Lincoln MKZ – początek

To dopiero zalążek, ale jaki wyraźny! Lincoln chce podbić rynek, nie tylko konserwatywnych Stanów Zjednoczonych, ale i wymagającej Europy. Styczniowa broń dostała ostrą amunicję i wcale nie zapowiada jakichś pieszczot mających ułożyć do snu najmocniejszych rywali. Wielka Trójco pilnuj swojego interesu – nadjeżdża zaawansowany MKZ …


Lincoln MKZ

Lincoln MKZ

Lincoln MKZ

Lincoln MKZ

Wielkie obietnice i nadzieje jakie amerykańska firma roni do swojego projektu napawają optymizmem. To będzie godny rywal luksusowych maszyn planety Ziemia – tak przynajmniej uważa Lincoln. Obserwując stylistykę danego wozu rzucane przez markę hasła zaczynają nabierać sensu. Toporność gładko połączona z okrągłymi liniami może być rzeczywiście atrakcyjna. Fakt faktem nie doszukujmy się jakiejś wybujałej oryginalności czy też kształtów przenikającego geniuszu. To ma być atrakcyjny salon z czterema „gumami”, posiadający udanie spasowany front oraz tył i nie rzucający się w oczy charakter. Co by nie mówić Amerykanie skutecznie zrealizowali plany dorzucając innowacyjny, całkowicie szklany dach (jego działanie zobaczycie poniżej). Czego chcieć więcej?

Oczywiście bogatego środka aspirującego do miana willi za oszczędności. Koncern zapowiada świetną jakość użytych plastików i naprawdę wysoki szczebel tzw. ekstrasów. Obietnice bez pokrycia? Niekoniecznie, bowiem widoczna kabina dysponuje aluminiowymi fragmentami, skórą oraz drewnem, a to jedynie wycinek przestronnego lokum. Ogromna ilość guzików może faktycznie przytłoczyć człowieka z innym obywatelstwem niż USA. Podobnie rzecz się ma jeśli chodzi o sterowanie przekładnią, bowiem jej obsługi dokonujemy za pośrednictwem guzików niedaleko kierownicy, ale reszta może już wzbudzać same pozytywy. Dwa ekrany (jeden pełniący funkcję zegarów, a drugi na konsoli centralnej) oraz gładkie i „lejące” kształty całości – to może się podobać.


Lincoln MKZ

Lincoln MKZ

Lincoln MKZ

Lincoln MKZ

Do walki ze ścisłą czołówką Lincoln proponuje trzy jednostki napędowe. 2-litrowa benzyna z familii Ecoboost oddaje 243 KM i 366 Nm maksymlanego momentu obrotowego, sześciocylindrowy wariant o pojemności 3.7-litra to już 306 KM i 375 „niutków”, zaś ekologiczne głowy będą usatysfakcjonowane hybrydą. Gwarantujące 191 „zielonych rumaków” (175 Nm) połączenie 2-litrowego silnika na etylinę i jednostki zasilanej wyłącznie prądem odznacza się również napędem FWD i bezstopniową skrzynią CVT (reszta palety ma 6-stopniowy automat i napęd przedni lub 4×4).

Lincoln MKZ to według amerykańskiej firmy początek nowych, luksusowych samochodów dla biznesmena. Kontrowersyjny, choć nieprzesadnie, design, ciekawie wyglądający środek i metka z napisem Lincoln skutecznie działają na zakłopotanego klienta, ale jest mały problem. Obietnic dotyczących rewelacyjnego konkurenta segmentu Premium mieliśmy już bez liku. Dlaczego więc niniejszy bohater miałby spełnić wybujałe hasła? Niech Lincoln szuka odpowiedzi, gdyż znalazłem pierwszy słaby punkt – brak diesli w ofercie …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment