Mansory Carbonado – zagadka

O firmie Mansory powiedziano już naprawdę wiele i żaden z jej kolejnych samochodów, czysto hipotetycznie rzecz jasna, nie powinien być spektakularnym zaskoczeniem. O ile do twierdzenia, że ludzie mają fioła na punkcie różnych dziwnych rzeczy zdążyliśmy już przywyknąć, o tyle gorącą miłość inżynierów danej firmy jaką ronią oni do włókna węglowego nadal mało kto jest w stanie zrozumieć. Całkowicie akceptuję delikatne wstawki karbonowe jakie często goszczą w sportowych pojazdach, ale najnowsze Lamborghini w 75% skonstruowane przy użyciu danego materiału to już chyba lekka przesada, a takie właśnie jest świeżutkie dzieło firmy Mansory …


Mansory Carbonado

Mansory Carbonado

Mansory Carbonado

Mansory Carbonado

Nazywa się Carbonado (ciekawe dlaczego, prawda?) i przy wtórze ciemnego charakteru urzeka bardzo lekką konstrukcją. Dziwić się temu faktowi nie powinniśmy, bowiem elementy zderzaków, dach, maskę, dyfuzor, pokrywę silnika, błotniki oraz progi wykonano naturalnie z karbonu. Sagę fragmentów posiadających wspomniany materiał kontynuują 20-calowe, aluminiowe obręcze z przodu i 21-calowe z tyłu, a także naprawdę bogato wyglądający środek czegoś, co kiedyś nazywano ultrasportowym Aventadorem. Zanim jednak przejdziemy do kabiny należałoby wspomnieć, że karoseria auta od firmy Mansory została poszerzona o 40 mm z przodu i 50 mm z tyłu.

Czymże byłoby wnętrze tytułowej „zagadki” jeśli pozbawiono by go oczywiście włókna węglowego? Sądzę, że „gołym” projektem ogołoconym z jakichkolwiek ciekawych elementów, dlatego karbon musiał się tutaj pojawić. Oprócz wspomnianego materiału inżynierowie niemieckiej firmy zaaplikowali danemu Lamborghini nobliwą skórę pokrywającą fotele oraz deskę rozdzielczą, inną kierownicę, aluminiowe i antypoślizgowe nakładki pedałów oraz charakterystyczną adnotację, że spragniony czegoś „ekstra” klient będzie mógł zindywidualizować środek wedle swojego gustu. Udanym dopełnieniem opisywanego Carbonado jest zaś tutaj 6.5-litrowe V12, które po otrzymaniu nowego układu wydechowego i elektroniki jednostki generuje potężne 754 KM oraz 750 Nm maksymalnego momentu (100 km/h w śladowe 2,8 sekundy; maksymalnie 355 km/h).

Następne dzieło kontrowersyjnej firmy Mansory wzbudza gorące dyskusje. Fakt jej uwielbienia na punkcie włókna węglowego został obecnie cechą charakterystyczną danej „placówki”, jednak niezależnie od stopnia dystansu z jakim przyjmiemy kolejne auto Niemców i tak staniemy wryci niczym przysłowiowy słup soli. Carbonado jest pewnego rodzaju zagadką, bowiem dyskusyjną aparycję możemy jeszcze wytłumaczyć dziwnym gustem twórców, 75% samochodu z karbonu wyznacznikiem obecnego trendu, ale na Boga potencjalnych klientów takiemu „sportowcowi” znaleźć już będzie szalenie ciężko …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment