Specjalne Audi SQ5 TDI na targach w Paryżu

Niektórzy zapewne sądzili, że aplikacja wysokoprężnej jednostki do Audi okraszonego literką „S” to profanacja, bzdura i głupota włodarzy niemieckiego koncernu. Szybko się jednak okazało, że model SQ5 TDI jest przysłowiowym strzałem w dziesiątkę i absolutnie żadnego znaczenia nie miał rasowy dźwięk silnika płynący z wewnętrznych głośników systemu audio czy emocje okraszone śmierdzącym zapachem oleju napędowego. Teraz, a dokładniej na salonie motoryzacyjnym w Paryżu, tytułowe Audi powinno zrobić jeszcze większą furorę, gdyż Niemcy ukażą odmianę „Audi Exclusive Concept” …

Specjalne Audi SQ5 TDI

Specjalne Audi SQ5 TDI

Specjalne Audi SQ5 TDI

Specjalne Audi SQ5 TDI

Jak sama nazwa wskazuje luksusowy charakter i prestiżowa „osobowość” danego wozu będą grać pierwsze skrzypce, a że zostaną one jeszcze wzbogacone 313-konnym motorem TDI generującym potężne 650 Nm momentu obrotowego …, no cóż – wypada się tylko radować.

Germański SUV zostanie finalnie opracowany przez Quattro GmbH i dostanie efektowny lakier Aral Blue, który stanowi niestety jedyną modyfikację zewnętrzną opisywanego Audi. Co więc kryje środek szybkiego i stosunkowo dyskusyjnego reprezentanta naszych zachodnich sąsiadów? Oazę luksusu wyrażoną przeszklonym dachem, znakomitą skórą Fine Nappa okraszoną białymi nićmi, beżową podsufitką i ogromną ilością różnych detali, w które to segment Premium uwielbia zagłębiać potencjalnych nabywców. Wisienką na tym germańskim torcie będą zaś myślę fotele, których niektóre sekcje obszyto absolutnym „debiutantem” w seryjnie produkowanych autach czyli tkaną skórą. Cóż, konstruktorzy SQ5 rzeczywiście się postarali, bo tak prestiżowego elementu nie ma nawet flagowe A8 …

Specjalne Audi SQ5 TDI

Specjalne Audi SQ5 TDI

„Audi Exclusive Concept” (jak pieszczotliwie nazwano limitowany model) wejdzie do sprzedaży na początku 2013 roku i będzie gratką dla zamożnych osób, gdyż planowanych jest tylko 50 egzemplarzy 313-konnego SUV-a. Jak widać mimo diesla okazałe Audi również potrafi grać na emocjach i nie myślę tylko o lwiej części społeczeństwa, której fundusze wystarczą co najwyżej na emblemat tytułowego auta. Przy cenie 92 000 euro (dla porównania zwykłe SQ5 kosztuje 58 500 euro) włosy będą sobie zapewne także rwać poważni biznesmeni, którzy siłą rzeczy odpuszczą urlop na Bermudach.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment