Design Vision GTI – paranormalna koncepcja

Design Vision GTI

To nie powinno się wydarzyć, jednak inżynierowie Volkswagena podjęli ryzyko i świadomie zaoferowali szerokiej publiczności nad Jeziorem Wörthersee tak odważną (żeby nie powiedzieć wręcz ostentacyjną) koncepcję samochodu. Pytanie nadrzędne brzmi: „Czy budowa totalnie irracjonalnego pojazdu typu „one-off” ku uciesze największych fanów czterech kółek ma, z ekonomicznego punktu widzenia, jakikolwiek sens?” Absolutnie nie, chyba że omawiany produkt zrywa z dotychczasową tradycją swojej marki, a jego nieodkryty charakter budzi żywe zainteresowanie wśród ludzi …


Design Vision GTI – samochód teoretycznie będący konwencjonalnym Golfem z dodatkowymi elementami, a w rzeczywistości dzielący z nim ugruntowane już na rynku nazewnictwo …, i to również nie do końca. Mierzący 4253 mm długości, 1385 mm wysokości oraz 1870 mm szerokości Volkswagen (jakkolwiek na to nie spojrzeć w dalszym ciągu mamy do czynienia z produktem chyba największego obecnie koncernu „VAG”) zyskał wyraźnie poszerzone nadwozie, specjalnie zaprojektowane, 20-calowe felgi (opony z przodu mają rozmiar 235/35, a z tyłu 275/30), agresywną, tak z zewnątrz jak i w środku, stylistykę oraz oddzielnie zaprojektowany słupek C – efekty mozolnych starań pracowników z Wolfsburga przeszły najśmielsze oczekiwania, pytanie tylko: „Czy faktycznie jest to powód do dumy i ogromnej satysfakcji, a może niechciany objaw zaślepienia oraz fałszywej interpretacji otaczającej nas rzeczywistości?”

Bezkompromisowa jednostka napędowa (która wytrzyma zapewne raptem kilka odpaleń, choć to mocno swawolne domniemania) czyli sześciocylindrowe TSI generujące potężne wręcz 503 KM i 500 Nm maksymalnego momentu obrotowego zdaje się odpowiadać twierdząco na pierwszą część danych wątpliwości, niemniej jednak „przyozdobiony” dodatkowymi elementami Golf rozwija nawet 300 km/h, osiąga pierwszą „setkę” w 3,9 sekundy oraz dysponuje automatyczną przekładnią DSG i napędem na wszystkie cztery koła – brzmi to niesamowicie, ale oprócz chwilowego zachwytu i wstrzymania oddechu prezentowane Design Vision GTI jest absolutnym bezsensem oraz ewentualną prezentacją możliwości niemieckiego koncernu …


Podczas Wörthersee Tour 2013 szeroka publika miała okazję zobaczyć wiele ciekawych projektów, a wśród nich ten – bezkompromisowego i szydzącego z codziennych potrzeb szarego człowieka Golfa, który z wymowną końcówką GTI był chyba najbardziej spektakularnym okazem tegorocznego „spędu” w Austrii. Czy taki samochód mógłby kiedykolwiek powstać? Pomijając iście paranormalny charakter, którego sens istnienia teoretycznie rozumiemy, ale wybitnie ciężko jest nam go zaakceptować – nowych wariacji popularnego Golfa nigdy za wiele …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment