Mercedes B E-Cell Plus Concept – świeżutki "elektryk"

Stoisko Mercedesa na salonie samochodowym we Frankfurcie może przykuwać uwagę. Znajdziemy na nim m.in. sportowego SLS-a bez dachu oraz nową Klasę B. Skupmy się przez chwilę na tym ostatnim modelu, bo koncern zaprezentował właśnie jego hybrydową odmianę, która według zapowiedzi wejdzie do produkcji w 2014 roku.

Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki

Nazywa się E-Cell Plus Concept i z zewnątrz praktycznie niczym się różni od wersji standardowej (warto jedynie zwrócić uwagę na specjalną grafikę nadwozia oraz felgi).

Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki

We wnętrzu także zmian jak na lekarstwo, ale to dobrze, bo i po co modyfikować coś co wygląda solidnie i atrakcyjnie? Producent postanowił zaaplikować opisywanej hybrydzie specjalne wykończenie konsoli centralnej oraz inną tapicerkę. Najważniejszy jest jednak układ napędowy…

Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki Mercedes B E-Cell Plus Concept - świeżutki

Prezentowany E-Cell posiada na swoim pokładzie silnik elektryczny o mocy 136 KM i 1-litrowy motor benzynowy legitymujący się „powerem” o wartości 67 koni (oba umieszczone z przodu). Oprócz tego pod podłogą Mercedesa znalazły swoje miejsce litowo-jonowe baterie. Maksymalny zasięg „Niemca” wynosi 600 kilometrów (na samym prądzie 100 km). W takim przypadku nie wypada chyba mówić o osiągach, ale warto wspomnieć, że hybrydowa B-klasa rozpędza się 100 km/h w 11 sekund i osiąga prędkość maksymalną na poziomie 150 km/h. Jak widać zatem tragedii nie ma.

Czy tytułowy bohater odniesie w przyszłości sukces? Marka ze Stuttgartu zapewne o to się postara, choć włos jeży się na głowie myśląc o cenie jaka zostanie zaproponowana… Poczekamy, zobaczymy.

źródło: wł / Patryk Rudnicki

Leave A Comment