Ford Explorer Sport – monstrualny atleta

Uczestnik igrzysk olimpijskich lub po prostu zwykły sportowiec musi być szczupły oraz dobrze zbudowany. Absolutnie nie jestem uprzedzony, czy też wyjątkowo podatny na różne stereotypy, jednak odrzucenie wspomnianego zlepku kilku słów byłoby głupotą lub czystą ignorancją. Potraficie sobie wyobrazić np. sztafetę uzupełnionych dostawą hamburgerów grubasków, którzy łapią zadyszkę już na linii startu? Dziwna to kwestia, ale honoru istot o teoretycznie mniejszym poziomie seksapilu zdecydował się bronić Ford Explorer w odmianie „fit”. Poznajmy rezultaty tego niecodziennego wydarzenia …


Ford Explorer Sport

Ford Explorer Sport

Ford Explorer Sport

Ford Explorer Sport

Bohater niniejszego artykułu jest kontynuatorem trendu dynamicznych SUV-ów zapoczątkowanego przez m.in. niemieckie Porsche Cayenne. „Rodzeństwo” z USA nie różni się w zasadzie od swojej standardowej wersji. Tytułowy Explorer dostał jedynie nowy grill z siateczkowym wypełnieniem, 20-calowe felgi, przyciemnione klosze reflektorów i czarne wykończenia karoserii, natomiast reszta …, jakoś nie zaskakuje.

Masywna sylwetka ukryta pod dynamicznie narysowanymi światłami oraz aparycją czołgu potrafi rozmyć ewidentne „niedoskonałości” i zamienić je w ciekawe zalety. Dopełnieniem stosunkowo atrakcyjnych kształtów jest bogate wnętrze zawierające m.in. dwustrefową, automatyczną klimatyzację, system multimedialny My Ford czy też audio Sony. Pomimo wątpliwej jakości materiałów należy się szczery głos dla otyłej części przemysłu motoryzacyjnego.


Ford Explorer Sport

Ford Explorer Sport

Ford Explorer Sport

Ford Explorer Sport

Napęd ogromnego wręcz Forda stanowi benzynowy motor V6 o pojemności 3.5-litra odznaczający się zacną grupą 355 KM. Wypełniony etyliną „Amerykanin” jest twardym graczem, posiadającym 6-biegową skrzynię automatyczną, napęd 4WD oraz elementy dodające mu szczyptę adrenaliny. Inżynierowie koncernu z owalem usztywnili mianowicie delikatnie zawieszenie, wzmocnili hamulce (nieco większe tarcze), a także zmodyfikowali układ kierowniczy. Wisienką na masywnej produkcji okolicznej cukierni są tryby działania wspomnianej „zawiechy”, które indywidualnie możemy zmieniać: jazda na piasku, śniegu lub błocie. Nowinki, technologia, moc – wszystkie te części amerykańskiego SUV-a zapracowały na głos numer dwa.

Czy Explorer Sport wyszedł obronną ręką? Na pierwszy rzut oka tak, ale dalsze bronienie wysportowanej „inaczej” sylwetki nie ma raczej sensu. Prawda jest taka, że ciężki wóz na styl tytułowego bohatera zawsze będzie odstawał pod względem szybkości od sportowych bolidów i nie osiągnie rekordowego czasu na ¼ mili. Jednak istnieje również druga strona przysłowiowego medalu – bogate wnętrze, a tego Fordowi odmówić nie sposób.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment