Renault Grand Kangoo – przedłużenie

Niektórzy potrzebują się czasem w życiu dowartościować. Istnieją różne metody takiego działania oraz często dotyczą niekoniecznie skąpanego w pieniądzach szczebla bogaczy. Ustalmy fakty: bierzemy pod uwagę standardową klasę robotniczą jeżdżącą na co dzień Volkswagenem Passatem i oddaną rozdmuchiwanym w mediach tradycjom. Czy jest skuteczna metoda na ich kompleks wewnętrzny? Oferta szybko nadeszła – to Renault Grand Kangoo.


Renault Grand Kangoo

Renault Grand Kangoo

Renault Grand Kangoo

Renault Grand Kangoo

Istnieje ogólne przekonanie, że zakompleksieni mężczyźni szukają jakiegoś rodzaju „przedłużenia”. To naturalnie przenośnia, ale mając za wzór taki środek stylistyczny opanujmy emocje i zostańmy między jego ramami. Skoro facet – to duże cztery koła, ale odrobinę nietypowo. Pamiętacie Kangoo Maxi zabierające pięć osób do środka? Te czasy minęły …, oczywiście w pewnym stopniu, bowiem tytułowy Grand chwali się długością 4,59 m i rozstawem osi 3,08 m. Niezłe wymiary zaowocowały siedmioma miejscami z czego dwa, umieszczone już w bagażniku, jesteśmy w stanie zdemontować i przyblokować nimi garaż (dosłownie, bowiem wspomnianych foteli nie schowamy w podłodze).

Kusząca oferta? To jeszcze nie wszystko – przy siedmiu miejscach bagażnik zmieści aż 400 l ekwipunku, natomiast rezygnując z mniej lubianych kolegów i demontując „bagażnikowe placówki” osiągniemy 930 litrów. Jak widzicie drodzy mężczyźni Grand Kangoo to niezwykle praktyczny wóz. Oprócz sporej ilości towaru zamkniętego w przeszklonym miejscu, będziemy cieszyć styrane życiem oczy przesuwanymi drzwiami, zacnymi wymiarami, a także 1.5-litrowym motorem na ropę legitymującym się powerem 90 bądź 110 KM. Chyba warto …


Renault Grand Kangoo

Renault Grand Kangoo

Renault Grand Kangoo

Renault Grand Kangoo

Na rynku samochodowym mamy np. Dacię Logan MCV, 7-osobowego Scenica i teraz Grand Kangoo. Czy francuska przepustka na brak kompleksów jest warta 20 750 euro (tyle auto kosztuje w ojczyźnie)? Dla sporej rodziny i mężczyzny chcącego zaprezentować swoje przedłużenie …, radości życiowej będzie jak ulał. W końcu nie trzeba jeździć Lexusem LS bądź Mercedesem E, żeby się odrobinkę dowartościować.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment