Suzuki Grand Vitara / Escudo FL – kontynuacja idei

Ostatnie projekty japońskiego Suzuki zwieńczone metką wszędobylskiego liftingu doskonale odzwierciedlają hasło „im mniej, tym lepiej”. Rzućcie chociażby okiem na filigranowego Splasha czy prezentowane nie tak dawno Jimny, a zobaczycie pewną konsekwencję w odświeżaniu dostępnych na rynku samochodów tego azjatyckiego producenta. Grono aut o śladowych modyfikacjach uzupełnia teraz japońska wersja Grand Vitary, która funkcjonuje na wschodzie pod nazwą Escudo. Oto i ona …


Suzuki Grand Vitara / Escudo FL

Suzuki Grand Vitara / Escudo FL

Suzuki Grand Vitara / Escudo FL

Suzuki Grand Vitara / Escudo FL

Nie ma się co rozpływać nad designem odświeżonej terenówki, bowiem auto od samego początku uchodziło za dojrzałego i kanciastego twardziela gwarantującego śladową ilość nobliwego charakteru. Opisywane Suzuki dostało zmieniony przedni zderzak, grill i przyciemnione, frontowe reflektory, natomiast będące dotychczasowym wyróżnikiem zewnętrznej aparycji koło zapasowe, umieszczono najprawdopodobniej pod autem.

Szkoda odrobinę wspomnianego zabiegu tym bardziej, że dany element był jasnym akcentem terenowej „osobowości” Grand Vitary, ale cóż – koncern chciał najwyraźniej ugrzecznić tytułowy model i wyszło mu całkiem nieźle. Środek Suzuki to, według konstruktorów firmy, lepsze materiały wykończeniowe, nowe rodzaje dostępnych tapicerek i …, to właściwie koniec.


Suzuki Grand Vitara / Escudo FL

Suzuki Grand Vitara / Escudo FL

Suzuki Grand Vitara / Escudo FL

Azjatycka marka póki co milczy w sprawie ewentualnych jednostek „europejskich” (i ogólnie liftingu na Starym Kontynencie), natomiast japońska odmiana dostanie 2.4-litrową benzynę o mocy 166 KM i 225 Nm połączoną z 5-biegową skrzynią ręczną (bądź 4-stopniowym automatem) i opcjonalnym napędem 4×4. Tytułem zakończenia warto jeszcze nadmienić, że skośnoocy klienci dostali również wyjątkową odmianę X-Adventure (m.in. 18-calowe alufelgi, brązowy lakier karoserii, szyberdach i tylny spojler), o której my – ludność zamieszkująca Europę – możemy jedynie pomarzyć.

Hasło „im mniej, tym lepiej” jak widać ciągle żywe, ale czy to rzeczywiście karkołomna wada? Niekoniecznie – Grand Vitara, a właściwie Escudo, prezentuje się bardziej elegancko i dojrzalej, a że odrobinę zatraciło „pozaasfaltowy” charakter? Cóż, nie każdy preferuje bezkompromisowego twardziela odnajdującego się jedynie w lesie, nawet jeśli stanowi on udaną kontynuację firmowej idei.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment