Hyundai i-ONIQ Concept – koncertowa robota

O Hyundai’u powiedziano już naprawdę wiele. Rozwijająca się koreańska marka coraz bardziej ostrzy swoje pazurki na europejskich rywali, jednak w amoku tej zwariowanej batalii powinna się również znaleźć lokata dla bezsensownego projektu (o ile tak możemy nazwać każdy futurystyczny prototyp). Tytułowy koncern dysponuje takowym samochodem i pokazał go na zakończonej już wystawie w Genewie. Jego imię? Po prostu i-ONIQ.


Hyundai i-ONIQ

Hyundai i-ONIQ

Hyundai i-ONIQ

Hyundai i-ONIQ

Opisywane auto budzi żywe skojarzenia ze współczesnym instrumentem muzycznym. Front wyposażono w stosunkowo ciekawe reflektory świetnie korespondujące z dużym grillem i agresywnie narysowaną maską. Pewne spory może budzić niecodzienne przetłoczenie tej części wozu, które ma swoją kontynuację w linii bocznej, ale wiadomo – ideałów, czy to wśród ludzi czy samochodów, nie ma. Futurystyczną sylwetkę uzupełniają otwierane do góry „wrota” pozbawione klamek, sporych rozmiarów felgi oraz pomysłowy tył zawierający poziome lampy z chromowaną listwą, a także dolne, wkomponowane w zderzak światła. Oceniając prezentowanego Hyundai’a jako całość wypada zwrócić uwagę, że Koreańczycy stworzyli efektownie zabudowane narzędzie artysty, odsłaniające swoje walory dopiero po zajęciu miejsca w kabinie.

Wnętrze i-ONIQ’a to kipiąca nietypowymi rozwiązaniami forma mająca na wyposażeniu np. zachodzącą na dach frontową szybę, świeżutkie technologiczne zdobycze XXI wieku czy też reagującą na dotyk kierownicę. Patrząc na tego typu elementy śmieszny wydaje się fakt czterech miejsc na pokładzie, dlatego wspomnimy jedynie, że bohater niniejszego artykułu to dynamiczne coupe mieszczące na pokładzie kierowcę i jego trzech pasażerów. Na deser zostawiliśmy napęd, choć informacja, że jest to samochód elektryczny nie będzie zapewne jakoś szokująca. Opisywany Hyundai napędzany jest przez motor legitymujący się powerem o wartości 109 KM, a także 1-litrowy, benzynowy odpowiednik ładujący litowo-jonowe baterie. Standardowo (na prądzie) zasięg prototypu wynosi 120 km, natomiast po ingerencji odpowiednika na etylinę 700 km.


Hyundai i-ONIQ

Hyundai i-ONIQ

Hyundai i-ONIQ

Hyundai i-ONIQ

Czy zaprezentowany i-ONIQ to udana propozycja dla szalonych i muzycznych osobistości? Kontrowersyjny design i przywodząca na myśl różne instrumenty deska rozdzielcza zdają się odpowiadać twierdząco, ale kłopot leży gdzie indziej. Tytułowy bohater prawdopodobnie nigdy nie trafi do salonów sprzedaży, ale może to i dobrze? Rozczarowanie mogłoby sięgnąć zenitu, gdyby Hyundai po wydaniu ciężkich pieniędzy zaczął ostro fałszować …

Patryk Rudnicki

Leave A Comment