Lexus LS 460 AWD Superior – AUTO TEST

Lexus LS 460 AWD Superior

Królewska Biznes Klasa

Japonia – Tokio, rok 1983. To właśnie w tym miejscu i czasie ówczesny, świętej pamięci już, szef koncernu Toyota Motor Corporation – Eiji Toyoda postanowił rzucić rękawicę takim firmom jak BMW, Audi, Mercedes czy Jaguar. Plan był prosty – stworzyć jak najbardziej luksusową i wyrafinowaną limuzynę na świecie. Po sześciu latach, 450 wizjach nadwozia, 900 prototypach silnika, w końcu się udało. Narodziła się firma oraz limuzyna, bowiem pierwszym autem koncernu Lexus był właśnie LS, przy którym pracowało ponad 3900 osób, tak aby mieć pewność, że będzie doskonały pod każdym względem (podobno projekt pochłonął ponad miliard dolarów!). Wydaje się, że wszystko się udało: piękna klasyczna linia, potężny silnik V8 o idealnej kulturze pracy i niezawodność. Dziś pierwsza generacja jest uważana za auto wręcz kultowe właśnie dzięki swojemu komfortowi i bezawaryjności.


Majestatyczny Wygląd

Polska – Warszawa, rok 2015. Od premiery pierwszej generacji modelu LS minęło równo 26 lat, a na rynku pojawiła się już 4 generacja. Przez tyle lat zmiany widać oczywiście gołym okiem, choć jedno pozostało takie samo: prestiż auta. Mimo iż samochód nie rzuca się mocno w oczy, to na drodze budzi szacunek. Piękna i smukła klasyczna linia z zadziornym przodem może się podobać. Projektanci spisali się na medal, bowiem jeśli modelu LS nie porównamy do stojących obok aut, to ciężko nam stwierdzić, że ta limuzyna mierzy niemal 5.1 metra! Reprezentacyjny wygląd samochodu to duża zaleta.

Bajkowe Wnętrze

Lexus LS ma jeszcze jednego asa w swoim rękawie, a jest nim wnętrze. Standardowo w tego typu samochodzie należy rozpocząć zwiedzanie od tylnej kanapy, choć to słowo tutaj nie pasuje najlepiej. Myślę, że to co się znajduję za kierowcą można by nazwać przynajmniej klasą biznes VIP. Dwa w pełni elektrycznie regulowane fotele z opcją podgrzewania, wentylowania i masażu. Do tego oddzielne lusterka do poprawy fryzury czy make-upu oraz 9-calowy telewizor w dachu. Wszystkim sterujemy za pomocą miliona przycisków znajdujących się w podłokietniku. Małe zastrzeżenie mam do tych przełączników (pojawiają się też podobne przy desce rozdzielczej), które wyglądają nieco archaicznie. Poza tym to luksus, luksus i jeszcze raz luksus. Skóra jest najwyższego gatunku, w oknach mamy rolety, a wszystkie drzwi oczywiście posiadają funkcję domykania. O tym jak mocno producent dba o podróżujących niech świadczą takie smaczki jak potencjometr do natężenia podgrzewania/chłodzenia foteli czy też do natężenie światła. Dokładnie tak wyobrażałem sobie podróż super gwiazdy na rozdanie Oscarów.

Ale z przodu wcale nie jest dużo gorzej! To czego mi zabrakło to masaż, choć nie zdziwiłbym się jakby był on gdzieś ukryty w czeluściach ustawień komputera pokładowego. A jest tam co zmieniać… Testowany egzemplarz to odmiana Superior, czyli najwyższy poziom wyposażenia. Mówiąc najwyższy mam na myśli każdą możliwą opcję jaka jest dostępna w konfiguratorze, dlatego też nie powinna dziwić różnica w cenie którą musimy dopłacić do podstawowej odmiany Elite, czyli równe 132 250 zł. Z ciekawszych funkcji warto wymienić noktowizor, który świetnie sprawuje się podczas nocnej jazdy. Na pochwałę zasługuje też ogromny 12,3-calowy wyświetlacz centralny oraz fenomenalne audio Mark Levinson, które jest ukierunkowane na pasażerów z tyłu.

Lexus LS 460 AWD Superior

W całym tym gąszczu bajerów można by nico popracować nad obsługą, która odbywa się za pomocą ruchomej myszki i jest dość denerwująca. Całość jest zbyt czuła, a ustawień jest tak wiele, że łatwo przeskoczyć nie tam gdzie trzeba. Zabrakło też jednego elementu, który jest dostępny chociażby w modelu NX, a mianowicie head up display. Warto też wspomnieć o analogowym zegarku umiejscowionym na środku deski rozdzielczej. Otóż jest on podłączony do GPS i w zależności od tego w jakiej części świata się znajdujemy, automatycznie ustawi godzinę do obecnej strefy czasowej. Również fotele i kierownica podgrzeją się automatycznie jeśli komputer wykryje zbyt duży spadek temperatury. Jakość powietrza jest też monitorowana i w razie potrzeby jonizowana. Niesamowite.

Co ciekawe, mimo tak ogromnej limuzyny, miejsca na przednich fotelach na głowę jest moim skromnym zdaniem jest nieco za mało. Z tyłu również byłby ten problem, na szczęście rozwiązuje go elektryczna regulacja, która pozwala rozsunąć fotel do pozycji niemal leżącej. Kierowcy raczej będzie ciężko tak kierować. Przez te wszystkie ustawienia tylnych siedzisk ucierpiał bagażnik, który według danych producenta ma 510 l, choć w praktyce wydaje się dużo mniejszy. Zdarzyła się jednak jeszcze jedna mała wpadka, która moim zdaniem nie powinna mieć miejsca. Otóż po otwarciu bagażnika, kiedy na dworze pada deszcz, woda spływa po klapie i kapie do środka kufra. Przecież to jest niegodne, żeby moje torby Louis Vuitton i Burberry namokły!

Mocarny Silnik i właściwości jezdne

Dawno nie miałem takiego dylematu czy chce jeździć autem czy być nim wożonym. Z jednej strony te fenomenalnie wygodne fotele, których pozazdrościć może każdy dom, a z drugiej to: wolnossące V8 o pojemności 4.6 litra, generujące 370 KM. Wszystko to spięte z automatyczną 8-stopniową przekładnią i napędem na wszystkie koła. Sama jednostka pracuje tak aksamitnie czysto i równo, że aż ciężko to sobie wyobrazić. Potężne V8 nie krzyczy, tylko kulturalnie mruczy niczym niebiański kot. Nawet zmuszony do sprintu wydobędzie z siebie tylko nieco głośniejszy pomruk. Coś pięknego.

Ponad 2,2 tony samochodu przyspiesza do pierwszej setki w czasie 6,3 sekundy i nie będzie przestawać dopóki na zegarach nie pojawi się 250 km/h. Robi to z niesamowitą gracją, lekkością i swobodą. Współgra z nim pneumatyczne zawieszenie, które idealnie pokonuje nierówności dbając o to, aby nikt z pasażerów nie poczuł dyskomfortu. W perfekcyjnie wykonanej kabinie szum pojawia się dopiero powyżej prędkości 180-190 km/h, czyli daleko przekraczającej te dozwolone w niemal każdym kraju. Co ciekawe, w ofercie Lexusa widnieje też taka sama wersja silnikowa, tylko z napędem jedynie na tylną oś, która dysponuje mocą o 17 KM większą. Co więcej, sprint do setki trwa aż o 0.8 sekundy szybciej, czego nie do końca rozumiem…

Lexus LS 460 AWD Superior

Pomimo luksusowo-komfortowej natury, Lexus LS 460 AWD pozwala na odrobinę szaleństwa. Producent daje możliwość wyboru pomiędzy 5 trybami jazdy: Eco, Comfort, Normal, Sport i Sport+. Nazwy dobitnie wyjaśniają do czego służą, a od siebie dodam tylko, że najdostojniej jeździ się, oczywiście, na trybie zapewniającym największy komfort. Sprawa ekonomii przy aucie, które kosztuje pół miliona pewnie nie jest kluczowa, ale warto to odnotować. Lexus LS w mieście przy odpowiednio operowanym gazie potrafi spalić nie więcej niż 15 litrów, a na trasie wynik ten zmniejszymy o przynajmniej 4 litry. Moim zdaniem jak na tak wielką i mocarną limuzynę, która posiada napęd na wszystkie łapy to naprawdę świetne wyniki.

Swoją drogą, pod maską jest tylko jeden wielki plastik i nic więcej. To jeden z najbardziej zabudowanych silników jakie w życiu widziałem. Samo dostanie się do reflektora musi być męczarnią, ale w przypadku auta za ponad pół miliona złotych, raczej właściciel się tym nie przejmuje. Już na sam koniec dodam ciekawostkę. Czy wiecie, że Lexus LS w odmianie hybrydowej 600h jest oficjalnym autem rodziny królewskiej Monaco? To specjalnie przerobiona przez belgijską firmę Duchatelet wersja, która jest półkabioletem (na tylnymi fotelami można zdjąć dach). W 2011 roku samochód zawiózł księcia Alberta II do ślubu.


Podsumowanie

Mimo upływu tylu lat, LS wciąż prezentuje ten sam poziom jaki wyznaczył sobie ponad dekadę temu. Prestiż, komfort i nienaganne osiągi. Największa limuzyna Lexusa to perfekcyjnie dopracowane auto, w którym inżynierowie i mechanicy pomyśleli naprawdę o wszystkim i o wszystkich. Zadowoli zarówno osoby lubiące prowadzić, jak i te które wolą być wożone. Oczywiście, kosztuje mnóstwo pieniędzy, ale w tej klasie to nie nowość.

DANE TECHNICZNE Lexus LS 460 AWD Superior
Silnik / Pojemność benzyna / 4608 cm³
Układ / Liczba zaworów V8 / 32
Moc maksymalna 272 kW (370 KM) / 6400 obr/min
Moment obrotowy 473 Nm / 4100 obr/min
Zawieszenie przód wielowahaczowe pneumatyczne
Zawieszenie tył wielowahaczowe pneumatyczne
Napęd 4x4
Skrzynia biegów automatyczna, 8 biegów
Prędkość maksymalna 250 km/h (ograniczona elektronicznie)
Przyspieszenie 0-100 km/h 6,3 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 18 / 12 / 16,5 (l/100 km)
Długość / Szerokość / Wysokość 5090 / 1875 / 1465 mm
Rozstaw osi 2970 mm
Masa własna / Dopuszczalna 2200 / 2575 kg
Bagażnik w standardzie 510 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń -
Pojemność zbiornika paliwa 84 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 3 lata lub 100 tys. km
Przeglądy według wskazań komputera
Cena wersji podstawowej 449 200 zł (LS 460 Elite)
Cena wersji testowanej ok 620 000 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!