Polskie Premiery Mercedesa – GLE Coupe, AMG GT oraz Maybach Klasy S

Mercedes AMG GT

Trzy największe gwiazdy na stoisku Mercedesa na Motor Show 2015 to bez wątpienia polskie premiery czyli modle: GLE Coupe, AMG GT oraz Maybach S.

Zacznijmy od tej najbardziej kontrowersyjnej czyli Mercedesa GLE Coupe albo jak kto woli Mercedesa X6. Przyznam szczerze, że dopóki nie zobaczyłem auta na żywo to również ochrzciłem go nomenklaturą od konkurencji. Na szczęście, na żywo jest zupełnie inaczej. Owszem, GLE Coupe jest terenówką ze ściętym tyłem podobnie jak BMW X6, ale ma zupełnie inny wygląd. W czerwonym lakierze i pakiecie AMG wygląda naprawdę znakomicie.

Tuż obok nowej bulwarowej terenówki ustawiono najbardziej sportowy model jaki obecnie marka posiada czyli Mercedesa AMG GT. Bezkompromisowa sportowa bryka, która w reklamie pokonuje Porsche 911 – największego konkurenta. Cóż, jeśli chodzi o wygląd, to AMG GT wygląda bosko. Niska sylwetka, długi przód i do tego krótki kufer. Prezencja godna pozazdroszczenia. Szkoda jedynie, że producent nie zachował drzwi podnoszonych do góry tak jak to było w modelu SLS lub SLR. W środku ciasno, ale bardzo rasowo. Świetnie prezentuje się mała sportowa kierownica oraz przeogromny tunel środkowy. A co pod maską? Czterolitrowe V8 o podwójnym doładowaniu, które osiąga 462 KM i 600 Nm (4 s do 100 km/h oraz vmax 304 km/h) w podstawowej odmianie oraz 510 i 650 Nm w wersji GT S (3,8 s do 100 km/h oraz 310 km/h). Poezja.

Mercedes GLE Coupe

Ostatnia premiera to wielki powrót luksusowej marki Maybach, tym razem jednak w nieco innym wydaniu. Maybach nie będzie już produkował swoich aut, a jedynie podnosił prestiż i tak już mega luksusowej klasy S. Teraz możemy kupić Mercedesa Maybach S, czyli ultra luksusową limuzynę. Auto w zależności od wersji będzie oparte o klasę S 500 lub S 600 (w przyszłości dołączy model S 400 4matic), a zewnątrz rozróżnić odmianę Maybach od „zwykłego” Mercedesa będzie naprawdę trudno. Zmiany są minimalne i tak naprawdę główną różnicą jest przedłużone do 5453 mm nadwozie (dłuższe o 337 mm od zwykłej klasy S oraz o 200 od przedłużonej) oraz specjalne wzory felg, znane z poprzedniego Maybacha. Bez nich to auto wyglądałoby tylko jak długa klasa S, a tak jest genialnie. Pewnie wielu właścicieli klasy S będzie chciało zaopatrzyć się w taki wzór felg. Środek to kraina luksusu, z której nie chce się wychodzić. Cztery oddzielne kanapy oraz niezliczona ilość miejsca. To jedna z najbardziej luksusowych kabin na świecie. Pod maską dokładnie to samo co w klasie S, czyli S 600 – 6.0 twin turbo V12 (530 KM, 830 Nm), S 500 – 4.7 twin turbo V8 (455 KM, 700 Nm) oraz S 400 – 3.0 V6 (333 KM, 460 Nm).

Wszystkie auta są już dostępne w polskich salonach, a ich ceny zaczynają się od 321 000 zł za model GLE, 552 500 zł za AMG GT oraz 552 500 zł za Maybach S.

Bartłomiej Urban