Porsche Carrera GTS 904 od firmy Gull Wing America

Dokonanie reinterpretacji to jak gra w futbol pełnych 90 minut bez kropli wody – zadanie szalenie ciężkie, ale możliwe do wykonania. Kilkukrotnie już słyszeliśmy o rewelacyjnych wcieleniach legendarnych aut idealnie pasujących do XXI stulecia, jednak charakter pospolitego „narzekacza” zawsze musiał wytknąć coś karygodnego lub jakiś dziwny, trochę na siłę wyszukany błąd. Co zaś motoryzacyjna klientela powie o dziele firmy Gull Wing America? Niepotrzebny sportowiec, beznadziejna robota, a może okropnej jakości pseudoniemiec? Najpierw charakterystyka – potem wyrok …


Porsche Carrera GTS 904 od Gull Wing America

Porsche Carrera GTS 904 od Gull Wing America

Porsche Carrera GTS 904 od Gull Wing America

Porsche Carrera GTS 904 od Gull Wing America

Tytułowa firma zdecydowała się wskrzesić legendarne Porsche Carrera GTS 904, które urzeka agresywnymi pociągnięciami inżynieryjnego geniuszu i naprawdę bogatą historią. Konstruktorzy wybrali szalenie trudne, ale i stosunkowo kruche zadanie oczekujące niebywałej dokładności, analizy i bezsennych chwil.

Pierwsze efekty są obiecujące – concept zawiera platformę Boxstera 987 i dysponuje niezmienioną stylistyką …, może poza indywidualnie zaprojektowanymi, 5-ramiennymi felgami. Oprócz tego powiedzenie „stary ciałem, młody duchem” kapitalnie oddaje charakter poniekąd „tuningowanego Niemca”. Gull Wing zaaplikował bohaterowi najnowszą technologię i wysoki szczebel tzw. „ekstrasów”. Powiedzmy chociażby o LED-wych światłach, klimatyzacji, stacji dla iPod’a, nawigacji czy elementarnych fragmentach współczesnego auta – systemie ABS i wspomaganiu kierownicy.


Porsche Carrera GTS 904 od Gull Wing America

Porsche Carrera GTS 904 od Gull Wing America

Porsche Carrera GTS 904 od Gull Wing America

Porsche Carrera GTS 904 od Gull Wing America

Opisywana Carrera 904 to jednak rześki powiew legendy, dlatego kierowca zasiądzie na oryginalnych fotelach, chwyci oryginalny „ster” i zapali również oryginalny motor – 3.4-litrowe 295 KM połączonych z 6-biegową skrzynią manualną. Całości dopełniają kompozytowe nadwozie, regulowane zawieszenie, a także sportowy układ wydechowy. Brzmi to naprawdę rewelacyjnie, a fanom historycznych zmagań w motorsporcie niewykluczone, że zakręci się łezka w oku, jednak dzieło firmy Gull Wing America to rzeczywiście wisienka motoryzacyjnego ciasta?

Odpowiedzi mogą być dwie. Wiadomo, że reinterpretacja to niebywała odpowiedzialność i dosyć śliska sprawa, ale umiejętnie dokonując zakrojonej na szeroką skalę konwersji może powstać nowa ikona czterech „gum”. Czy ta, kosztująca 70 tysięcy euro, jest warta swojej ceny? Poszukajcie odpowiedzi sami …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment