Fiat Linea FL – turecki celebryta

O tym samochodzie było i właściwie nadal jest dosyć cicho. Fiat Linea – bo o nim dzisiaj trochę pomówimy – został według klienteli mianowany stosunkowo nudnym i bezpłciowym środkiem lokomocji, choć dysponującym atrakcyjną ceną i przyzwoitymi walorami użytkowymi. Niezbyt duży popyt, mało ujmująca stylistyka oraz „zwyczajność” dolały tzw. oliwy, jednak producent z gorącej Italii nie składa broni. Oto tytułowe auto po wyczekiwanym liftingu …


Fiat Linea FL

Fiat Linea FL

Fiat Linea FL

Fiat Linea FL

Zewnętrznie budżetowy sedan dysponuje przeprojektowanym grillem, frontowym i tylnym zderzakiem, który otrzymał więcej chromowanych elementów np. specjalną listwę i ciemną dolną część oraz innym położeniem znanego już emblematu. Modyfikacji niewiele, a tym dokonanym raczej gwałtowny wpływ na „osobowość” Fiata się nie powiódł, jednak doceńmy starania na ogół genialnych Włochów (i nie mówię akurat o konstruktorach tytułowej firmy). Swoistą ciekawostką może być popularna „naleciałość” germańska czyli Turcja, w której Linea urosła o dziwo do rangi pomawianego celebryty, ale to zaleta. Na tamtejszym rynku Fiat chce sprzedawać „naszego” bohatera jako Yeni Linea (Nowa Linea) oraz wersję starszą dysponującą przydomkiem Classic. Ciekawe rozwiązanie, nieprawdaż? Zupełnie jak u nas, tyle że Polacy mogą wybierać już leciwą, choć nadal tanią Pandę.

Zaglądając do środka oko wypełnionego entuzjazmem klienta przyuważy głębiej umieszczone zegary i drobne modyfikacje prostej konsoli centralnej. Warto chociażby nadmienić inne sterowanie pożądaną klimatyzacją czy zmienioną obsługę całego audio, które w życiu młodzieżowego Turka będzie grać pierwsze skrzypce. Interesujący jest również fakt, że opisywany koncern nazywa poliftingowy środek „sportowym” … . Nie wiem jak oswoiliście tę informację, ale szczerze mówiąc „lustrując” kabinę z różnych ujęć wniosek może być tylko jeden – następna wierutna bzdura promującego swoje auto koncernu. Jak wygląda zaś paleta dostępnych motorów? Cóż – nie wygląda, gdyż firma jej póki co nie udostępniła. Możemy tylko spekulować i robić własną listę, choć do Turcji prawdopodobnie trafi jeden z widocznych motorów: benzynowe 1.4 l 77 KM lub wysokoprężne 1.3 l 95 KM (ewentualnie 105 KM) bądź 1.6-litra.

Popularnością nie grzeszy, mocno awangardowym designem również, natomiast Fiat i tak upatruje w Linei jakiś sukces. Polacy mogą tego fenomenu nie rozumieć, gdyż popyt na włoskiego sedana jest tutaj mierny (dlatego producent chce niniejszego bohatera wycofać ze sprzedaży), ale Turcja jest istną skarbnicą pieniędzy. Może i odświeżone „Yeni” będzie znowu uwodzić rzesze klientów, jednak sądzę, że popularność Linei wciąż zostanie upakowana do worka z hasłem „jest bo jest, ale mnie to nie interesuje”.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment