Aktualności

SsangYong Actyon Sports 2.0 Diesel Sapphire – AUTO TEST

Inne podejście

tekst i zdjęcia: Bartłomiej Urban

Rynek pickupów w Polsce nie jest mocno oblegany, ba, można powiedzieć, że jest ubogi. Do wyboru mamy zaledwie kilka propozycji z prawdziwego zdarzenia. Wszystkie jednak są niemal na jedno kopyto: woły robocze przystosowane do ciężkich zadań, a co za tym idzie mocno spartańskie. Dlatego też Ssangyong podszedł do tematu zdecydowanie inaczej i postanowił stworzyć pickupa, którym będzie można zarówno komfortowo połykać kolejne kilometry, jak i załadować dużo rzeczy na tylną pakę. Nowy Ssangyong Actyon Sports to przeciwieństwo siermiężnie wykończonych i wykonanych pickupów.

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

Stylistyka

Stylistycznie Koreańczycy poczynili trzy kroki w przód. Albo i pięć. Auto z przodu wygląda jak rasowa terenówka – nie jest już wstyd pokazać się nim na mieście, tak jak miało to miejsce w poprzedniej generacji, która straszyła dzieci po nocach. Szkoda, że wena stylistów skończyła się gdzieś tak w połowie auta i tył pozostał brzydki i nieco ociężały. No, ale nie można mieć wszystkiego, i tak jest bardzo dobrze. Actyon Sport przyciąga wiele ciekawskich spojrzeń i budzi pozytywne zdziwienie. Naprawdę może się podobać, zwłaszcza w czarnym kolorze ze srebrnymi akcentami.

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

Testowany model wyposażony był w zabudowę, dzięki której zmieścimy naprawdę dużo towaru bez obaw, że zmoknie czy zleci. Dodatkowo, auto posiadało specjalną rozsuwaną plandekę, która ułatwiała załadunek – wystarczy wyjechać nią i przedmioty z przodu są łatwo dostępne. Brakuje tylko poziomej rolety, która mogłaby przysłonić część rzeczy w bagażniku tak, aby nie zachęcały potencjalnych złodziei. Mamy, co prawda, niewielką przestrzeń za oraz pod tylną kanapą, jednak pozwoli nam ona na upchnięcie drobnych siatek czy aktówki, a nie podróżnej torby. Warto dodać, że SsangYong, jako jedyny na rynku, do każdej wersji Actyon Sports montuje seryjnie bedliner, czyli obicie tylnej paki zabezpieczające przed rdzą i niepotrzebnymi zarysowaniami.

Wnętrze

Środek pojazdu został tylko dyskretnie odświeżony względem poprzedniej generacji. Zmieniono układ zegarów oraz zastąpiono okrągłe wloty powietrza nieco bardziej kanciastymi. Deska rozdzielcza jest czytelna, ładna i wykonana z dość miękkich materiałów. Obsługa jest raczej intuicyjna, choć znalezienie np. opcji, która pokazuje nam temperaturę na zewnątrz jest nie lada wyzwaniem. Minusem jest wielofunkcyjna kierownica, na której mamy za dużo przycisków i są one niewygodne do operowania. Na oddzielną uwagę zasługuje nieco archaiczny zegarek, znajdujący się na środku konsoli, który wyświetla czas w dość dziwny sposób: godzina znajduje się nad minutami.

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

Bolączką prawie każdego pickupa jest tylna kanapa. Z reguły, w związku z jak największym zagospodarowaniem powierzchni na pace, miejsca jest tam mało i siedzi się pod niewygodnym kątem prostym. Jednak nie w Actyon Sports. Producent zadbał również o to, by pasażerowie z tyłu siedzieli komfortowo, dlatego też tylna kanapa jest nachylona pod większym kątem, a za nią znajdziemy wspomnianą wcześniej przestrzeń na drobiazgi. Minusem są dość wąsko rozstawione zapięcia pasów. Nie muszę chyba wspominać, że na tylną pakę o wymiarach 1275×1575 mm wsadzimy tyle rzeczy ile tylko mamy pod ręką, o ile nie ważą więcej niż 767 kg, bo taką ładowność ma ten samochód.

Testowany pojazd był w najwyższej możliwej wersji wyposażenia – Sapphire. W jej skład wchodzą między innymi skórzane fotele, które są dodatkowo elektrycznie sterowane i podgrzewane (tylko z przodu), automatyczna klimatyzacja, podgrzewanie lusterek i wycieraczek, odtwarzacz mp3, zestaw głośnomówiący bluetooth czy komputer pokładowy. O nasze bezpieczeństwo, poza poduszkami powietrznymi dla kierowcy i pasażera, dbają takie systemy jak ABS z EBD, ARP (ochrona przed wywróceniem się) czy ESP.

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

Właściwości jezdne i silnik

Przez wiele lat pod maskami SsangYong’ów gościły silniki Mercedesa. Jednak od pewnego czasu koreański producent zrezygnował z tej współpracy i montuje w swoich autach własnoręcznie produkowane jednostki. Actyon Sports wyposażony jest w 2-litrowy turbodoładowany silnik diesla o mocy 155 KM i momencie 360 Nm. Dolny zakres prędkości obrotowej silnika wynosi aż 190 Nm, dzięki czemu silnik jest elastyczny przy każdym przełożeniu i prędkości. Przyśpieszenie do 100 km/h też jest na zadowalającym poziomie, a prędkość maksymalna to 190 km/h. Nie sądzę, żeby to kogokolwiek interesowało, bo fakt, ten samochód jest prawie do wszystkiego z wyjątkiem ścigania się, choć zawalidrogą na pewno nie będziecie. Kultura pracy jest na bardzo wysokim poziomie, a kabina jest tak dobrze wyciszona, że podczas prędkości autostradowych rzędu 130-140 km/h w środku możemy rozmawiać nie podnosząc głosu.

Testowy egzemplarz wyposażony był w 6-stopniową automatyczną przekładnię z możliwością manualnej zmiany biegów za pomocą przycisków przy kierownicy lub małego „pstryczka” po prawej stronie lewarka. Swoją drogą, ten owy „pstryczek” to jedno z gorszych rozwiązań, jakie widziałem. Raz, że jest wykonany z nieprzyjemnego w dotyku ostrego plastiku, a dwa, że jest opisany tak małymi symbolami, że dopiero pod lupą zobaczyłem tam + i –, i domyśliłem się do czego to służy. Sama skrzynia pracuje przyzwoicie, nie szarpie i zmienia biegi dość płynnie podczas normalnej jazdy. Problem się zaczyna, gdy chcemy mocniej przyśpieszyć, wtedy redukcja wiąże się z mocnym szarpnięciem. Skrzynia nie zawsze też dobiera odpowiednie przełożenia, i tak przy prędkości 100 km/h jedziemy czasem na 5, a spokojnie moglibyśmy jechać na wyższym biegu redukując zużycie paliwa. Wielka szkoda, że auto nie zostało wyposażone w tempomat, który świetnie sprawdza się podczas pokonywania długich autostrad czy dróg szybkiego ruchu. Domyślam się, że jego brak spowodowany jest tym, że w Polsce przecież nie mamy za dużo takich odcinków…

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

SsangYong Actyon Sports

Pomimo wagi wynoszącej ponad dwie tony, auto spala na trasie około 8,5 litra na sto kilometrów, a w mieście około 10,5. Oczywiście, chcę zaznaczyć, że podczas jazdy nie byłem żadnym zawalidrogą, a ze świateł prawie zawsze ruszałem pierwszy. Można to uznać za wynik naprawdę zadowalający, zwłaszcza, że auto było wyposażone w automatyczną skrzynię biegów, która nie do końca pomaga zredukować spalanie. Producent podaje, że Actyon Sports z „manualem” pali przynajmniej pół litra mniej, w każdych warunkach.

Każdy, kto miał do czynienia z jakimkolwiek pickupem wie, że jazda takim pojazdem nie należy do najbardziej komfortowych. Tył auta żyje przeważnie własnym życiem, skacząc i latając na nierównościach, zwłaszcza, jeśli nie jest obciążony. W przypadku Actyona producent postanowił zastosować wielowahaczowe zawieszenie z tyłu, przez co komfort jazdy jest naprawdę na wysokim poziomie. Oczywiście, należy pamiętać o gabarytach tego auta, dlatego odradzam wchodzenie w zakręty z większymi prędkościami. Dla lepszego poruszania się po miejskiej dżungli auto zostało wyposażone w czujniki parkowania z tyłu oraz w system HSA, który ułatwia ruszanie pod górę.

Pomimo dość bulwarowego wyposażenia i wyglądu auto nie zapomniało o tym, że może być wykorzystywane również w ciężkim terenie. Dlatego Ssangyong posiada w wyposażeniu seryjnym napęd na 4 koła (standard dla wersji Sapphire i Quartz, do Crystal dopłata 7 000zł) wraz z możliwością włączenia reduktora przy naprawdę trudnych warunkach. Kąt natarcia i zejścia wynosi 25 stopni, a prześwit w najniższym miejscu wynosi 188mm. Pod względem terenowym nie można temu samochodowi nic zarzucić.

Podsumowanie

Kupując Ssangyonga Actyon Sports dostajemy auto uniwersalne i komfortowe, którego zastosowanie jest ograniczone praktycznie tylko przez naszą wyobraźnię. Możemy nim zarówno wozić worki z cementem jak i komfortowo oraz luksusowo podróżować, bo chyba można tak powiedzieć o aucie które posiada pełne skóry, elektrykę, bluetooth i wiele innych gadżetów na pokładzie. Nie jest to typowy blaszany pickup, w którym producenci względem komfortu zwiększyli ładowność. Ogromnym plusem jest też fakt, że spotkanie drugiego takiego na drodze graniczy z cudem.

Ceny zaczynają się już od 88 000 zł za wersję Crystal z napędem na tylną oś, a kończą się na 109 500 za opcję taką jak testowana. Nasz egzemplarz dodatkowo doposażony był w automatyczną przekładnię oraz zabudowę, dlatego też cena wzrosła o kilkanaście tysięcy. Jest to jednak wciąż świetna oferta zwłaszcza biorąc pod uwagę konkurencję, która z takim wyposażeniem jest zdecydowanie droższa.

Reasumując, Ssangyong Actyon Sports to naprawdę bardzo udane auto. Oczywiście, można się do kilku rzeczy przyczepić, ale pamiętajmy, że ten producent tak naprawdę próbuje swoich sił na mocno wymagającym europejskim rynku. Koreańczycy idą w naprawdę dobrą stronę i zarówno wcześniej zmodernizowany model Korando. jak i Actyon są tego świetnym dowodem. Dobra propozycja dla tych, którzy chcą auta, a nie znaczka na masce.

DANE TECHNICZNE SSANGYONG ACTYON SPORTS 2.0 DIESEL

silnik / pojemność

turbodiesel / 1998 cm³

układ / liczba zaworów

R4 / 16

moc maksymalna

114 kW (155 KM) / 4000 obr/min

moment obrotowy

360 Nm / 1500 obr/min

zawieszenie przód

dwuwahaczowe

zawieszenie tył

wielowahaczowe

napęd

4×4

skrzynia biegów

automat, 6 biegów

prędkość maksymalna

wg. producenta: 163 km/h

nasz test: 190 km/h

przyspieszenie 0-100 km/h

zużycie paliwa*

wg. producenta: 8,0 / 6,8 / 10,2

nasz test: 8,4 / 9,5 / 10,5

dług. / szer. / wys.

4990 / 1910 / 1790 mm

rozstaw osi

3060 mm

masa własna / dopuszczalna

1995 (bez zabudowy) / 2740 kg

pojemność zbiornika paliwa

75 l

EKSPLOATACJA I CENA
gwarancja mechaniczna

5 lat (3 lata gwarancja fabryczna, 2 lata importera) lub 100 tys. km

przeglądy

co 15 tys. km.

cena wersji podstawowej

88,000 zł (2WD, wersja Crystal)

cena wersji testowanej

126,500 zł – wersja Sapphire + automatyczna skrzynia biegów (7000zł) + nadbudowa paki (7500 zł) + szuflada na pace (2500 zł)

*miasto/trasa/cykl mieszany (l/100 km)

Wszelkie prawa do publikacji bez zgody redakcji zabronione!