Lexus RC Coupe (2014) – futurystyczna przestrzeń emocji

Lexus RC Coupe (2014)

Tytuł niniejszego artykułu brzmi odrobinę jak niezrealizowany sen totalnego szaleńca, który tuż po nagłym przebudzeniu odczuł potrzebę wypicia szklanki zimnego mleka lub mówiąc inaczej (i bardziej zrozumiale) – „masło maślane”, jak kto woli. Słowna i mentalna dezorganizacja to jednak w danym przypadku żadne czcze gadanie – w obliczu japońskiego samochodu wzbudzającego silniejsze emocje aniżeli bezwiednie rzucona prezerwatywa na posadzkę w damskiej szatni sportowej to mówiąc odrobinę kolokwialnie „norma”. Jakiś przykład? Trzydrzwiowy Lexus RC, który swoją oficjalną premierę będzie świętował na tegorocznym salonie motoryzacyjnym …, oczywiście w Tokio …


Mówiąc absolutnie krótko: tytułowy bohater jest nowością w koncernie Lexusa, aczkolwiek spontaniczne stwierdzenie jakoby inżynierowie wspomnianej marki nie mieli żadnego doświadczenia w budowie elektryzujących coupe, byłoby sporym niedopatrzeniem tudzież obrazą dla wyjątkowego LFA. Model RC to nic innego jak trzydrzwiowa wersja popularnego IS-a – mierząca dokładnie 4693 mm długości, 1838 mm szerokości oraz 1394 mm wysokości (rozstaw osi to 2730 mm), wzbudzająca przypuszczalnie sporo kontrowersji, acz zaprojektowana z równie wielkim (lub nawet większym) polotem co bardziej praktyczne „rodzeństwo”. Liczne zaokrąglenia połączone z „ostrymi” reflektorami, doskonałe (wydaje się) proporcje nadwozia i charakterystyczny dla japońskiej firmy grill przypominający klepsydrę – Lexus RC nie jest i nawet nie próbuje być samochodem anonimowym, dlatego obojętna reakcja na pełen stylistycznych smaczków design tudzież niesprecyzowaną jeszcze „aurę” jaką wokół siebie tworzy, mogłaby zostać potraktowana jako kompletna ignorancja, brak wyczucia szeroko pojętej sztuki (co brzmi już odrobinę górnolotnie) lub dobrego smaku. Czy coupe, które prawdopodobnie będzie oferowane z silnikiem V6 o pojemności 3.5-litra (RC 350), jako odmiana hybrydowa (RC 300h – 2.5-litrowy motor benzynowy połączony z elektrycznym odpowiednikiem) i (w nieco dłuższej perspektywie czasu) z 5-litrową jednostką V8 (wersja RC-F), rzeczywiście zasługuje na takie podejście?

Mówić o nowym Lexusie, że to bardziej atrakcyjna, luksusowa (biorąc pod uwagę elegancko zaprojektowaną kabinę pasażerską) i chwytająca za serce propozycja aniżeli bawarskie BMW serii 4 nie jest wcale łatwo i nie wiadomo tak naprawdę czy to do końca słuszna opinia. Póki co tylko jedna rzecz (a właściwie to dwie) należy do tzw. oczywistości – Azjaci zbudowali mocnego konkurenta dla niemieckiej „armady”, zaś porównanie takiego Lexusa RC-F z nowym BMW M3 byłoby idealnym zwieńczeniem trzydrzwiowej batalii …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment