McLaren MP4-12C od Mansory – projekt "Transformer"

To nie będzie kolejny, zrównoważony samochód do pokonywania kilometrów i wożenia dzieci na popołudniowe kółko teatralne. Opisywany projekt jest czymś znacznie więcej, sprawia wrażenie przyczajonego na ofiarę tygrysa, który nie może, ba – nie powinien dłużej czekać. Poznajcie McLarena MP4-12C od firmy Mansory – auto budzące respekt i świętujące swoją oficjalną premierę na wystawie w Genewie.

McLaren MP4-12C od Mansory - projekt McLaren MP4-12C od Mansory - projekt

Tytułowy „sportowiec” ma coś w sobie z filmowego autobota. Kto oglądał niesamowitą produkcję pod tytułem „Transformers” będzie wiedział dokładnie o co chodzi, a dla tych, którzy w tym czasie byli zajęci zupełnie czymś innym mam krótką informację – bohaterowie od Michaela Bay’a są zwykłymi pojazdami zmieniającymi się w okazałe roboty. Patrząc na tego McLarena można dostrzec iskrę inteligentnej formy życia, która wyróżnia się specjalnym pakietem ospojlerowania, nowymi, złotymi felgami w rozmiarze 20 cali z przodu i 21 cali z tyłu, zmienionym dachem, a także sporych rozmiarów skrzydłem w tylnej części pojazdu.

O „inności” prezentowanego „Brytyjczyka” może świadczyć fakt, że większość nazwanych tutaj elementów wykonano z włókna węglowego, a dopełnieniem stylistyki są nietypowo wkomponowane w przedni zderzak LED-y do jazdy dziennej.

Na designie Mansory jednak nie poprzestało i zdecydowało się tchnąć nieco więcej życia również do wnętrza opisywanego McLarena. Oprócz agresywnie skrojonej kabiny pasażerskiej i naturalnie kubełkowych foteli, środek MP4-12C może się pochwalić sporą ilością wstawek wykonanych z …, a jakże by inaczej – włókna węglowego. Tytułowy tuner postanowił także zmodyfikować układ wydechowy i delikatnie „podkręcić” elektronikę wozu. Efekt? Transformer jak się patrzy – kipiące energią 670 KM, 675 Nm maksymalnego momentu obrotowego i prędkość maksymalna rzędu 353 km/h. „Decepticony” (to te złe roboty) nie mają szans.

Może i wygląda jak zrobiony tanim kosztem projekt Photoshopa, ale jego możliwości oraz poszerzone o 60 mm nadwozie mówi jedno – „Zniszczę wszystko co mi stanie na drodze.” O urodzie tego McLarena nie ma co tak naprawdę dyskutować, jednak warto zwrócić uwagę na aspekt najistotniejszy – prezentowany wóz może się Wam śnić po nocach, więc zamiast seksownej brunetki z dużym dekoltem, zobaczycie przed oczami wkurzone do maksimum MP4-12C. Całe Mansory …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment