Renault Megane R.S. 275 Trophy vs Volkswagen Golf R – PORÓWNANIE

Renault Megane R.S. 275 Trophy vs Volkswagen Golf R

Francja kontra Niemcy

Kolejny raz na ring stają dwa gorące i wściekłe hatchbacki, tym razem jednak zdecydowanie bardziej różne. W lewym narożniku przedstawiciel Niemiec, Volkswagen Golf R, a po jego przekątnej francuska myśl techniczna – Renault Megane R.S. 275 Trophy.


Wygląd

Subtelność kontra szpan. Gdyby Volkswagen Golf R miał jakiś srebrny kolor i jeszcze obklejany był reklamami jakiegoś Providenta czy Panoramy Firm, niemal nikt nie zwróciłby na niego uwagi. No, może trochę przesadzam, ale prawda jest taka, że jest cichociemny. Testowany egzemplarz w genialnym ciemnoniebieskim lakierze na ogromnej 19-calowej feldze i z czterema ostentacyjnymi końcówkami wydechów przyciągał sporo spojrzeń, ale spora zasługa w tym właśnie konfiguracji. Groźne spojrzenie potęgują przemodelowane zderzaki, srebrne lusterka (trochę w stylu Audi z rodziny S), obniżone zawieszenie oraz większe hamulce. Nie może również zabraknąć kilku emblematów R. Jest agresywnie ale i subtelnie. Taka subtelna agresja.

Renault Megane RS Trophy to idealne przeciwieństwo niemieckiego konkurenta. Już z daleka krzyczy głośno i zadziornie: „Patrzcie na mnie!!!!”. Kanarkowy kolor z pewnością w tym pomaga. Dodatkowo pełen pakiet ospojlerowania, ogromne naklejki z napisami Trophy oraz czarne felgi z czerwonymi zaciskami Brembo pod spodem. Wisienką na torcie jest centralnie umieszczony wydech Akrapovic. Agresywnie, rasowo i bardzo sportowo.


Środek

Podobna różnica jest w środku, gdzie Golf wygląda wręcz luksusowo. Duży dotykowy ekran, skóra, lakierowany plastik i nienaganne wykonanie. W zasadzie poza jednym emblematem R na kierownicy nie sposób odróżnić go od seryjnego Golfa. Nawet ręczny jest elektroniczny co raczej kłóci się z ideą hot hatcha. Można też ponarzekać na kierownicę, na której jest mnóstwo przycisków. Niemniej jednak do codziennej jazdy jest świetnie, natomiast jak na najbardziej sportową odmianę zdecydowanie za mało tutaj właśnie sportu. Nie to co w Megane, gdzie wszystko jest podporządkowane pod sport. Czerwone elementy są tak jaskrawe, że wręcz kują w oczy: pasy bezpieczeństwa, nić przeszywająca fotele czy linia przechodząca przez deskę rozdzielczą. Do tego przegenialne kubełkowe fotele, do których ciężko się wchodzi i idealnie leżąca w dłoniach kierownica obszyta alcantarą. Podczas gdy w Golfie możemy włączyć co najwyżej stoper, tak tutaj możemy podziwiać nasze przeciążenia, czasy, sprawdzić jak mocno otwarta jest przepustnica czy jak mocno hamujemy. Ale to nie wszystko, do tego mamy system do pomiarów naszego auta (niestety, dość mocno przekłamuje, nawet do 0.5 s przy czasie 0-100 km/h), a wszystkie dane można zapisać na zewnętrznej pamięci. Genialne. Oczywiście w porównaniu do Golfa jakość wykonania jak i spasowanie jest nieco gorsze, ale podczas jazdy po torze i tak na to nie zwracamy uwagi. Megane R.S. 275 Trophy ma wnętrze niemal rajdówki. I to jest piękne.

Renault Megane R.S. 275 vs Volkswagen Golf R

Renault Megane R.S. 275 vs Volkswagen Golf R

Praktyczność i komfort podróżowania

Niestety, ale Megane R.S. 275 Trophy nie ma szans w tym akapicie. Francuz występuje tylko i wyłącznie w 3-drzwiowym nadwoziu, przez co zajmowanie miejsca z tyłu jest mocno uciążliwe. Sportowe zawieszenie Őhlins jest mega twarde, przez co na każdej nawet najmniejszej nierówności wypadną nam plomby z zębów. Fotele sprawdzają się świetnie na torze, ale na co dzień są zdecydowanie zbyt twarde i ciężko się do nich wsiada. Golf R natomiast poza twardszym zawieszeniem nie różni się niczym od cywilnej wersji. W kabinie jest wręcz luksusowo, skórzane fotele są bardzo wygodne, a dodatkowa para drzwi pomaga w wygodnym zajęciu miejsca z tyłu. W daleką podróż tylko Golf R.


Cena

Gdybyśmy porównywali zwykłą odmianę Renault Megane R.S. 265 z Golfem R, to ten odpadłby w przedbiegach, bowiem różnica byłaby ogromna. Najtańsza odmiana 265-konnego Francuza to wydatek 106 500 zł. Za Niemca trzeba zapłacić aż 149 290 czyli niemal 44 000 zł więcej. Sporo. Jednak topowa odmiana Megane R.S., czyli 275 Trophy to wydatek 133 500 zł czyli już tylko 16 000 mniej. Oba auta nie są tanie, ale, uwierzcie mi, warte swojej ceny. Megane jest najtańszym autem perfekcyjnie przygotowanym pod tor, a Golf najtańszym z takimi osiągami.


Silnik

W hot hatchach to teraz niemal standard: oba samochody mają pod maską dwulitrowe benzynowe jednostki, które dzięki turbo osiągają ogromne moce. Renault Megane RS posiada 265 KM, natomiast testowana odmiana Trophy posiada dodatkowych 10 kucy, co w sumie daje nam całkiem pokaźne 275 KM. Jednak ostatnie słowo należy do konkurenta z Niemiec, bowiem Volkswagen Golf R posiada aż 300 KM. Co ciekawe, producent z Wolfsburga już zapowiedział, że to nie jest najmocniejsza odmiana i już niebawem pojawi się wersja R400. Tak, ta liczba w nazwie to ilość KM…

Renault Megane R.S. 275 Trophy vs Volkswagen Golf R

Renault Megane R.S. 275 Trophy vs Volkswagen Golf R

Spalanie

Przy takich mocach nie powinno się raczej interesować spalaniem, ale warto o nim powiedzieć. Przy normalnej spokojnej jeździe zarówno Golf jak i Megane wcale nie są paliwożernymi bestiami. Z racji napędu na jedną oś oraz nieco mniejszą moc Megane pali o 0.5-1 litr mniej i jest to kolejno 11.5 i 7.5 litrów (miasto i trasa). Golf R w mieście potrzebuje 12, a na trasie 8 litrów. Jak na takie moce to są to wyniki więcej niż satysfakcjonujące. Zarówno Megane jak i Golf R mogą jeździć na 95 jak i na 98-oktanowej benzynie.


Dźwięk

Takie same pojemności w tym samym układzie R4 dają producentom równe szanse w uzyskaniu rasowego dźwięku. Niestety, tylko jeden producent spisał się na medal i jest to Renault. Owszem, Golf R ciekawie brzmi, a wydech charakterystycznie dla DSG pierdzi podczas zmiany biegów. Na zewnątrz wydech warczy i nawet przyjemnie brzmi, ale wszystko psuje niepotrzebny syntezator w kabinie. W Golfie ma się wrażenie, że jedziemy jakimś Subaru z bokserem pod maską, bowiem bulgot jest niemal identyczny. Co gorsza, dźwięk z głośników potrafi wprowadzić przednią szybę w dziwne wibracje, które słychać w kabinie. Moim zdaniem, sztuczny syntezator to zupełnie niepotrzebny efekt, a doskonałym przykładem jest Megane R.S. 275 Trophy z wydechem Akrapovica. To w jaki sposób to auto gada jest wręcz nie do opisania. Dźwięk można porównać nieco do rajdówek, które strzelają przy odcięciu i odjęciu gazu. Poezja.


Właściwości jezdne

Golf R jest mistrzem startów spod świateł, to nie ulega wątpliwości. 300 koni przekazywane na wszystkie koła i do tego superszybka dwusprzęgłowa skrzynia DSG (opcja, w standardzie jest manual) przekładają się na niesamowite 4.9 sekundy, po których na liczniku pojawia się 100 km/h. I nie są to tylko wyniki producenta, nasze pomiary wykazały dokładnie ten sam rezultat. Oczywiście, przy użyciu procedury startu, ale i bez niej 6,4 s robi spore wrażenie. Nawet całkowite wyłączenie trakcji nie spowoduje boksowania kół w Golfie – zaleta napędu na wszystkie koła.

W Megane R.S 275 Trophy osiągniecie deklarowanych 6 sekund jest praktycznie niemożliwe na cywilnej drodze. Może gdyby asfalt był lepiej nagumowany i bardziej przyczepny udałoby się osiągnąć taki wynik, a tak nasz najlepszy czas to 6,3 s. Większość wyników oscylowała od 6,3 do 6,8 s – wszystko w zależności od zmiany biegów i trakcji na początku. W Renault nie ma automatycznej skrzyni, tylko manual, dlatego czas sprintu w dużej mierze należy od naszych umiejętności. Swoją drogą, to najlepszy manual z jakim miałem do czynienia. Skok lewarka jest super krótki, a biegi wchodzą z idealną precyzją. Aż chce się zmieniać i zmieniać. W Golfie wystarczy wdusić gaz do dechy i delektować się przyśpieszeniem, nie przejmując się zmianą biegów.

Renault Megane R.S. 275 vs Volkswagen Golf R

Renault Megane R.S. 275 vs Volkswagen Golf R

Jednak to, co podczas startu jest dla Volkswagena atutem, podczas walki na torze czy przyśpieszania z określonej prędkości okazuje się wadą. Startując z prędkości 50-60 km/h Renault Megane R.S. wcale nie jest dużo wolniejsze i tak naprawdę Golf R tylko minimalnie odchodzi i to przy wyższych prędkościach. Widoczne są straty na napędzie i dużo większa masa auta. Największa różnicę widać jednak na torze, kiedy to Megane jest zdecydowanie szybsze od Golfa. Lżejsze nadwozie, nieco wydajniejsze hamulce i dużo lepsze zawieszenie (Golf ma niezłe, ale w porównaniu do Megane wypada blado) pozwalają na pokonanie kolejnych szykan zdecydowanie szybciej i zwinniej. Co prawda na czasy przejazdu po Nurburgringu nie ma co patrzeć, ponieważ czas Megane został wykręcony na jeszcze bardziej hardkorowej odmianie Trophy-R (7:54,36, a czas Golfa R to 8:14), ale na szczęście na świecie jest jeszcze kilka innych torów. Czas uzyskany przez Golfa na torze Landrow w UK (1450 m) to 49 s, podczas gdy Megane wykręciło 47,6 s. W doświadczonych rękach Megane R.S 275 Trophy na torze potrafi być bezkonkurencyjny. Oczywiście, na suchej nawierzchni, bowiem jak tylko spodnie deszcz czy śnieg, to Golf R z napędem na wszystkie koła automatycznie wraca na szczyt.


Podsumowanie

To jest idealny moment na konkluzje. Renault Megane R.S. 275 Trophy to bezkompromisowy, hardkorowy pojazd, którego naturalne środowisko to jednak tylko tor. Nie da się obecnie kupić samochodu typowo do sportu motorowego przygotowanego lepiej niż Trophy. Przy tym wszystkim jazda na co dzień staje się uciążliwa – za twardo, zbyt spartańsko i wymaga od kierowcy zdecydowanie więcej skupienia i doświadczenia. Natomiast Volkswagen Golf R to wręcz typowe auto na co dzień. Fakt, jest twarde, ale mimo to spokojnie można jeździć po bułki do sklepu. Nawet swoją aparycją nie zdradza, że pod maską siedzi bojowo nastawione 300 koni. Dwie pary drzwi i napęd na cztery koła pozwalają zachować pełną praktyczność i bezpieczeństwo na śliskiej nawierzchni. Gdybym miał wybierać to wziąłbym oba: Golf R na dojazdy do pracy, a Megane R.S. 275 Trophy na weekendowe wyprawy na tor.

DANE TECHNICZNE Renault Megane R.S. 275 Trophy vs Volkswagen Golf R – PORÓWNANIE
Silnik / Pojemność benzyna / 1998 cm3 vs benzyna / 1984 cm3
Układ / Liczba zaworów R4 /16 vs R4 /16
Moc maksymalna 202 kW (275 KM) / 5500 obr./min vs 221 kW (300 KM) / 5500-6200 obr./min
Moment obrotowy 360 Nm / 3000-5000 obr./min vs 380 Nm / 1800-5500 obr./min
Zawieszenie przód zawieszenie Cup z amortyzatorami firmy Őhlins oraz stalowymi sprężynami vs kolumna mc persona, zawieszenie obniżone o 20 mm
Zawieszenie tył zawieszenie Cup z amortyzatorami firmy Őhlins oraz stalowymi sprężynami vs wielowahaczowe, obniżone o 20 mm
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 6 biegów vs automatyczna, 6 biegów
Prędkość maksymalna 254 km/h vs 250 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 5.9 s vs 4.9 s (wedle producenta) / 6,3 s vs 4,9 s (zmierzone)
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 11,5 / 7,4 / 9,5 l/100 km vs 12,1 / 8,2 / 10 l/100 km
Długość / Szerokość / Wysokość 4299 / 1594 / 1435 mm vs 4276 / 1799 / 1460 mm
Rozstaw osi 2640 mm vs 2630 mm
Masa własna / Dopuszczalna 1387 / - kg vs 1505 / 2010 kg
Bagażnik w standardzie 377 l vs 343 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1024 l vs 1233 l
Pojemność zbiornika paliwa 60 l vs 55 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 2 lata vs 2 lata
Przeglądy wg. wskazań komputera vs wg. wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 133 500 zł vs 149 200 zł
Cena wersji testowanej ok 150 000 zł vs ok 170 000 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!