Aktualności
Zmodernizowane BMW serii 4 (2017) (Styczeń 19, 2017 7:15 pm)
MINI John Cooper Works Countryman (2017) (Styczeń 19, 2017 7:07 pm)
KIA Stinger GT (2018) – Ten wyjątkowy (Styczeń 13, 2017 9:44 pm)
Debiut odświeżonego Mercedesa GLA (2017) (Styczeń 13, 2017 9:35 pm)

Muzeum Lamborghini / Museo Lamborghini – Zdjęcia oraz relacja

Muzeum Lamborghini

Są takie miejsca, które każdy fan motoryzacji musi odwiedzić. Jednym z nich jest fabryka i muzeum Lamborghini. Zapraszamy do naszej relacji.


Od razu uprzedzamy, mimo iż muzeum mieści się na tyłach fabryki, to do samej montowni supersamochodów, ot tak z ulicy nie da się wejść. Jest to możliwe, ale wymaga wcześniejszego umówienia się, podpisania specjalnych dokumentów oraz niedozwolone jest robienie zdjęć (istnieją wyjątki, ale to dłuższa historia). Co innego z Muzeum Lamborghini, do którego wejść może każdy kto dysponuje 15 euro oraz godziną czasu wolnego.


Muzeum Lamborghini zlokalizowane jest w rodzimym mieście samochodów z bykiem na masce, czyli w Sant’Agata Bolognese we Włoszech. Dojazd ze stolicy Polski zajmie około 14 h, a do pokonania mamy 1430 km, niemal w całości po drogach szybkiego ruchu i autostradach. Te drugie za granicą są oczywiście płatne, więc musimy się przygotować na dodatkowe koszty w Czechach (winieta), Austrii (winieta) i we Włoszech. Zawsze można pominąć płatne autostrady i wybrać nieco dłuższą trasę przez Niemcy z pominięciem Czech. Wtedy dystans do pokonania wzrasta o 200 km, a czas o 4h. Rekompensatą są malownicze drogi, zwłaszcza w Austrii i we Włoszech.


Na miejscu nie sposób nie zauważyć fabryki, gdyż mieści się ona przy głównej ulicy i jest oznaczona ogromnymi flagami z logo Lamborghini. Miasteczko Sant’Agata Bolognese jest bardzo małe i żyje głównie dzięki fabryce, dlatego każdy kogo się spytacie wskaże wam drogę. Na miejscu, niestety, parkingi dla zwiedzających są zlokalizowane spory kawałek od muzeum, dlatego trzeba się przygotować na spacer po piekle. Piekle, ponieważ w lecie panują tam temperatury w okolicach 40 stopni w cieniu… Na szczęście ryk silników oraz to co zaraz zobaczymy rekompensują upalną aurę.


Z zewnątrz może tego nie widać, ale w środku czekają na nas niemal wszystkie modele marki pokazane światu przez całą jej historię, czyli od 1963 roku. Muzeum Lamborghini to dwupoziomowa wystawa, w której poza cudownymi samochodami wystawione są potężne silniki, w tym również te z łodzi motorowych. Ciekawostką jest, że firma Lamborghini dostarczała silniki (8.2 litra V12) do Sprit of Norway, ultraszybkiej motorówki, która 5-cio krotnie zdobywała mistrzostwo świata. Poza tym, dzięki wystawie można się dowiedzieć, że firma brała udział w wyścigach Formuły 1 (Modena Racing Team). Co prawda było to tylko w jednym sezonie 1991 (16 wyścigów), a ich największym osiągnieciem było pokonanie bolidem Lambo 291 (stoi w muzeum) mety na siódmym miejscu. Poza bolidem, w Muzeum można podziwiać wyścigowe odmiany Diablo oraz Gallardo, które robią wrażenie.


Nie robi wrażenia za to sposób w jaki są przedstawione samochody, które po prostu stoją porozrzucane po dwóch piętrach. Pod tym względem konkurencyjne Ferrari jest zdecydowanie lepsze (oddzielne pomieszczenia, uwiecznione najważniejsze momenty marki, czy też pokazane jak działa skrzynia biegów i jak wygląda silnik od środka), ale nie oszukujmy się, Ferrari ma ogromną historię w sporcie, a Lambo tak bogatej, niestety, nie ma. Na szczęście, samochody Lamborghini bronią się same swoim niesamowitym wyglądem. Poważnie, jak dla nas to auta mogłyby stać w stajni, a i tak robiłyby piorunujące wrażenie. W muzeum znalazły się niemal wszystkie modele marki, w tym takie historyczne już perełki jak 400 GT, Espada, Miura, Countach, jak i również współczesne „wymiatacze” czyli Diablo, Murcielago, Aventador czy limitowane modele Veneno czy Sesto Elemento. Poza tym w muzeum znajdziemy prototypy, które mają pokazać, w którym kierunku będzie szła dalej firma. Jest nowy SUV Urus (postawiony obok cudownego LM002) czy Asterion. Jednym z najbardziej hardkorowych modeli jest Egoista z kokpitem w stylu samolotu bojowego. Na górnym piętrze możemy podziwiać między innymi jedyny egzemplarz Miury Roadster bez dachu oraz koncepcyjny model Miury, która miała być wskrzeszona. Swoją drogą, ogromna szkoda, że Lamborghini nie wprowadziło tego modelu do seryjnej produkcji, bowiem prezentuje się obłędnie – niemal tak samo dobrze jak oryginał 47 lat temu (1969 rok – Miura P400 S).


Muzeum Lamborghini to wspaniałe miejsce, w którym nad jednym samochodem można czasem spełnić nawet i pół godziny. Obowiązkowy obiekt dla każdego fana motoryzacji.




Tekst i zdjęcia Bartłomiej Urban