Lamborghini Aventador od firmy Mansory – jak to się stało?

Są na świecie rzeczy, o których nawet filozofowie nie mają bladego pojęcia. Takie aspekty jak zorza polarna, spadająca gwiazda czy też ruchy płyt tektonicznych są myślę dobrze znane, ale efekt działalności firmy Mansory trudno wytłumaczyć. Genewa powitała mianowicie niezwykle kontrowersyjnego Aventadora, który urzeka, zaskakuje i przeraża jednocześnie.


Lamborghini Aventador od Mansory

Lamborghini Aventador od Mansory

Lamborghini Aventador od Mansory

Lamborghini Aventador od Mansory

Włókno węglowe show – tak moglibyśmy w skrócie nazwać karoserię głównego bohatera. Rodowity mieszkaniec Italii otrzymał nowy tylny zderzak, progi, inną maskę, a także nakładkę przedniego zderzaka. Warto również wspomnieć o sporych rozmiarów felgach (20 cali z przodu i 21 z tyłu), efektownym spojlerze oraz dachu wykonanym z …, no jasne – włókna węglowego. Znając ogromną sympatię tunera do wymienionego materiału nie trudno się domyślić, że większość zamontowanych tutaj komponentów właśnie z niego zostało zrobionych. Efekt? Poszerzone o 40 mm (front) i 50 mm (tył) nadwozie, które urzeka swoją niecodzienną formą i budzi więcej zażartych dyskusji niż strój Lady Gagi.

Na modyfikacjach zewnętrznych tytułowa firma nie zakończyła jednak swojej działalności. Benzynowe V12 (nie wiedzieć czemu) okazało się dla inżynierów Mansory za słabe i postanowili tchnąć w ogromnego „benzynowca” trochę więcej życia. Finalny produkt może zatem dumnie wypiąć pierś i z włoskim akcentem oznajmić wartość 754 KM i 750 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Porażająca moc skutkuje liczbą 100 na zegarze w czasie 2,8 sekundy oraz prędkością maksymalną rzędu 355 km/h.


Lamborghini Aventador od Mansory

Lamborghini Aventador od Mansory

Lamborghini Aventador od Mansory

Lamborghini Aventador od Mansory

Zastanówmy się przez chwilę nad taką oto kwestią: „Czy Lamborghini Aventador jest pojazdem skończonym?” Myślę, że ¾ społeczeństwa odpowie na to pytanie twierdząco, więc jaki cel posiada modyfikacja takiego wozu? Teraz usłyszę zapewne niezręczną ciszę … .Firma Mansory słynie z nietypowych projektów, mimo tego analizując jej kolejne dzieło nasuwa się prosty i czytelny wniosek – tzw. metoda „na siłę” nie działa, a tuner po raz kolejny udowodnił, że „dziwność” to jego cecha charakterystyczna. Sądzicie, że to dobra rekomendacja na przyszłość?

Patryk Rudnicki

Leave A Comment