Pakiet akcesoriów dla Toyoty GT 86 i Sciona FR-S

Rynek ma specyficzne wymagania. Tak został ułożony świat (bądź jego ramy nakreślili sami ludzie), że każda organizacja, firma, placówka czy też marka zobowiązane są do rozwoju własnych szeregów. Niezwykle stara, acz ukrywająca ziarno prawdy idea mówi: „Kto nie robi choć delikatnego i owianego wstydem kroku, ten się cofa”. Świetnie przyswoiła daną mądrość Toyota i amerykański Scion, bowiem oba koncerny zaprezentowały właśnie pakiet akcesoriów do sportowego GT 86 oraz FR-S’a …


Toyota GT 86 z pakietem akcesoriów

Toyota GT 86 z pakietem akcesoriów

Toyota GT 86 z pakietem akcesoriów

Toyota GT 86 z pakietem akcesoriów

Kosztujący blisko 130 000 złotych „Japończyk” oferuje właściwie standardowo ciekawy i agresywny design, pozbawiony jakichkolwiek wspomagaczy motor oraz efektowną naukę „zamiatania” tyłem, choć malkontenci wypominają GT 86 cenę i jakość plastików rodem z Dacii (co by nie mówić – oferta rumuńskiego koncernu jest oczywiście interesująca).

W natłoku danych zalet oraz cicho przebijających się minusów inżynierowie Toyoty oferują wyjątkowe pasy biegnące taflą maski, dachu i częściowo bagażnika (wybór koloru ogranicza się do czerni lub srebra), efektownie wyglądające nakładki lusterek z włókna węglowego, a także specjalne, 18-calowe felgi o matowo-czarnej barwie (389 euro), w kolorze Himalayan Grey (399 euro) lub grafitowe obręcze „Ultraleggera” sygnowane firmą OZ Racing (nawet 599 euro). Dla zwolenników tzw. JDM-ów niniejsze GT 86 będzie prawdziwą gratką i czynnikiem motywującym szczery uśmiech, a jak dodamy obniżone o 30 mm zawieszenie (189 euro), system audio JBL (1045 euro) i multimedialny „kombajn” Toyota Touch & Go z dotykowym ekranem (695 euro), wspomniana radość nabierze siły i przeistoczy lico w ogromną euforię.


Toyota GT 86 z pakietem akcesoriów

Toyota GT 86 z pakietem akcesoriów

Toyota GT 86 z pakietem akcesoriów

Toyota GT 86 z pakietem akcesoriów

Zarówno Toyota jak i Scion mają głowę na karku. Opisywany pakiet udowadnia wszystkim narzekającym ludziom, że tytułowe firmy wiedzą co robią, a zasada bezczynnego stania w jednym miejscu to dla nich obiekt głośnych drwin. Ponadto warto zwrócić uwagę, że niniejsze akcesoria podkreślają iście „tuningowy” charakter obu samochodów. Może ujrzymy niedługo kolejny zestaw „poprawiający” te emocjonujące coupe? Cóż, zawsze pozostaje jeszcze inne wyjście – tutaj: bogaty rynek „aftermarketowych” części, który także prężnie się rozwija.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment