Seat Ibiza Cupra FL – Hiszpan z temperamentem?

Zarzuty pod adresem hiszpańskiego Seata wciąż nie ustają. Dziedzicząca multum części od bratniego Volkswagena firma, jest uznawana za totalnego nudziarza, któremu emocje wysokiego szczebla raczej przysparzają dodatkowego ciężaru. Nie taką filozofią koncern miał się odznaczać na rynkowej arenie. Zapowiadano temperament dziewięciu przypieczonych słońcem mężczyzn, a jest blady chłopczyk z lizakiem w ręku. Czy odświeżona Ibiza Cupra uratuje resztki marketingowego gadania? Sprawdźmy …


Seat Ibiza Cupra FL

Seat Ibiza Cupra FL

Seat Ibiza Cupra FL

Seat Ibiza Cupra FL

Najmniejszy (pomijając oczywiście karłowate Mii) samochód hiszpańskiej firmy dostał identyczne zmiany co mniej emocjonująca wersja tytułowego bohatera. Przód urzeka nowymi reflektorami z LED-owymi światłami do jazdy dziennej, które wyglądają raczej jak spartaczony przeszczep narządu od Audi. Chwila zadumy uzmysławia myślę każdemu, że dokonana operacja prezentuje się nad wyraz kontrowersyjnie (co nie oznacza dobrze) tym bardziej, że reszta elementów prezentuje niezły szczebel w hierarchii udanego designu. Ostre i agresywne linie, niewielki grill, zwarta sylwetka, duża ilość przetłoczeń, a także wołające o pomstę zderzaki – no czegóż jeszcze chcieć?

Tak – mocnego silnika, który porozrzucane fragmenty zespoli w udaną całość. Nieduża aparycja Ibizy, oprócz trudnego charakteru, skrywa również 1.4-litrowy motor TSI generujący znane i pewnie bardzo lubiane 180 KM. Całe stado rozwścieczonych ogierów musi delikatnie uspakajać 7-biegowy automat DSG przekazując ich siłę na frontowe koła, jednak czy skądś tego nie znamy? Cóż, Cupra bez LED-ów miała identyczną paczkę ekstrasów, nawet wnętrze z dynamiczną kierownicą oraz stosunkowo nudnym połaciem instrumentów było takie samo. Jedynym widocznym ożywieniem kabiny są żółte elementy, przykładowo na fotelach.


Seat Ibiza Cupra FL

Seat Ibiza Cupra FL

Seat Ibiza Cupra FL

Seat Ibiza Cupra FL

Czy tak skonfigurowana Ibiza może walczyć o europejskiego klienta? Z pełną świadomością chciałbym rzec gromkie „TAK”, ale nie mogę. Kilka policzonych na „członkach” jednej ręki zmian ciężko określić mianem udanej pomocy dla hiszpańskiego koncernu. Samymi LED-ami człowiek nie jeździ, a pod ich zmyślnym kształtem to wciąż popularna, ładna i skonstruowana technologią „z odzysku” Cupra, mająca dawać frajdę …, i nic więcej. A może się czepiam?

Patryk Rudnicki

Leave A Comment