Toyota Yaris Trend – młodzieżowa propozycja

Jesteś młodą, poszukującą wrażeń i niecodziennych emocji osobą, która szuka swojego pierwszego, czterokołowego środka transportu? Zaiste ciężkie wyzwanie biorąc pod uwagę opiekuńczych rodziców, którzy najchętniej zobaczyliby dwudziestoparoletnią pociechę w ślamazarnej karocy i wiek, choć piękny, to „obsmarowany” nieprzychylnymi zdaniami innych ludzi. Mimo bezpodstawnych często haseł okraszonych treścią „brak jakiejkolwiek wyobraźni, zdrowego rozsądku i logicznego myślenia” dysponujemy właściwą propozycją (a konkretnie Toyota) mogącą uszczęśliwić niejednego i spragnionego ulicznych wrażeń debiutanta …

Toyota Yaris Trend

Toyota Yaris Trend

Toyota Yaris Trend

Toyota Yaris Trend

Yaris w odmianie Trend – brzmi niepoważnie, ale szczerze mówiąc kolejna premiera francuskiego salonu motoryzacyjnego jest ciekawym argumentem dla początkujących kierowców. Rzućcie chociażby okiem na stonowany, acz mocno wysublimowany design okraszony pomalowanymi na czarno słupkami B i C oraz chromowanymi wykończeniami, które możemy ujarzmić wokół drzwi, świateł przeciwmgielnych i na obudowach lusterek zewnętrznych.

Rzecz jasna wspomniane modyfikacje tradycyjnego Yarisa nie czynią go jeszcze idealnym pojazdem „ciepłej, młodzieńczej głowy”, ale biorąc pod uwagę tylne lampy (w technologii LED) „wyciągnięte” z hybrydowej odmiany tytułowego samochodu, 16-calowe, aluminiowe felgi, delikatny spojler tylny i ciekawą grafikę nadwozia zatytułowaną jako „Deco line” obraz świetnej propozycji dla „młodego-gniewnego” znacznie się przybliża. Włodarze Toyoty jakoś specjalnie nie kryją, że umownym priorytetem Yarisa Trend miała być lekka oraz atrakcyjna stylistyka idealnie pasująca do zatłoczonego miasta, choć środek również wygląda całkiem przyzwoicie. Utrzymana również w stylu „Deco line” kabina zdominowana czarnym i białym lakierem, specjalna tapicerka, żółte przeszycia oraz panele drzwiowe i osłony zegarów wyścielone miękkim tworzywem – takimi właśnie cechami odznacza się paryski debiutant, a jednocześnie maszynka teoretycznie uszczęśliwiająca pomysłowego studenta. Yaris otrzymał także krótszy drążek zmiany biegów i większą gałkę, jednak dane elementy nie powinny absolutnie stanowić powodu dyskusyjnych reakcji jego odbiorcy …

Nie wiadomo ile będzie kosztował, jak przyjmie go wymagające społeczeństwo oraz ile dokładnie egzemplarzy wersji Trend będzie do nabycia, ale sądzę, że to propozycja godna dobrze urodzonego dziecka. Zważywszy na fakt, iż tytułowy „Japończyk” otrzymał miano limitowanego pewnie do tanich okazji należeć nie będzie, jednak to znakomita ścieżka prowadząca do spełniania motoryzacyjnych marzeń – kiedy Wasz ojciec przejedzie się danym Yarisem z pewnością nastąpi drobna korekta czterokołowego składu – „głowa rodziny” zabierze Toyotę, a Was (jako formę „rekompensaty” rzecz jasna) obdaruje upragnionym, 300-konnym coupe. Czyż to nie proste?

Patryk Rudnicki

Leave A Comment