Jeep Wrangler Dragon Concept – motoryzacyjny smok

Siła, moc, powodzenie i fortuna – czy tak wygląda przepis na udane i szczęśliwe życie? Niekoniecznie, choć turyści z dalekiej Azji powiedzieliby coś zupełnie innego. Wspomniane przymioty stanowią opis mitycznego i owianego legendą smoka, który jak wiemy hucznie celebruje na chińskim terytorium swoją rocznicę. W gruncie rzeczy nas, Europejczyków, mało obchodzi to święto, ale budowa limitowanego Jeep’a Wranglera z przydomkiem „Dragon” jest zupełnie inną rozmową. Czy amerykańska legenda terenu może być uosobieniem chińskiego smoka? Przekonajmy się …


Jeep Wrangler Dragon Concept

Jeep Wrangler Dragon Concept

Jeep Wrangler Dragon Concept

Jeep Wrangler Dragon Concept

„Jeep wychodzi naprzeciw potrzebom azjatyckiej części rozległego globu. „Dragon” Concept jest tego świetnym przykładem, bo to samochód zbudowany przy użyciu typowo chińskich części. Pragniemy, żeby ten model stanowił udaną alternatywę dla innych, limitowanych wersji” – tyle Mike Manley – szef oraz prezydent azjatyckiego oddziału Jeep’a i Chryslera. Miło jest usłyszeć istotne słowa wysoko postawionej osobistości, ale zazwyczaj niewiele można z tych sentencji wynieść. Czas na konkrety …

Opisywany „Dragon” powstał na bazie sprzedawanego w Chinach Wranglera Rubicon. Zewnętrznie auto może się pochwalić czarnym lakierem nadwozia, sztywnym dachem oraz 18-calowymi aluminiowymi felgami, które „ubrano” w 35-calowe terenowe „gumy”. Rzeczony Jeep jest ponadto wyborną ozdobą eleganckiego bankietu, gdyż liczne części jego ogromnej aparycji pokryto brązowym złotem. Wystarczy spojrzeć choćby na żebrowany grill, emblemat marki czy fragment całkowicie LED-wych świateł by się przekonać, że to nie jest zwykły wóz – to dzieło mocno awangardowej sztuki okraszonej grafiką wykwintnego smoka. Jej kształty rozpoczynają bieg na masce łagodnie zachodząc po stronie „drivera” na masywne wrota …

… luksusowego środka. Bogata w liczne ekstrasy kabina uwodzi skórzaną tapicerką, niezłym wyposażeniem i poszczególnymi elementami zawierającymi fortepianowy lakier. Oprócz tego pojawia się wewnątrz również brązowe złoto, szczególnie na kierownicy, fotelach, boczkach drzwiowych czy nawet w zegarach. „Lustrując” całość ogarnia człowieka stosunkowo dziwne uczucie i jednocześnie niewyjaśniona zagwozdka – czy to projekt balansujący na granicy dobrego smaku, czy już łatwo osiągalny kicz? Wspominając o licznych emblematach smoka (felgi, tylne koło zapasowe, opisywana grafika, fragment deski od strony pasażera) jestem w stanie uwierzyć, że raczej to drugie …

Impreza motoryzacyjna w Pekinie gości zatem silnego, charakternego, zwiastującego fortunę i przybytek osobnika, który według spekulacji ma idealnie uzupełnić chiński rynek. Cóż, Jeep nie wyklucza produkcji seryjnej tytułowego „Dragona”, jednak uzależnienie od zainteresowania klientów może go doprowadzić na skraj przepaści …, chociaż nie. Reklamowa obietnica, że Wrangler „Dragon” zagwarantuje „władzę nad wodą” może się okazać niesamowicie kusząca.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment