Bugatti Veyron Pur Sang za 6 milionów złotych !

Czy za wywołujące wściekłość siedzących na drzewach ekologów, dwuosobowe auto z mikroskopijnym bagażnikiem i niepomalowanym nadwoziem można żądać 1,5 miliona euro? Można, pod warunkiem, że nazywa się Bugatti Veyron „Pur Sang”


Nazwa tego limitowanego do zaledwie pięciu egzemplarzy modelu Veyrona pochodzi z języka Indonezyjskiego i oznacza „Czystą Krew”. To tłumaczy dlaczego zamiast pieczołowicie nakładanych i szlifowanych ręcznie kolejnych ośmiu warstw lakieru, którym pokrywa się „seryjnego” Veyrona, w tym przypadku zdecydowano o pozostawieniu gołego aluminium i pokrycie reszty elementów nadwozia płatami karbonu.


W ten sposób odchudzono Veyrona o prawie 100 kilogramów. Ogromny, 1001-konny, 16-cylindrowy agregat napędzający to auto pozostawiono bez zmian. Bo i po co? Silnik bez trudu rozpędza samochód do deklarowanych przez producenta 407 km/h, a po wciśnięciu gazu w podłogę powoduje u jadących uczucie porównywalne tylko do startu myśliwca z pokładu lotniskowca. Jednak aby go doświadczyć należało najpierw na konto firmy przelać wspomnianą w tytule kwotę, co już uczyniło pięciu bogatych szczęśliwców.


Wszystkie limitowane egzemplarze Veyrona „Pur Sang” sprzedano w 24 godziny od rozpoczęcia sprzedaży. Dla tych, którzy z jakichś powodów nie zdążyli przygotować książeczek czekowych, pozostaje możliwość nabycia „zwykłego” modelu Veyrona i to w dodatku taniej o mniej więcej 2 miliony złotych. Czyż to nie okazja?



źródło: Bugatti / Moto Target

Leave A Comment