McLaren X-1 – pomysł szalonego klienta

Niektóre pomysły bywają głupie, inne wprost świetne, a cała reszta zostaje najczęściej okraszona dziwnymi grymasami twarzy. Fakty mówią jasno: chcesz zaistnieć w świecie czterech kółek – musisz bezapelacyjnie pokazać głęboką studnię różnych idei, które dodatkowo wymagające społeczeństwo oceni jako znakomite. Mimo kreatywności, dobrego pomysłu oraz świetnej aranżacji funkcjonuje jeszcze inna droga zakończona sukcesem – pieniądze. W końcu dysponując grubymi milionami samodzielna budowa iście wyjątkowego auta nie jest żadnym kłopotem, prawda?


McLaren X-1 Concept

McLaren X-1 Concept

McLaren X-1 Concept

McLaren X-1 Concept

Udowodniła to anonimowa, choć niezwykle przejęta całą sprawą osoba, która wykładając zapewne niewiarygodną sumę dała światu tego oto McLarena – kontrowersyjne i piękne jednocześnie X-1. Debiutujący na imprezie w Pebble Beach samochód to absolutne szaleństwo, do którego rękę przyłożyli nawet włodarze brytyjskiej marki oraz specjalny dział McLaren Operations. Trochę szczegółów?

Uprzejmie proszę: X-1 bazuje na sportowym modelu MP4-12C, choć jego karoseria, wykonana swoją drogą z litego aluminium oraz włókna węglowego, jest zupełnie nowa. Auto przypominające trochę batmobil, szaloną wizję „czubka” zakwaterowanego na dachu „psychiatryka” lub urzeczywistnienie dziecięcych marzeń o samochodzie dla bohatera jest zjawiskiem na pograniczu codziennej jawy. Okraszony lakierem Piano Black i ciężkim bagażem nabytych doświadczeń samochód (intensywne próby na hiszpańskim torze Idiada z Chrisem Goodwin’em na fotelu kierowcy, około 600 km morderczych testów i 2,5 roku ciężkiej budowy), zdążył już sobie wypracować oryginalny charakter mimo, że świat ujrzał go dopiero teraz. Agresywne wcięcia, niska sylwetka oraz pomysłowo ukryte tylne koła – jakieś wątpliwości co do jego unikatowej osobowości?


McLaren X-1 Concept

McLaren X-1 Concept

McLaren X-1 Concept

McLaren X-1 Concept

Skonstruowane na zamówienie X-1 posiada również elementy ściśle odwołujące się do tradycyjnego McLarena MP4-12C. Rzućmy okiem choćby na wnętrze, które swoją fakturę i pomysł absolutnie dzieli z nadmienionym „Brytyjczykiem”. Znamy to doskonale – sportowa kierownica i fotele, wysoka jakość materiałów oraz „pionowa” konsola centralna – 12C jak żywe, ale tutaj inżynierowie dołożyli wysokogatunkową, czerwoną skórę, oczywiście włókno węglowe, a także jeszcze lepszej faktury materiały wykończeniowe akcentujące, że środki płatnicze odegrały tutaj istotną rolę. Może X-1 faktycznie jest zwariowaną ideą gwarantującą szybsze bicie serca, ale zmiana „dobrego” na „jeszcze lepsze” kończy się momentami totalnym niewypałem, dlatego pomysłodawcy umieścili tytułowemu McLarenowi świetnie znaną jednostkę V8 (notabene pochodzącą z MP4-12C). Brytyjska konstrukcja o pojemności 3.8-litra rozwija zatem 600 KM i na 100% nie przyniesie anonimowemu właścicielowi powodów do wstydu …

Jego kształty inspirują, zmuszają do głębszych przemyśleń i wzbudzają nieśmiałą chęć kupna jednego z dostępnych McLarenów (pomysłodawca X-1 ma już kultowego F1 oraz notorycznie pojawiającego się tutaj MP4-12C). Czytając dane informacje możecie sobie pomyśleć, że to jakiś głupi dowcip, a niniejsze fotki są efektem zdolnego umysłu grafika, ale takie dzieło rzeczywiście istnieje. Jego aluminiowo-niklowy spojler, czarna karoseria i otwierane do góry drzwi nie są wymysłami ludzkiej wyobraźni, choć poniekąd tak jest i to czyni go naprawdę oryginalnym projektem – nawet jeśli Konkurs Elegancji wygra Bugatti z nowymi lakierami …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment