Bentley EXP 9 F Concept – czysta kontrowersja

Wiele rzeczy skrzętnie rozlokowanych na tym świecie może budzić kontrowersje. Zwróćmy chociażby uwagę na co poniektóre meble – idziemy do niebieskiego sklepu z wymownym szyldem „IKEA”, kierujemy się na dział z szafami, a nasze oczy widzą jedynie futurystyczne „coś” przypominające raczej klatkę niedźwiedzia niż miejsce na bogatą garderobę. Za inny przykład niech posłużą współczesne buty. Ok, powiecie: „Taka moda”, ale mimo wszystko do tej pory nie umiem zrozumieć sensu noszenia kaloszy w całkiem bezchmurny i pozbawiony opadów dzień. Czy takowe kontrowersje wzbudza również zaprezentowany na salonie w Genewie Bentley EXP 9 F? Przekonajmy się …


Bentley EXP 9 F Concept

Bentley EXP 9 F Concept

Bentley EXP 9 F Concept

Bentley EXP 9 F Concept

Pod względem designu opisywany samochód ma nietypowe umiejętności. Nie mówię tutaj naturalnie o dachu z ukrytym spadochronem czy też gadających lampach, a skrajnych emocjach jakie pobudza dosyć klinowata sylwetka auta wzbogacona o potężne, 23-calowe felgi. Front SUV-a zdobią charakterystyczny dla marki spory grill, pionowe wloty powietrza, a także okrągłe reflektory, natomiast tył odznacza się światłami rodem z kolekcjonerskich i pomniejszonych 24 razy modeli Burago. Całość? Trochę niedorobiona, pozbawiona kreatywności, ale za to całkiem elegancka oraz wzbudzająca szacunek (to przecież Bentley!).

Wnętrze tytułowego bohatera można określić jednym, prostym słowem …, no niech będzie – dwoma: luksus oraz futuryzm. Koncern jak na razie milczy w sprawie ewentualnej produkcji (co poniektórzy zapewne skaczą w tym momencie z radości), ale warto się nieco przyjrzeć interesującej kabinie. 5-osobowy środek (trzy rzędy siedzeń) wyposażono w najwyższej jakości materiały np. skórę i drewno, a także ciekawą konsolę centralną, która zdaje się łączyć brytyjską tradycję oraz najnowszą technologię. Duża salonka z przydomkiem 9 F to zatem kontrowersyjny, ale jednocześnie bardzo wyszukany projekt, który rozświetlał swoim blaskiem szwajcarską halę.


Bentley EXP 9 F Concept

Bentley EXP 9 F Concept

Bentley EXP 9 F Concept

Bentley EXP 9 F Concept

Pod maską znalazło swoje miejsce podwójnie doładowane, 6-litrowe W12, które dysponuje mocą aż 600 KM i 800 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Benzynowego potwora zestawiono z 8-biegowym automatem mającym na celu zagwarantować wyśmienite osiągi przy jednocześnie umiarkowanym apetycie na paliwo. Czy marketingowa „papka” się sprawdzi? Zweryfikujemy to jeśli Brytyjczycy wprowadzą opisywanego SUV-a do produkcji, a jest na to realna szansa, gdyż koncern już wspomina o ewentualnej odmianie V8 i …, naturalnie hybrydzie.

Czy świat motoryzacji jest gotowy na tego typu pojazd? A może sformułowany kłopot powinien zostać okraszony wyrazami: „Czy Bentley przygotował się na SUV-a własnej roboty?” W obliczu drastycznie zmieniającej się mody, niezrozumiałych przepisów oraz myślowych konotacji ludzi w bezpiecznym ortalioniku stwierdzam, że prawdopodobnie tak. Serce wielu fanów angielskiej marki powinno jednak zadrżeć, bowiem wieloletnia tradycja może ostro ucierpieć, a samochód dostać przezwisko brzydkiego kalafiora. Marka już o tym wie, gdyż zapowiedziała nową, lepszą i ładniejszą wersję niż to co możecie oglądać na fotkach.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment