Dacia Sandero 0.9 TCE Laureate – AUTO TEST

7 czerwca 2013
tekst: Artur Mierzejewski, zdjęcia: Artur Mierzejewski
Dacia Sandero tce 90 Laureate

Drżyjcie drożsi rywale…

Kilka lat temu Dacia, jako tania marka koncernu Renault, przebojem weszła na europejski rynek. Rumuńska firma z tradycjami zaproponowała klientom auta niewyszukane stylistycznie, nie porywające w kwestii nowoczesnych rozwiązań, wyposażone nieco poniżej współczesnych standardów ale przyciągające bardzo atrakcyjnymi cenami i sprawdzoną technologią Renault. Model Sandero, który dziś Państwu prezentujemy z założenia jest typowym autem miejskim, małym, zwrotnym pojazdem do codziennego, bezstresowego pokonywania dziesiątek kilometrów. Gama silników oparta na nieco już przestarzałych jednostkach benzynowych i niezłych dieslach dCi została, przy okazji odświeżenia modelu w 2012 roku, uzupełniona o interesujący motor 0.9 TCE.


Skok do nowoczesności

Wprowadzenie nowoczesnego silnika o pojemności niespełna 900 cm sześciennych wyposażonego w turbosprężarkę jest przykładem typowym – uzasadnionym działaniem stosowanym niemal przez wszystkich producentów samochodów. Małe, lekkie i ekonomiczne silniki dysponujące mocą charakterystyczną dla większych jednostek wolnossących wypierają skutecznie te ostatnie. W przypadku Dacii jest to również sygnał, że jej samochody są nie tylko tanie i proste, ale też stają się coraz nowocześniejsze i ścigają konkurencję. Gdyby przyjrzeć się dokładniej, to widać także zmiany w stylistyce zewnętrznej i we wnętrzu auta, ale o tym za chwilę.

Co z tym napędem?

Trzycylindrowy silnik z Sandero, który pojawił się jednocześnie w nowym Clio, generuje moc 90 koni mechanicznych i 135 Nm momentu obrotowego. Jest to propozycja, która zastępuje silniki 1.6 (87 KM) i 1.4 (75 KM), oferując nie tylko lepszą dynamikę, ale także spełniając normę Euro 5 i zadowalając się stosunkowo niewielką ilością paliwa potrzebną do pokonania 100 km. W ruchu miejskim spalanie nieco przekracza 7 litrów benzyny, zaś w trasie można zbliżyć się do poziomu 5 – 5.5 litra. Zadowalające są również osiągi – przyspieszenie do 100 km/h zajmuje 11 sekund, co w mieście jest aż nadto wystarczające. Czyżby ideał? Nie ma róży bez kolców, tutaj trochę przeszkadza kultura pracy 3-cylindrowca, który, zwłaszcza przed rozgrzaniem, dość irytująco się trzęsie i hałasuje. Pamiętając jednak o bardzo korzystnym stosunku możliwości auta do jego ceny, jesteśmy skłonni przymknąć na to oko.


Prowadzenie Sandero nie jest największą przyjemnością, gdyż nadwozie dość mocno się przechyla. Z drugiej strony, należy pochwalić auto za bardzo komfortowe zawieszenie, świetnie tłumiące wszelkie nierówności i utrzymujące pojazd bez problemów na wybranym przez kierowcę torze jazdy.

A gdyby kupować oczami…

Wbrew jakimkolwiek uprzedzeniom i stereotypom, odświeżona Dacia Sandero naprawdę może się podobać. Proporcjonalna sylwetka otrzymała teraz bardziej miękkie, obłe linie, choć karoseria nadal składa się z prostych, łatwych w produkcji (a więc tańszych) blach. Efektu „wow” może nie osiągnięto, ale opcjonalne aluminiowe felgi, zupełnie nowy kształt lamp tylnych i atrakcyjny wizualnie pas przedni powodują, że nie ma istotnych przesłanek do krytyki. O dążeniu producenta do oferowania klientom jak najlepszego produktu świadczą również detale, np. hydrauliczne podnośniki maski niespotykane w tej klasie aut – drobiazg a cieszy. Brawa dla Dacii za właściwy kierunek rozwoju…
Podróż znacznie przyjemniejsza


W poprzednim Sandero niektórych raziły szare i twarde plastiki, wszechobecne i przytłaczające pasażerów. Na tym polu koncern również wykonał świetną robotę. Oczywiście nie znajdziemy tu skóry i drewna, ale pomimo zachowania atrakcyjnych cen udało się uczynić wnętrze trochę przytulniejszym. Choć tworzywa wciąż są twarde, pochwalić należy zastosowanie elementów o różnych fakturach i odcieniach. Czytelne zegary i kratki nawiewów otaczają chromowane ramki, metal ten pojawił się także na gałce drążka skrzyni biegów a trójramienna kierownica posiada przyciski sterowania radiem i skórzane obszycie – jest nieźle. Jeszcze większym zaskoczeniem jest umieszczony centralnie wyświetlacz dotykowy systemu audio z nawigacją (uwaga – opcja dostępna już za niespełna 1 tysiąc złotych!). Niestety, jakość dźwięku generowanego przez ten system (prawdopodobnie z winy kiepskich głośników) pozostawia wiele do życzenia, a dla tradycjonalistów wadą będzie także brak odtwarzacza CD. Można oczywiście odtwarzać MP3 z zewnętrznych źródeł pamięci oraz korzystać z łączności Bluetooth w celu podłączenia telefonu. Uzupełnieniem jest klimatyzacja, która już staje się standardem nawet w małych samochodach. Prezentowana, najbogatsza wersja Laureate, jak widać, może być wyposażona stosunkowo bogato.


Pozytywnie należy ocenić ilość miejsca w kabinie. Nawet pięć osób bez większych wyrzeczeń może poruszać się Sandero, a czworo pasażerów będzie jechać wręcz komfortowo. Fotele niestety nie są najwygodniejsze (mają krótkie siedziska) ale nie jest to bardzo dotkliwe i nie przekłada się na ból kręgosłupa. Warto zwrócić uwagę na przyzwoity bagażnik (320 litrów), pojemne schowki i uchwyty na napoje. Mnie, jako kierowcy, przeszkadzały jedynie kwestie związane z hałaśliwym i drżącym silnikiem oraz nieergonomiczne (w mojej opinii) rozmieszczenie przycisków sterowania szybami (na konsoli środkowej). Generalnie, Dacia staje się coraz ciekawszą propozycją i jest już w stanie konkurować z droższymi rywalami w segmencie B.


Sprzedaż gwarantowana

Mam nadzieję, że również dzięki Państwu, sprzedaż Dacii będzie rosła. Sandero jest już dojrzałym, całkiem współczesnym i coraz ładniejszym samochodem. Osoby poszukujące miejskiego środka transportu powinny zerknąć łaskawym okiem w jego kierunku, ponieważ, jak mówią, nie warto przepłacać za coś co można kupić taniej. Funkcjonalność, niezłe wyposażenie za rozsądną cenę to niezaprzeczalne atuty tego auta. Wada w postaci niezbyt kulturalnego silnika, jeśli dla kogoś bardzo istotna, może być wyeliminowana przez wybór innej jednostki. Już za 29900 złotych można nabyć podstawową wersję Access z silnikiem 1.2 16V, która również jest ekonomicznym i praktycznym autem.

Prezentowana wersja Laureate z silnikiem 0.9 TCE kosztuje 41900 zł, a ten konkretny egzemplarz z dodatkowym wyposażeniem wyceniono na nieco ponad 47 tysięcy zł. Zapewniam, że warto wsiąść za kierownicę, odbyć jazdę próbną i przekonać się osobiście o walorach Sandero.

DANE TECHNICZNE Dacia Sandero 0.9 TCE Laureate
Silnik / Pojemność benzyna / 898 cm3
Układ / Liczba zaworów R3 / 12
Moc maksymalna 66 kW (90 KM) / 5250 obr/min
Moment obrotowy 135 Nm / 2500 obr/min
Zawieszenie przód kolumny MacPhersona
Zawieszenie tył belka skrętna
Napęd przedni
Skrzynia biegów manualna, 5 biegowa
Prędkość maksymalna 175 km/h
Przyspieszenie 0-100 km/h 11,1 s
Zużycie paliwa (miasto/trasa/mieszany) 7,2 / 5,3 / 6
Długość / Szerokość / Wysokość 4058/1733/1518 mm
Rozstaw osi 2589 mm
Masa własna / Dopuszczalna 962/1520 kg
Bagażnik w standardzie 320 l
Bagażnik po złożeniu siedzeń 1196 l
Pojemność zbiornika paliwa 50 l
EKSPLOATACJA I CENA
Gwarancja mechaniczna 3 lata lub 100 tys. km
Przeglądy co 15 tys. km lub co rok
Cena wersji podstawowej 29 900 zł (1.2 16V Access:)
Cena wersji testowanej 47 380 zł

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zastrzeżone!

  • barturban

    musze przyznać że jestem pod dużym wrażeniem tego jak to auto wygląda. Jest naprawdę ładne! Dodatkowo zszokowała mnie obecność siłowników do otwierania maski i bagażnik! No i ta cena, jest naprawdę nieźle.

  • Mizman

    Kupiłem to auto. Wygląda świetnie, prowadzi się dobrze, i wyposażenie za tą cenę … Polecam. Mam dwie uwagi: rzeczywiście silnik ma luzie wywołuje lekkie drgania samochodu, i jeszcze rączka skrzyni biegów trochę się porusza i drga po zmianie biegu i wciśnięciu pedału gazu (nie miałem tego w Toyocie :-) Nie żałuję zakupu i myślę w przyszłości o Daci Duster.