Range Rover Evoque od firmy Hamann – pozory mylą

Życie nie zawsze układa się po naszej myśli – ta stara, aczkolwiek notorycznie powtarzana sentencja towarzyszy człowiekowi od zarania dziejów i stanowi jedno z najważniejszych zdań używanych do wzajemnego pocieszania się. Ból codzienności wynika niestety bardzo często z prostych ludzkich gaf, które spowodowane nieprawidłową oceną sytuacji mogą się przerodzić w doskwierającą kulę u nogi. Mówimy wówczas: „Pozory mylą”, ale czy zawsze tak jest? Sprawdziliśmy to zgłębiając temat nowego Range Rovera Evoque od firmy Hamann.

Range Rover Evoque od firmy Hamann - pozory mylą Range Rover Evoque od firmy Hamann - pozory mylą Range Rover Evoque od firmy Hamann - pozory mylą Range Rover Evoque od firmy Hamann - pozory mylą

Wspomniany samochód debiutuje właśnie na salonie samochodowym w Genewie i trzeba przyznać, że wyróżnia się dosyć „uporządkowaną” linią nadwozia. Niemieccy inżynierowie postanowili zaaplikować „Brytyjczykowi” pakiet ospojlerowania w większości pokryty białym lakierem oraz poszerzający aparycję SUV-a (z przodu o 70 mm, a z tyłu o 80 mm), 22-calowe felgi, a także czarną barwę karoserii, która doskonale komponuje się z pozostałymi elementami. Tytułowego bohatera zbudowano na trzydrzwiowej wersji urokliwego Evoque’a, ale myśląc, że Hamann zakończył prace na zmianach stylistycznych jesteście w ogromnym błędzie.

Range Rover może się również pochwalić delikatnie zmodyfikowaną kabiną pasażerską, która dostała czerwone, pokryte skórą fotele z wyszytym logo tunera, specjalne nakładki na pedały oraz dywaniki z również czerwonymi wstawkami.

Range Rover Evoque od firmy Hamann - pozory mylą Range Rover Evoque od firmy Hamann - pozory mylą Range Rover Evoque od firmy Hamann - pozory mylą Range Rover Evoque od firmy Hamann - pozory mylą

Pod maską zaś mamy właściwie dwie zmiany – wysokoprężny silnik 2.2 TD4 o mocy standardowej 140 KM (400 Nm maksymalnego momentu) i 2.2 eD4 (150 KM oraz 380 Nm) poddano drobnemu wzmocnieniu, które w obu przypadkach zaowocowało dodatkową liczbą 31 zrywnych rumaków, a także 55 niutonometrów. Potencjalnemu właścicielowi takiego Evoque’a nie powinno zatem specjalnie brakować dynamiki pod prawą stopą.

Czy szwajcarski model zdaje się potwierdzać słuszność tytułowych wyrazów? Patrząc na „Brytyjczyka” można odnieść wrażenie, że nie jest to wcale SUV do miasta z jedna parą drzwi, a dynamicznie narysowane i kipiące emocjami coupe. Fakt faktem początkowy obraz w tym przypadku jest odrobinę złudny, a także nie jest w stanie obalić wciąż powtarzanego zdania, jednak biorąc pod uwagę z czym mamy tutaj do czynienia to chyba dobra informacja, prawda?

Patryk Rudnicki

Leave A Comment