Maserati GranTurismo MC Stradale – moc charakteru

Maserati GranTurismo MC Stradale (2013)

Samochody budzące respekt i określane mianem źródeł prawdziwych emocji wcale nie mają łatwego życia, choć ludzki rozum oraz wyczulona percepcja zdają się podpowiadać coś kompletnie innego. Uwielbiamy zapach tradycyjnej i spalanej hektolitrami benzyny, ryk fantastycznie dobranych oraz legitymujących się chirurgiczną precyzją cylindrów czy też aparycję opływowej łódki, jednak nie każdy supercar generuje identyczne pokłady mobilizujących do działania endorfin. Są wozy absolutnie uzależniające, trochę dla nas obojętne i takie, które przez swoją zbyt nachalną „osobowość” potrafią tylko zniechęcić, a jak wygląda sytuacja z nowym Maserati GranTurismo MC Stradale – czy to faktycznie ściskający „cojones” zawodnik topowej ligi motoryzacyjnej?


Debiutant szwajcarskiego salonu w Genewie postanowił delikatnie „ucywilizować” swój bezkompromisowy charakter – co nie znaczy, że mamy tutaj do czynienia z potulnym źrebaczkiem, który o dojrzale wyglądającym kłusie mógłby jedynie pomarzyć. Tytułowe Maserati jest w dalszym ciągu nieokrzesanym łobuzem, wywołującym strach „atakującym” europejskiego producenta, który odznacza się dynamiczną sylwetką, reflektorami przypominającymi hipnotyzującego bazyliszka oraz wielkimi końcówkami układu wydechowego, choć aerodynamiczne coupe pomieści teraz cztery osoby zamiast dwóch i będzie rozpieszczać niesamowitych farciarzy nowymi materiałami wykończeniowymi …, oraz rzecz jasna grzmotem dobywającym się z tylnej części samochodu. Inna maska z włókna węglowego, 20-calowe obręcze (trochę mało urozmaicone, ale na swój sposób wyjątkowe) i węglowo-ceramiczne hamulce od firmy Brembo – moc przeprowadzonych zmian to jeszcze bardziej rażąca siła niż dotychczas, a jej „mocarne” zwieńczenie w postaci 4.7-litrowego V8 generującego 460 KM sprawia wrażenie „przytłumionej” energii, która niewiele potrzebuje do całkowitej eksplozji (i faktycznie – za sprawą 6-biegowej przekładni MC Race Shift GranTurismo rozwija maksymalnie nawet 303 km/h).

Analizując dokładnie jednego z najgroźniejszych kandydatów do tzw. palmy pierwszeństwa w świecie supercarów, należałoby powiedzieć jedno: „Zmodernizowane MC Stradale to faktycznie pojazd wywołujący u mężczyzn niepohamowany ślinotok, a uzależnienia od dźwięku jego V8-mki nie wyleczy nawet dyplomowany terapeuta, ale spójrzcie na tę propozycję koncernu Maserati i powiedzcie szczerze – czy to nie jest przypadkiem dejavu?” Omawiane GranTurismo wygląda jak pstrokato ubrany Europejczyk na kawie, któremu właśnie dolano odrobiny rumu – pozornie cechuje go spokój, ale ubrany w zeszłotygodniową koszulę flanelową może od razu rozkwasić nos oponentowi w żółto-czerwonej kurteczce …

Patryk Rudnicki

  • Bart38

    Styl, włoska elegancja. Dźwięk, który zawsze będzie wywoływał uśmiech na ustach. Tego typu auto jest dla konesera, dla osoby dojrzałem, która wie czego chce

  • Maciek Kepa

    Maserati jest jak dobre wino uderza do głowy. Delektujesz się nim i zakochujesz z każdą następną jazdą.