RAM 1500 FL – legenda odświeżona

Jest wielki niczym stodoła, a masywność to drugie imię tego potężnego samochodu. Obecny na rynku 31 lat pickup wciąż kusi delikatnie zaokrągloną aparycją, niezwykle wyrobionym już rodowodem i historią, która umie przytłoczyć niejednego motoryzacyjnego żółtodzioba. Kiedyś jako Dodge, dzisiaj po prostu RAM – RAM 1500 z odświeżonym charakterem.


RAM 1500 FL

RAM 1500 FL

RAM 1500 FL

RAM 1500 FL

Amerykański tur otrzymał nieco ugrzecznione cechy przejawiające się w innym frontowym zderzaku, modnych LED-ach, które zagościły w reflektorach (tylne światła są całkowicie LED-owe) oraz powiększonym grillu. Zaglądając do kabiny nasza wyczulona percepcja uchwyci inne zegary posiadające 3,5-calowy wyświetlacz, przebudowaną konsolę centralną z możliwością domówienia systemu Uconnect, a także, według szumnych obietnic, lepsze materiały wykończeniowe. Oprócz tego należałoby powiedzieć coś o zmianach bezpośrednio wpływających na komfort i spokój umysłu „drivera”. Tzw. zaczątkiem niech będzie elektryczne wspomaganie układu kierowniczego.

Dalsze modyfikacje aż żal opisywać, gdyż nawet taka legenda jak RAM 1500 była zmuszona poddać się współczesnej ekologii. Motory „Amerykanina” dostały nowy układ zarządzania ciepłem i redukującą spalanie funkcję Start-Stop, jednak cieszmy nasze umysły, bowiem pod maską wciąż działają istne zaprzęgi konne. Standardowa jednostka V6 z rodziny Pentastar odznacza się 3.6-litrową pojemnością, mocą 309 KM i 364 Nm maksymalnego momentu obrotowego, ale to nie wszystko. Dla ludzi oczekujących bezkompromisowego pickupa jest 5.7-litrowe V8 HEMI ryczące stadem 400 KM oraz 551 „niutonów”. Mocnym zaawansowaniem technologicznym poliftingowego RAM-a jest z kolei 8-biegowa skrzynia automatyczna.


RAM 1500 FL

RAM 1500 FL

RAM 1500 FL

RAM 1500 FL

Czy ugrzeczniona, z przebudowaną ramą i bardziej ekologicznym charakterem premiera nowojorskiej imprezy dalej trzyma w garści sławetną legendę? Wzmocniona część bagażowa i prawdziwie amerykańskie motory zdają się odpowiadać twierdząco, jednak chwilę zwątpienia również możemy delikatnie wyczuć. To nadal wypełniony adrenaliną RAM, czy oswojony potwór, który gdzieś zatracił wrodzoną agresję? Odpowiedź pozostawiam już Wam …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment