Aktualności

DS 7 Crossback (2018) – Forma a luksus

DS 7 Crossback La Premiere (2018)

Marka DS pieczołowicie reklamuje swoje produkty jako te luksusowe, zdolne podjąć walkę z niemieckim Mercedesem czy Audi. Na salonie motoryzacyjnym w Genewie będziemy mieli sposobność przekonania się o rzekomym prestiżu i wyrafinowaniu, bowiem DS zaprezentuje swojego pierwszego SUV-a – model 7 Crossback. Nie trzeba posiąść wiedzy całego świata, by stwierdzić, że Francuzi w pierwszej kolejności postawili na formę swojego wozu. Auto jest spójne, niebanalne i pełne charakterystycznych smaczków jak chociażby tylne lampy czy przednie reflektory LED-owe. Nie gorzej przedstawia się kabina pasażerska – nowoczesna, pełna multimediów i, jak zapewnia przedstawicielstwo DS, wysokiej klasy materiałów wykończeniowych (łącznie ze skórą na fotelach, boczkach drzwi oraz desce rozdzielczej). Co pod maską? Silniki benzynowe (1.2 PureTech o mocy 130 KM i 1.6 THP produkujące 180 i 225 KM), wysokoprężne (1.6 BlueHDi o mocy 130 i 180 KM) oraz hybryda – 300-konny zespół napędowy zapewniający maksymalnie 60 kilometrów jazdy na samym prądzie i napęd 4×4. Inżynierowie sparują jednostki z 6-biegową przekładnią manualną i 8-biegowym „automatem”, natomiast pojawia się pewne pytanie: „Czy klienci winni już rozgryzać tajniki giloszowania oraz splotu perłowego?” DS używa takich pojęć (co oznacza najwyższej klasy techniki wykończeniowe stosowane w przypadku zegarów), jednak czy ta awangarda zapewni marce rzesze luksusowych klientów?


Marka DS przygotowała również wersję „wprowadzającą” – Crossback La Première, która pomijając jeden z trzech lakierów nadwozia (Szary Artense, Biały Perłowy i Czarny Perla Nera), będzie miała urzekać właścicieli skórzaną tapicerką w kolorze Art Rubis, aluminiowymi obręczami PARIS 20, detalami zewnętrznymi nawiązującymi do wspomnianej tapicerki oraz całym przekrojem dostępnego wyposażenia (łącznie z systemami DS CONNECTED PILOT, DS NIGHT VISION oraz przewidującym niedoskonałości drogi DS ACTIVE SCAN SUSPENSION). Wersja La Première otrzyma ponadto wyłącznie najmocniejsze jednostki napędowe – benzynową i diesla.


Patryk Rudnicki