BMW serii 5 od Prior Design

Prior Design – pewnie niewielu z Was słyszało o takiej firmie tuningowej. W sumie trudno się dziwić, gdyż projekty jej inżynierów raczej rzadko są prezentowane na szerszą skalę, ale o bohaterze niniejszego artykułu warto wspomnieć kilka słów. Biorąc pod uwagę, że tytułowa „placówka” pochodzi z Niemiec i zajmuje się zazwyczaj luksusową motoryzacją z tamtych terenów nie powinien nas dziwić fakt, że na warsztat wzięto najnowsze BMW serii 5.

BMW serii 5 od Prior Design BMW serii 5 od Prior Design BMW serii 5 od Prior Design BMW serii 5 od Prior Design

Samochód otrzymał pakiet subtelnych, ale wyraźnie rzucających się w oczy zmian nadwozia.

Należy w tym miejscu wspomnieć przede wszystkim o nowym przednim zderzaku z LED-owymi światłami do jazdy dziennej, innych progach, a także tylnym zderzaku, w który wkomponowano ciemny dyfuzor. Tak skalibrowaną całość uzupełniono o lekkie aluminiowe obręcze, których rozmiaru producent niestety nie podaje, delikatną lotkę z włókna węglowego na tylnej szybie oraz doskonale kontrastujący z białym lakierem nadwozia czarny dach z uwydatnioną „płetwą”.

BMW serii 5 od Prior Design BMW serii 5 od Prior Design BMW serii 5 od Prior Design  

Co prawda Prior Design nie wspomina nic o zmianach we wnętrzu czy też pod maską opisywanego BMW, więc zapewne takowych nie ma, ale nasze wymagające charaktery mogą się za to pocieszyć czterema końcówkami układu wydechowego rodem z ultrasportowej M3-jki, a także specjalnymi oznaczeniami z boku nadwozia.

Patrząc na zdjęcia zastanawiacie się pewnie czemu nic nie wspomniałem o elemencie najbardziej „bijącym” po oczach czyli dziwnej masce, ale spokojnie – celowo zostawiłem ją na koniec. Tuner nie podaje co się dokładnie z nią stało i czym została ona pokryta, ale wygląda to jak „wyuzdana” panterka ściągnięta z pościeli imprezowej kobiety. Oczywiście nie odbierajcie tego negatywnie, bo ubarwienie nawiązujące do dzikiego kota samo w sobie nie jest niczym złym, ale w tym przypadku pasuje do całości jak przysłowiowa pięść do nosa. Ogromnie jesteśmy ciekawi co Niemcy mieli na myśli wykonując ten odważny zabieg, ale jedno jest pewne – właściciel takiej serii 5 musi być równie niekonwencjonalny co jego samochód.

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment