Morgan E+ Concept – elektryk z wytrzeszczem

„Kiedy mój ojciec wychodzi do pracy, mama oddaje się w ręce przystojnego mleczarza” – relacjonuje pan Piotr. „Kilkakrotnie pytałem jej co to za mężczyzna, który zjawia się zaraz po godzinie 7 rano, ale w odpowiedzi słyszałem jedynie tanie wymówki i próbę uniknięcia całej tej sprawy. Spójrzmy prawdzie w oczy – solidny mężczyzna z wielkiej firmy na literę „M” jest zdradzany przez niewierną kobietę dorabiającą wieczorami na kasie w supermarkecie, a najbardziej przeraża mnie fakt, że tym facetem jest mój tata. Jak mam się pozbyć tego wścibskiego gościa od białego trunku?”. Problem raczej dla detektywa, ale mamy pewną radę …

Morgan E+ Concept

Bohater powyższej wypowiedzi powinien się nieco dokładniej zapoznać z nowym Morganem E+, który debiutuje właśnie na salonie samochodowym w Genewie. Oczywiście „Brytyjczyk” nie gwarantuje od razu rozwiązania jego problemu, ale szansa na sukces z pewnością ulegnie drastycznemu podwyższeniu. Samochód odznacza się typową dla marki sylwetką przywodzącą na myśl auta sprzed kilkudziesięciu lat, żółtym lakierem nadwozia, a także otwieranym dachem (projekt oparto na modelu Aero Plus 8). Współpraca angielskich inżynierów z firmami Zytek oraz Radshape dała zatem początek elektrycznemu roadsterowi, który budzi kontrowersje i puszcza oko w kierunku zdesperowanych dzieci.


Morgan E+ Concept

Morgan E+ Concept

Morgan E+ Concept

Morgan E+ Concept

Tytułowy pojazd waży 1250 kg, więc jest równo o 150 kilogramów cięższy niż odpowiednik z silnikiem V8. Opisywany egzemplarz otrzymał z kolei pod maskę silnik elektryczny generujący „jedynie” 160 KM i 380 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Słowo jedynie celowo przystroiłem w cudzysłów, bowiem pierwsza setka pojawia się na liczniku już po 6 sekundach, natomiast prędkość maksymalna to wystarczające 185 km/h. E+ otrzymało ponadto manualną skrzynię z pięcioma biegami, litowo-jonowe baterie oraz wrodzony maksymalny zasięg 193 km. Plany zakładają budowę jeszcze jednego Morgana o elektrycznym napędzie, który zostałby wyposażony w sekwencyjną przekładnię, ale ostateczne decyzje póki co jeszcze nie zapadły.


Morgan E+ Concept

Morgan E+ Concept

Morgan E+ Concept
 

Jest stylowy, jedyny w swoim rodzaju i przyciąga wzrok – no czegóż chcieć więcej? Mimo że prezentowany model jest tylko conceptem, może wodzić na pokuszenie i zdobyć miliony fanów na całym świecie. A jak wygląda sprawa matki nieszczęśliwego pana Piotra – spodoba się jej? No cóż, może nie jest to umięśniony i seksowny mleczarz z ciętym językiem, ale samodzielny elektryk z delikatnym wytrzeszczem również ma prawo do miłości …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment