Mercedes Klasy B od Brabusa

Szanowni inżynierowie Brabusa – od dawna z wielkim zaciekawieniem i szacunkiem śledzimy Państwa projekty. Każdy samochód wyjeżdżający z tego niemieckiego, jedynego w swoim rodzaju warsztatu odznacza się wyraźną nutą agresji oraz przede wszystkim ma coś, czego inne wozy mogą mu jedynie pozazdrościć. Tym bardziej postanowiliśmy wystosować to pismo do Państwa, gdyż najnowszy produkt w postaci drugiej generacji Mercedesa Klasy B coś po drodze niestety zgubił. Nie mówimy wcale o poszczególnych częściach, a o wybitnie mocnym i dynamicznym charakterze swoich pozostałych braci.

Mercedes Klasy B od Brabusa Mercedes Klasy B od Brabusa Mercedes Klasy B od Brabusa Mercedes Klasy B od Brabusa

Cieszą nas niezmiernie modyfikacje zewnętrzne w postaci nowego pakietu ospojlerowania, który zawiera przedni i tylny zderzak oraz progi, nowych felg w rozmiarach od 17 do nawet 19 cali i czterech chromowanych końcówek układu wydechowego. Najnowsze „brabusowskie” dziecko otrzymało schludne, doskonale pasujące i podkreślające jego walory zmiany, które stanowią idealne odniesienie do historii firmy przypominając jednocześnie stare, dobre projekty.

Niech wyrazem naszej aprobaty będzie również pochwała nowych sprężyn obniżających Mercedesa o całe 30 mm i możliwości konfigurowania wnętrza wedle własnych upodobań. Dając każdemu klientowi tak niesamowity wybór z pewnością przyciągną Państwo do siebie niejedną osobę, która z entuzjazmem zapragnie skonfigurować kabinę pasażerską i w rezultacie zakupić ten niemiecki produkt (swoją drogą oferta obejmuje pokrycie foteli owczą wełną i montaż agregatu do piwa na tylnym siedzeniu?).

Mercedes Klasy B od Brabusa Mercedes Klasy B od Brabusa Mercedes Klasy B od Brabusa Mercedes Klasy B od Brabusa

Wracając do clou naszego pisma – jesteśmy delikatnie zniesmaczeni brakiem jakichkolwiek modyfikacji pod maską opisywanego wozu. Wiemy oczywiście, że takowe mają się za jakiś bliżej nieokreślony czas pojawić w ofercie, ale mieliśmy nadzieję, że te cztery rasowo wyglądające końcówki wydechu będą miały swoje odzwierciedlenie już teraz. Stąd nasza gorąca prośba: przygotowując wzmocnienie silnika (bądź silników) postarajcie się zawrzeć legendarny charakter Brabusa i zaaplikujcie B-klasie solidną dawkę mocy. Pragniemy, by nasza ustna „minikoparka” opadła do samej ziemi, a nie do połowy tak jak ma to miejsce teraz. Z poważaniem – fani Brabusa.

Jak sądzicie – czy tego typu pismo do siedziby niemieckiej firmy miałoby sens? Tytułowy Mercedes faktycznie wygląda ładnie, ale brakuje w nim póki co tego charakterystycznego pazura. A Wy, drodzy czytelnicy, co sądzicie na ten temat?

Patryk Rudnicki

Leave A Comment