Alpina B7 FL – wzorem „brata”

Fani popularnej Alpiny będą zapewne niezwykle uradowani. Ostatnio mogliście przeczytać na naszych łamach, iż flagowe BMW serii 7 doczekało się zbawiennego pod kątem wizerunku liftingu, jednak omawiany aspekt nie został dopięty w stu procentach. Informacja o zmodernizowanej, monachijskiej salonce wzburzyła emocje tytułowej firmy, dlatego jej model B7 również poddano iście kosmetycznym zmianom.


Alpina B7 FL

Alpina B7 FL

Alpina B7 FL

Alpina B7 FL

Gwoli ścisłości – kodowe oznaczenie w postaci drugiej litery alfabetu oraz rzekomo pechowej cyfry to nic innego jak seria 7, ale w bardziej dynamicznym kubraku niż to przewiduje Adrian van Hooydonk. Odświeżone dzieło Alpiny może się teraz pochwalić innym, frontowym „bumperem” z wkomponowanymi, LED-owymi światłami do jazdy dziennej i …, stylistycznie byłoby na tyle.

Firma chwali się co prawda, że zmodyfikowane B7 dostało ogólnie więcej niż 30 nowych części, ale ich rejestracja gołym okiem należy do wyzwań z podpisem „TRUDNE”. Środek danej Alpiny również nieznacznie zmodyfikowano, jednak producent owiał tajemnicą całą wykonaną robotę. Może zatem jakieś konkrety? Bardzo proszę – duża maska tuningowanej „siódemki” nadal ukrywa podwójnie doładowane V8 o pojemności 4.4-litra, jednak wzorem oryginalnego brata i tutaj zaszły drobne modyfikacje. Wykwalifikowani konstruktorzy okrasili swoją mozolną pracę dodatkowymi 40 KM i „zastępem” 30 Nm, więc finalna moc jaką legitymuje się opisywane BMW to 547 rozjuszonych koników, a także 728 Nm maksymalnego momentu. Chyba wystarczyłoby do spektakularnego zawstydzenia niejednego Ferrari, co zresztą potwierdza liczba sprintu do 100 km/h (4,3 – 4,4 sekundy) i maksymalna szybkość (312 km/h). Deserem tego liftingu niech będzie informacja, że germańska konstrukcja dysponuje również 8-stopniowym automatem ZF.


Alpina B7 FL

Alpina B7 FL

Alpina B7 FL

Alpina B7 FL

Unowocześnianie jest w modzie, dlatego „ponad 30 części” (jak szumnie akcentuje niemiecka firma) wydaje się być trafioną ideą. Fakt faktem B7 nie różni się jakoś spektakularnie od protoplasty, ale tak chyba brzmiało wstępne założenie Alpiny. Fani niemieckiego tunera mogą się zatem radować, a my chłodnym okiem i z neutralną opinią dotyczącą starszej wersji, przewertujmy jej choroby wieku dziecięcego …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment