nieporównywalnie wyjątkowym, prawda? Aha, zaznaczamy, że podczas pisania artykułu nie ucierpiało żadne zwierze, więc możecie być spokojni.

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment