Nowości w BMW: M Performance i pakiet akcesoriów

Walka o szczyt motoryzacyjnego piedestału trwa. Niektórzy upatrują sukcesu w małolitrażowych jednostkach, inni pokazują różnorodne „eko-bajery”, a pozostali cieszą się z dotychczasowych wyników obniżając jedynie ceny swoich samochodów. Rzecz jasna każda droga ma pewne zalety oraz wady, ale interesującą metodę na wybrnięcie z rynkowego ścisku znalazło niemieckie BMW. Może tak odrobinę sportu?


BMW seria 1, 3 i 5

BMW seria 1 M-Performance

BMW seria 1 M-Performance

BMW seria 3 M-Performancer

Salon czterech kółek w Genewie był doskonałą okazją na premierę tytułowych elementów bawarskiego cennika. Na pierwszy ogień idzie pakiet M Performance dedykowany serii 1, 3 oraz 5. Zewnętrznie wyposażone weń auta mogą się pochwalić dokładką frontowego zderzaka, agresywnym dyfuzorem z tyłu, 19- lub 20-calowymi felgami z lekkich stopów, a także progami z dumnym napisem „M Performance”. Oprócz tego koncern zaaplikował swoim pupilom karbonowe lusterka, lepszy układ hamulcowy, nerki w czarnym kolorze, tylny spojler oraz dosyć kontrowersyjną grafikę nadwozia w postaci ciemnych pasów.

Zamawiając u lokalnego dealera wymienione komponenty otrzymamy również nieco inny, nie wybaczający kompromisów środek. Mowa o kierownicy z wyświetlaczem „Race”, specjalnych nakładkach pedałów, dźwigni hamulca postojowego i gałki skrzyni biegów zawierających osłonę z alcantary, a także pasach bezpieczeństwa wykonanych również z alcantary i włókna węglowego.


BMW seria 3 M-Performance

BMW seria 3

BMW seria 3

BMW seria 3

Czytając niniejszy artykuł wpadła Wam zapewne do głowy drobna konkluzja: „Skoro design oraz kabina pasażerska zostały w takim stopniu zmienione, to pod maską musi pracować wyrywający kable tabun mechanicznych rumaków!” Owszem – to prawda, ale jedynie w 50%. M Performance obejmuje mianowicie wzmocnienie jednostki ze standardowym powerem 184 KM (x20d). Okupiona nerwami inżynierów oraz potem sygnalizującym zmęczenie praca zaowocowała mocą 200 koni mechanicznych co nie jest wynikiem oszałamiającym. Sytuację ratują jednak plany BMW zakładające również modyfikacje benzynowych jednostek.


BMW seria 3

BMW seria 5 M-Performance

BMW seria 5 M-Performance

Pakiet akcesoriów BMW

Drugą ze szwajcarskich nowości był program „Original BMW Accessories” odznaczający się jedynymi w swoim rodzaju elementami. Warto rzucić okiem choćby na specjalne breloczki, nowe dywaniki i uchwyt hamulca ręcznego, praktyczne torby do bagażnika czy też mocowanie na snowboard. Oprócz tego sięgając wystarczająco głęboko do kieszeni będziemy mogli zamówić 20-calowe obręcze lub zamykane okno dachowe.

Czy walka o klienta dodatkowymi „ekstrasami” zamkniętymi w płatnych opcjach to trafiona idea? Moje trzy grosze na pewno doceniają staranność oraz pomysłowość bawarskiego koncernu. To nie jest chromowany i krzykliwy niczym tyłek pawiana wydech lub srebrne relingi w cenie kukurydzianej uprawy – to jednym słowem ciekawa acz dosyć jednostronna innowacja. No cóż, specjalistą od marketingu nigdy nie byłem, dlatego ostateczny werdykt pozostawiam Wam, Drodzy Czytelnicy.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment