800 KM w C klasie – Brabus Bullit Coupe

„Być albo nie być – oto jest pytanie” – identyczny kłopot doskwiera jak sądzę większości z nas. Oczywiście my, ludzie rozumni, nie debatujemy nad sensem życia (w końcu to zadanie dla filozofów), a naszą głowę i różnorodne myśli wypełniają raczej problemy typu: „Co zjeść na kolację?” W codziennym pędzie nie mamy tak naprawdę czasu, by choć przez moment złapać oddech, zatrzymać się i pomyśleć: „Jaki cel posiadają moje działania? Czy to wszystko nie jest przypadkiem wielką, beznadziejną głupotą?” Takimi rozterkami nie dysponuje najwyraźniej Brabus, który szwajcarską wystawę nawiedził modelem Bullit Coupe.

Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Na pierwszy rzut oka wszystko prezentuje się znakomicie. Design Mercedesa klasy C Coupe (bo takowy model został przerobiony) otrzymał nowe zderzaki, progi, LED-owe światła do jazdy dziennej oraz potężne wręcz aluminiowe felgi. Oprócz tego niemieccy inżynierowie zaaplikowali tytułowemu bohaterowi spojler na klapie bagażnika, a także czarny lakier nadwozia, który zdaje się idealnie wypełniać ostro skonfigurowaną całość. Szybki rzut oka na sylwetkę daje wyraźnie do zrozumienia, że mówimy tutaj o sportowo nacechowanym aucie, jednak drobne wątpliwości oraz kontrowersje co do atrakcyjności mimo wszystko pozostają.


Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Wnętrze stanowi całkiem udane połączenie charakterystycznego dla marki luksusu ze sportowymi doznaniami. Wymianie uległy fotele, które przy skórzanym obiciu zostały wyposażone w specjalne emblematy danej wersji oraz czerwoną nić. Ten ostatni element zobaczymy również na desce rozdzielczej (częściowo wyścielonej zamszem), a także konsoli centralnej bogatej w karbonowe wstawki. Oczywiście takich komponentów jak zupełnie nowe dywaniki, podświetlane progi czy też nakładki na pedały nie trzeba wymieniać, bo to właściwie standard takiej przeróbki, jednak warto czasami zwrócić uwagę na dodające odrobiny smaku detale.


Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Czas zajrzeć pod maskę, która skrywa istnego potwora. Tuner wspomina, że opisywany Bullit to najmocniejsza C-klasa Coupe na świecie i trudno się właściwie z tym nie zgodzić. Samochód otrzymał dwunastocylindrowy motor od luksusowego brata z przydomkiem „S”, który dodatkowo został jeszcze wzmocniony. Rozwiercenie silnika pozwoliło osiągnąć 6.3-litra pojemności, a montaż dwóch turbosprężarek zaowocował nominalną mocą o wartości 800 KM i 1420 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Ten ostatni parametr został elektronicznie ograniczony do 1100 Nm, ale nie wpłynęło to drastycznie na osiągi przebranego Mercedesa. 100 km/h spocony od emocji kierowca zobaczy na prędkościomierzu po 3,7 sekundy, 200 km/h po 9,8 s, natomiast kosmiczne 3 „paki” to kwestia 23,8 sekundy. Prędkość maksymalna? Ponad 370 km/h powinno spokojnie wystarczyć.


Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu

Brabus Bullit czyli Mercedes C Coupe po tuningu
 

Brabus Bullit Coupe nie jest, a raczej nie powinien być powodem hamletowskich rozważań. Zamiast głowić się nad sensem swojego życia, niemieccy inżynierowie muszą rozwikłać kłopot nowego „dziecka”. Jest ono stylistycznie dyskusyjne, przy napędzie na tylną oś bez wątpienia nieokiełznane i z ceną 449 820 euro obrzydliwie drogie. Kto by chciał jeździć samochodem, który wymaga co chwilę nowych opon i szpanuje na ulicy niezrozumiałymi dla innych walorami? Może bogaci, choć za takie pieniądze można przecież kupić multum innych równie dobrych aut.

Patryk Rudnicki

Leave A Comment