Lotus Exige V6 Cup – próba sprawnościowa

Oferta pojazdów stricte torowych jest dzisiaj bardzo zróżnicowana. W gruncie rzeczy dysponując odpowiednimi sumami, cierpliwością, a także pokładami wolnego czasu możemy znaleźć samochód idealny, który po ciężkim dniu biurowej „harówki” zagwarantuje właścicielowi odpowiednią ilość endorfin. Pytanie tylko które auto będzie rozsądnym wyborem (o ile tak możemy powiedzieć)? Caterham? Zbyt ostentacyjny – Ariel Atom? Istnieje prawdopodobieństwo, że druga część „jabłka” kompletnie Was nie rozpozna po ostrym „upalaniu”. Może zatem Lotus Exige V6 Cup?

Lotus Exige V6 Cup

Lotus Exige V6 Cup

Lotus Exige V6 Cup

Lotus Exige V6 Cup

Tytułowy bohater nie jest zwykłym pojazdem angielskiego koncernu – to samochód opracowany z myślą równego jak stół asfaltu, ciasnych i szalenie wymagających „załamań” toru oraz decydująca próba możliwości samego kupującego. Świetnym potwierdzeniem wspomnianych haseł jest tylny dyfuzor i agresywny spojler, przedni splitter oraz nowe, aluminiowe felgi (17-calowe z przodu i 18-calowe z tyłu), które „ubrano” w gumy Pirelli P-Zero Trofeo. Spragniony rzeczywistych emocji klient już na zewnątrz rozpozna, że to absolutnie hardcorowy wóz nie uznający żadnych kompromisów.

Spójrzcie do środka – zdejmowana, wyścigowa kierownica, 4-puntkowe „szelki” gwarantujące bezpieczeństwo, zatwierdzona przez FIA gaśnica oraz wewnętrzny i zewnętrzny wyłącznik prądu – ktoś ma jakiekolwiek wątpliwości?

Oczywiście istnieją ludzie, dla których wspomniane elementy będą niewystarczające, jednak Anglicy przewidzieli również i taką ewentualność, gdyż opcjonalnie można sobie dokupić 70-litrowy zbiornik paliwa, klatkę bezpieczeństwa, tylną szybę z poliwęglanu oraz profesjonalny fotel dysponujący już 6-punktowymi „szelkami” bezpieczeństwa. Wszelkie konwenanse dotyczące aspektu „czy się nada” możemy zatem śmiało umieścić w koszu niepożądanych idei, a jeszcze pozostał silnik i to nie byle jaki. Ważący 1080 kg Lotus otrzymał 3.5-litrowy motor V6 generujący 350 KM i 400 Nm momentu obrotowego, który połączony z 6-biegową, ręczną skrzynią „katapultuje” niniejsze Exige do 100 km/h w 3,8 sekundy i zapewnia 274 km/h prędkości maksymalnej. Brzmi świetnie, a wspomnijmy jeszcze o systemie Lotus Dynamic Performance gwarantującym trzy ustawienia: Race, Sport i Touring, układzie hamulcowym od AP Racing czy regulowanym zawieszeniu a obraz szalonego „ściganta” będzie całkowicie pełny.

Czy Exige V6 Cup jest rzeczywiście dobrą propozycją torowej zabawki? Brytyjczycy dają amatorom co prawda wybór, gdyż za 62 995 funtów można kupić odmianę Track Day, natomiast płacąc 74 995 funtów Lotus zaserwuje absolutnie hardcorowy model dający pewnie tony radości, ale dana kwestia wciąż pozostaje nierozwiązana. Oczywiście kupno bezkompromisowego auta jest sprawą indywidualną, ale niska masa, dużo mechanicznych rumaków i zaawansowanie techniczne są myślę twardymi argumentami debiutanta z imprezy Lotus Festival, gdyż stanowią dla jego właściciela istną próbę sprawnościową.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment