Skoda Superb Sportline…

Skoda Superb Sportline (2016)

Jesteście zwolennikami wszędobylskiego sportu? Pickup z utwardzonym zawieszeniem, SUV z agresywnymi zderzakami oraz ogromną mocą czy komfortowa limuzyna, która komfortową pozostaje jedynie w założeniu. Ostatni przykład (połowicznie, na szczęście) wcieliła w życie czeska Škoda, bowiem wydając minimum 120 170 zł staniemy się właścicielami flagowego Superba Sportline. Co to oznacza? Inżynierowie z Mladá Boleslav pozostawili tę samą gamę silników co w odmianie „zwyczajnej”, jednak dodali kilka elementów stosunkowo niecodziennych jak na flagową limuzynę z Czech. To nie Octavia RS 230, tym niemniej znajdziemy tutaj przeprojektowane zderzaki, kontrastowe wykończenie detali nadwozia, czarne: ramkę grilla, listwę w dolnej części przedniego „bumpera” oraz relingi dachowe (wersja Combi), ciemne wykończenie reflektorów, 19-calowe felgi o wzorze Vega, bardziej wyraziste lakiery nadwozia (m.in. czerwony Corrida czy nowy, metalizowany Dragon Skin) czy też pokryte alcantarą fotele. Co oprócz tego? No cóż – m.in. elektroniczna blokada mechanizmu różnicowego XDS+, usportowione zawieszenie, adaptacyjna jego regulacja (Dynamic Chassis Control) czy też, uwaga, funkcja HMI Sport czyli podgląd temperatury oleju i płynu chłodniczego, a także wskaźnik siły odśrodkowej.


Czekam na Superba z terenowymi oponami.

Patryk Rudnicki