Conquest Evade – natura twardziela

On już ma taką naturę i zaskakujący charakter. Ukazany w 2008 roku model kanadyjskiej firmy Conquest był zwariowaną interpretacją niesamowitego przepychu oraz bezpieczeństwa, a jego imię – Knight XV – wyraźnie udowadniało, że ten produkt nie był miejscem kiepskich dowcipów. Osobowość godna Herkulesa, aparycja budząca szacunek nawet u kierowców wielkich Dodge’ów RAM i pięć gwiazdek czynnego bezpieczeństwa za sprawą opancerzenia – tak wyglądało dzieło firmy Conquest, ale obecnie zachodnia „placówka” również nie śpi i ukazała mentalnego spadkobiercę bezkompromisowych cech okraszonych szczyptą normalności. Poznajcie model Evade …


Conquest Evade

Conquest Evade

Conquest Evade

„Lustrując” zewnętrzną aparycję świeżego dziecka Kanady trudno cokolwiek powiedzieć. Oczywiście mocno toporny charakter i design przypominający samochód z klocków LEGO nikogo raczej nie dziwią, ale w gruncie rzeczy Evade jest (idąc tropem logicznego myślenia) kopią opancerzonego poprzednika. Błąd – firma Conquest jasno zakomunikowała, że tytułowego bohatera okraszono szeregiem różnych modyfikacji i jest bardziej przyjazny dla swojego użytkownika (jakkolwiek dziwacznie oraz nieprawdopodobnie to brzmi). Mamy zatem przeprojektowane światła tylne i frontowe, karoserię wykonaną z aluminium oraz stali, tylny „bumper” zintegrowany ze stopniem, który ułatwia dostęp do bagażnika, węższe błotniki, aż trzy szyberdachy, zmieniony grill oraz szersze tylne drzwi. Co by nie mówić Evade faktycznie jest „dopasowanym” pod klienta samochodem urzekającym aparycją mamuta i trwałym podwoziem z Forda F550 Super Duty. Szkoda tylko, że w amoku prac zapomniano dorzucić opancerzenia …

Kontynuację nobliwego i grubo ciosanego charakteru szybko można również zauważyć na pokładzie ogromnego Evade’a. Tutaj rzeczywiście niewiele się zmieniło, więc śladem Knighta XV mamy przepych, luksus i bezdyskusyjne tony dostojności, w skrócie – metraż na poddaszu ultradrogiego „Hiltona”. Czteroosobowa kabina wykończona skórą, aluminium, drewnem, bądź jakimkolwiek innym materiałem absolutnie rozpieści „dzianego” klienta niesamowitymi gadżetami, komfortem dzięki pneumatycznemu zawieszeniu oraz elektrycznie rozkładanymi fotelami z tyłu. By indywidualną specyfikację Evade’a maksymalnie dopieścić i ukazać zasadność twierdzenia „nasz klient – nasz Pan”, Conquest będzie oferować silnik wysokoprężny i benzynowy, ale dokładnymi cyferkami tytułowa firma nie raczyła się pochwalić.

Jest ogromny, masywny i przeznaczony dla specyficznego grona odbiorców. Porównując jego charakter z brytyjskim Range Roverem lub dyskusyjnym Hummerem uchodzi za absolutnego twardziela miażdżącego pod kątem wywoływanych emocji niemalże każdego i to czyni go wyjątkowym. Z jednej strony kosztujący 579 000 dolarów luksus na miarę Rolls-Royce’a, a z drugiej bezkompromisowe cechy przypominające rodzimego Tarpana – połączenie ciekawe, acz momentami iście wybuchowe …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment