Nowe MINI Countryman (2017) – bardziej „lifestyle’owe” BMW?

27 października 2016
Nowe MINI Countryman (2017)

Brytyjskie MINI pod skrzydłami monachijskiego BMW bez wątpienia przeżywa gwałtowny rozkwit. Rosnące wykresy sprzedaży i mnogość wydań nowych samochodów cieszą naturalnie włodarzy wspomnianej firmy (trudno sobie wyobrazić, że mogłoby być inaczej) – pożądane liczby zwiększają się, „kooperacja” realizuje postawione cele, a zarząd może poświęcić uwagę skrupulatnemu liczeniu zysków. Niby wszystko jest idealnie…


Zwolennicy bardziej praktycznego wcielenia MINI bez wątpienia się ucieszą – Niemcy zaprezentowali bowiem drugą generację dość kontrowersyjnego swego czasu Countrymana. Bardziej nowoczesna, ale i kanciasta sylwetka, zwiększona o 20 centymetrów długość nadwozia, wyraźnie wyprofilowane siedziska drugiego rzędu, bogate wyposażenie, rozbudowany system multimedialny z dotykowym ekranem czy elektrycznie otwierana klapa bagażnika – nowy Countryman musi sprostać ekstrawagancjom potencjalnych klientów i spełnić wyobrażenie o praktycznym samochodzie MINI, którego będzie mogła używać cała rodzina. Wydaje się, że inżynierowie śmiało będą mogli przybić sobie piątkę – pomijając bowiem ulepszone wartości pierwszego Countrymana, druga generacja będzie również całkiem „elastyczna” pod względem silnikowym. Cooper Countryman zaoferuje bowiem trzycylindrowy, benzynowy motor 1.5 o mocy 136 KM (testowałem go przy okazji pięciodrzwiowego MINI), wersja Cooper S Countryman zaoferuje już dwa litry pojemności, cztery cylindry i 192 konie mechaniczne, Cooper D Countryman to 2-litrowy diesel o mocy 150 KM, Cooper SD Countryman zaoferuje 190 koni mechanicznych przy identycznej pojemności, natomiast – uwaga – Cooper S E Countryman ALL4 (pierwsza hybryda typu plug-in od MINI) dostarczy 224 KM i 385 Nm momentu obrotowego (połączenie trzycylindrowego motoru 1.5 z odpowiednikiem elektrycznym).


Informacje MINI brzmią obiecująco i choć sylwetka drugiej generacji Countrymana może nieco przypominać udziwnioną Toyotę FJ Cruiser, praktyczne myślenie jego pomysłodawców chwyta za motoryzacyjny rozsądek. Niestety, chwyta również za serce – cieszy bowiem fakt nieustannego rozwoju koncepcji małego, zwrotnego i szalonego MINI, niemniej jednak samochody te stają się bardziej niemieckie niż ich pierwotna brytyjskość zakładała…

Patryk Rudnicki